witajcie! nie ogłam się zebrać od rana żeby laptopa odpalić...
noc miałam okrutną- mały nam szalał od 4 i już nie zasnął a biorąc pod uwagę że nie zasypiam przed północą to normalnie lincz na matce!! w końcu M wziął go do nas do łóżka (rany, chyba pierwszy raz w życiu spędził noc z nami w łóżku!) i świrował do 6 (o dziwo uspokoił się jak założyłam mu aparat na ucho!! może nie mógł sam wytrzymać swoich wrzasków!)a o 6:30 córa się już obudziłą i po spaniu...
głowa mi napier... cały dzień jak w migrenie, tabletka nawet nic nie dała...
M jak na złość ciągle z tymi schodami szaleje i dziury wierci!
citrus powracając do twojej porannej wypowiedzi częściowo cię cytuję, ale ja się obsrywam z radości na każdy kolejny dzień do przodu!!!!
ciekawie piszecie o tych pracach, politycznych igraszkach itd. zgadzam się absolutnie! wszystko jest do bani! emerytura dla matki opiekującej się dzieckiem niepełnosprawnym wynosi 130zł!!! to mniej niż świadczenie które teraz dostaję!!!
życzę wszystkim żeby szybko minął ten 17 to się nerwowo uspokoicie (chociaż już jak z górki!):-)