reklama

Maj 2013 :):)

cytryna
dobrze,że "tylko" tyle się dzieje! swoją drogą ten Twój gin to chyba nie najlepszy skoro wielkiej nadżerki nie zauważył:szok:

szkoda że Ci się weekend w szpitlu trafił.... nic to - kciuki zaciskam, będzie tylko lepiej!!!

ja właśnie posprzątałam sypialnie, pościeliłam, kurze w całym mieszkaniu starte, kuchnia posprzątana, mieskanie odkurzone!
teraz relaksująca kąpiel i biorę się za projekt!
Na obiad dziś makaron z serem więc 15min roboty, luz....
a pod wieczór idziemy do znajomych...
 
reklama
No mówię Wam, kamień z serca! Jeżeli ordynator uznał, że sytuacja nie jest skrajnie alarmująca, to chyba mam się z czego cieszyć? :-D
Co do mojego ginekologa prowadzącego... chyba brak mi słów :dry:
 
citrus super!!!! :-) wspaniale wiadomosci.Dobrze,ze nie jest tak zle jak wczoraj wugladalo.No a ja bym lekarza prowadzace w dibly poslala.

jak tam kaja??? ciagle myslami kraze wokol niej i maluszkow
 
ja wlasnie z uniwerku wrocilam termin pierwszego egzaminu mam 5 kwietnia, mam nadzieje ze dam rade :) profesor spoko kazal mi opracowac dwa dowolnie przezemnie wybrane tematy i tydzien przed egzaminem mailem mu przeslac musze te tematy i liste lektur, wiec luzik, nie musze sie wszystkiego uczyc... i sie smial ze jak na mnie spojrzal to juz wie dlaczego chce tak szybko ten egzamin :)
moje dziecie tez juz z przedszkola odebrane, cala noc byl tam i strasznie mu sie ta przygoda podobala, dzis szczesliwy wrocil do domu i opowiadal o nocnej wedrowce z poszukiwaniem skarbow, przy kim spal... itp :) gorzej ze mna bo strasznie tesknilam i z telefonem przy poduszce spalam gdyby dzwonili.. ale nie dzwonili :)

citrus-
dobrze ze chociaz u Ciebie nie az tak zle, tez dziwne ze gin nadzerki duzej nie zauwazyl...

k.a.j.a- mocno kciuki zacisniete za Ciebie i malenstwa, mysle ze pomysl wyslania Marysi na troche do pl jest napewno dobry jesli masz taka mozliwosc
 
Citrus może powinnaś o zmianie lekarza pomyśleć.

Nia bardzo fajnie z tym egzaminem. A maluch dzielny, że nockę w przedszkolu tak ładnie przetrwał :tak:
Dzielny chłopak.

Kaja milczy...
 
ja juz w domu...dzisiaj grzecznie bez wysilku...pobrali mi badania,zakupy zrobilam i juz dzisiaj nie robie nic.Mam traume po wczorajszym dniu chyba:-/

Zapo no moze urodzic sie pozniej .Jesli tak jak u kaji kazdy blizniak ma swoj worek owodniowy.

Dziewczyny ja sie martwie o nasza kaje i maluchy.....eh....oby bylo dobrze...
 
Ja też ciągle myślami przy kaji i co chwilę sprawdzam czy sa jakieś wieści.

Citrus ja też bym myślała o zmianie lekarza, niby już końcówka ciąży ale mimo wszystko każdy dzień jest ważny. Dobrze, że teraz trafiłaś pod dobrą opiekę i trzymam kciuki w pon. tylko szkoda, że musisz w weekend siedzieć w szpitalu no ale nic warto się poświecić dla maluszka

Nia fajnie, że Ci sie wyrozumiały wykładowca trafił :)
 
Dzięki Wam za miłe słowa, link do forum itd. Dla mnie jest to jednak problem, bo się stresuje jak te cukry za wysokie, że będzie coś nie tak z małą i nie da się przetłumaczyć...jeden dzień pobędę tak wg ich zasad ściśle, a potem jak się nie unormuje to wracam do swoich spostrzeżeń, które były w sumie dość trafione. Teraz czekam na zmierzenie cukru po obiedzie. Po połowie jabłka i kromce chrupkiego pieczywka z sałatą i ogórkiem było ok...

Citrus dobre wieści! 3mam kciuki za szef! Ja mam szyjkę cały czas 28mm, ciągle mówią że dość krótka ale twarda itd, więc narazie spokój ale oczywiscie mam się oszczedzać itd.

Będę walczyć z tą cholerną cukrzycą, gdyby to było dla mnie jakieś normalne, to by było inaczej. Specjalnie muszę wstawać o 7 rano na jedzenie chociaż nie chce mi się jeść...kurcze...
 
reklama
Citrus moze rzeczywiscie poszukaj innego lekarza?Zwlaszcza,ze zawsze piszesz,ze u niego kolejki i ciezko sie wcisnac.I z kazdym niepokojem do wizyty musisz czekac.Nie jest to komfortowa sytuacja.W mojej przychodni ginekologicznej czeka sie dlugo na wizyte.Ale jak cos sie dzieje to mam dzwonic i jakies miejsce MUSI sie znalezc.Ewentualnie do innego lekarza ale nie zostawia mnie sama sobie...Ciesze sie bardzo,ze jestes na prostej do opuszczenia tego przytulnego zakatka!Trzymamy za slowo,ze bedziesz sie oszczedzac.I w ogole jak mowie mezowi ze sie gorzej czuje zawsze odpowiada:to pachnij.Ja sie wszystkim zajme :-) Wiec Ty tez:lezec i pachniec :-D ,obijac sie i dac rozpieszczac!

Przez ten stresik z maluszkami i ich mamami szpitalnymi caly dzien brzuszek sie napina co 20-30min...Wiem,ze sama sobie winna jestem bo sie nakrecam.Ale teraz nie wiem co robic.Dzisiaj zajecia z Aquaaerobiku i bardzo sie cieszylam.A teraz przez te napiecia po prostu sie boje ze sobie(nam)zaszkodze :baffled:
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry