ja się witam na głównym

mam pozwolenie na kompa, więc będę zaglądać
nie będę opisywać, co się dzieje na patologii, bo to niepotrzebne smutki
u mnie zaczyna się stabilizować i to jest najważniejsze
zaczynam wierzyć, że dotrwam
lekarz prowadzący mi obiecał, że w 30 tc mnie wypuszczą, jak tak będzie nadal, więc jeszcze te 2 tyg. wytrzymam ( suwaczek mi szwankuje

)
psychicznie jest lepiej - zabrałam się za robotę i staram się nie uczestniczyć w życiu korytarzowym, bo mnie to dołuje
podczytam trochę, żeby się wdrożyć i będę zaglądać
pozdrawiam wszystkie Majowe Brzuchatki :-)