reklama

Maj 2013 :):)

łooo matko....

kaja, citrus, kartagina - trzymam kciuki!!!!!

ja też miałam dzisiaj przejscia ze skurczami, ale przeszło... mam nadzieję... na wszelki wypadek wezmę jeszcze magnez i nospę.... kłade się....

mam nadzieję, że rano będą tylko dobre wieści...
 
reklama
A stołowanie się w szpitalu... masakra.
Ja pamiętam, że po porodzie dostałam na obiad 2 pierogi leniwe. I salowa przepraszała, że jej głupio ale koniec roku i kasy na jedzonko nie mają.
Matka Polka karmiąca na 2 pierogach :-D

Ja kolejny dzień umieram na zgagę. Aż mi szczena drętwieje :wściekła/y:
Zapo to może kup sobie mallox na zgagę. Ja miałam okropną (aż mi uszami wychodziło:baffled:) od 4 miesiąca i moja gin poleciła ten preparat bo bezpieczny dla dziecka. Sporadycznie go piłam jak nic innego nie pomagało ale zawsze to jakaś ulga....choć na chwilę.

A co do szpitalnego jedzenia to wszystko zależy od tego jakie zaopatrzenie. tam gdzie pracowałam obsługiwała oddziały firma cateringowa i pacjenci bardzo chwalili, że wyjatkowo dobre jedzenie i spore porcje. Ale nie ma co ukrywać zawsze jest tak, że jak nie wiadomo o co chodzi... to chodzi o pieniądze!
 
Na Zaspie, na Zaspie. Nie wiem kto mnie przyjął, taka młoda babeczka w okularach, ale pojęcia nie mam, jak się nazywa :-p
Już trzy razy robili mi dziś KTG. Brzuszek się postawił z 5 razy odkąd tu jestem, a nadal nie dostałam żadnego lekarstwa ani nic. Ech, chyba po prostu pójdę kimać za jakiś czas.
 
Oj szok ile tu sie dzisiaj dzieje
unhappy.gif
:szok::szok:
Citrus dobrze,że pojechałaś na IP! i dobrze,że jesteś pod kontrolą.... nie zazdroszczę pobytu w szpitalu ale dla dzieciaka wszystko! A W. Cię dokarmi i dacie radę!
Kartagina cieszę się że u Was lepiej choć trochę!
Kaja wciąż o Was myślę, gdzie te Twoje maluchy tak się spieszą?! szok! oby udało się Was jeszcze podtrzymać w 3paku!!! kciuki zaciskam!
Zapo a na tą zgagę nie pomaga rennie? ja biorę jak chwyta i przechodzi.... tylko chyba nie mam aż takiej jak ty.... dzięki za wieści od dziewczyn, oby były coraz lepsze!

ja znów pospałam - właśnie wstałam i nie wiem co ze sobą zrobić, heh....
 
Dziewuszki, dostałam lekarstwa. Fenoterol pół tabletki mam łykać co 4 godziny, dwie luteiny pod język, Isoptin, Ranigast (?), steryd dla maluszka i heparynę drobnocząsteczkową w brzuch, przeciwzakrzepowo (skoro leżę i biorę luteinę). Niech się dobrze dzieje :-p
 
Dzieki dziewczynki za wszyatkie kciuki, doczytalam z tel bo mi dali ładoware. Przewiezli mnie do sztokholmu, samolot- karetka, ambulans..jestem gwiazda w programie Discovery:-D..
A tak serio, to mam 4 cm rozwarcia, wiec porodu juz raczej nie da sie poestrzymac dlugo. Mowilam ,ze bede pierwsza:-P.. Taka moja reakcja paniczna..nie pozwalaja mi sie smiac bo powoduje to skurcze.. Ach. Musze Zapo posyawic pomnik, bo rano sie jej jedynej posluchalam, autorytet ma:-D..
 
Citrus odpoczywaj, będzie dobrze. A Ranigast to ci osłonowo na żołądek dali bo leków jednak teraz trochę będziesz brała.

Za pozostałe dziewczyny z całej siły zaciskam &&&&&&
Kaja ty nogi zaciskaj jak najdłużej....ściskam mocno:-)
 
Ostatnia edycja:
reklama
heparynę drobnocząsteczkową w brzuch, przeciwzakrzepowo (skoro leżę i biorę luteinę). Niech się dobrze dzieje :-p

hmm...a mi o czymś takim nie wiadomo,a też leżę :-(Cytryna idź spać,dosyć wrażeń na dziś,jutro nowy i oby lepszy dzień:-)jakoś nam nie wyszły te walentynki:-(

Kaja
cały czas o Tobie myślę,samo rozwarcie to nic,oby wody nie odeszły i skurczy nie było,trzymaj mocno dziecioki,niech do wiosny czekają!!!
Dobranoc wszystkim
 
Ostatnia edycja:

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry