Czesc dziewczyny,ledwo nadrobilam z takim troche przyspieszeniem, bo czas mnie goni a caly weekend znow przelecial nie wiadomo gdzie. Wczoraj bylismy na urodzinach w plenerze (o jaka piekna pogoda, troszke zimno!), dzis caly dzien nadrabialam robote papierkowa i wyszlo na to,ze znow zero czasu dla siebie, a tu paznokcie przydaloby sie pojsc zrobic, jakies zakupy...Mnie fizycznie az tak nie meczy ciaza, ale emocjonalnie-szalenstwo. Ciagle placze albo sie wsciekam. Teraz wiem, czemu w moim pakiecie prowadzenia ciazy w klinice jest darmowa sesja z psychiatra. Tylko czemu tylko jedna???? Moje najmlodsze dziecko ujezdzalo mi dzis kark podczas gdy ja sleczalam nad kompem. Dostalam pare razy w glowe zabawkami roznej masci, a ile dramatow bylo: ze nie chce dac paczka, ze to on bedzie pisal na komputerze, ze mam mu narysowac zyrafe, a potem,ze nie ten kolor kredki wybralam.Wrrr...
Noirel, przykro mi strasznie z powodu psiny. Pare lat temu tez przez to przechodzilam i dlugo plakalam. Czesto mi sie snila. Nigdy juz zadnego psa nie bylam w stanie tak pokochac jak mojej spanielki.
Baki sa straszne, wiem. W dzien w sumie nie jest tak zle,ale w nocy! Kiedys w nocy obudzil mnie taki glosny i zrobilo mi sie glupio,ze to ja. Normalnie zwalilabym na dziecko (w koncu od tego sa

), ale akurat jak na zlosc nie przyczlapal do nas
A z tym,ze teraz faceci wiecej robot przejmuja, to sie zgadzam.Ja swojego nie zaluje, w koncu ja do pracy chodze, ciaze nosze i banda rozbojnikow tez sie zajmuje. Ale faktem jest,ze czasem awanturuje sie,ze nie spedza ze mna czasu. Jest mi przykro,ze inaczej nie planuje zajec. Za to jak on ma chwile,a ja akurat na BB jestem, to przeklina ta strone
