hej kobiety
miałam nadrabiać ale znowu mnie "mieszkaniówka" dopadła... musze przed Świętami zakupić sprzęt do kuchni
oczy już mnie bolą od grzebania w sieci, a na razie zdecydowałam się tylko co do okapu i zmywarki... najwiekszy problem to dopasowanie piekarnika i mikrofali... z płyta też mam problem (indukcyjną) ... no masakra...
widze tak na szybko, ze piszecie o dolegliwosciach, obnizajacych się brzuszkach itp.... no mój jeszcze sie trzyma, ale mam wrazenie ze powolutku sie zacznie obniżać, bo jakby ciut lepiej sie oddycha, a co do sikania to od dawna gonie co pół godziny... wczoraj lekarz mówił, ze są do zeber 2-3 cm miejsca... a, i zapomniałam napisac, ze lekarz wyraził sie, że "główka już ustabilizowana"... odwrócony głową w dół to był już dawno... no i łożysko już lekko zmienione - czyli jest stopień II/III...
no i trzymam kciuki za noelle, mam nadzieję, ze wróci do domu w dwupaku!!!!
dobra lece coś poczytać
miałam nadrabiać ale znowu mnie "mieszkaniówka" dopadła... musze przed Świętami zakupić sprzęt do kuchni
widze tak na szybko, ze piszecie o dolegliwosciach, obnizajacych się brzuszkach itp.... no mój jeszcze sie trzyma, ale mam wrazenie ze powolutku sie zacznie obniżać, bo jakby ciut lepiej sie oddycha, a co do sikania to od dawna gonie co pół godziny... wczoraj lekarz mówił, ze są do zeber 2-3 cm miejsca... a, i zapomniałam napisac, ze lekarz wyraził sie, że "główka już ustabilizowana"... odwrócony głową w dół to był już dawno... no i łożysko już lekko zmienione - czyli jest stopień II/III...
no i trzymam kciuki za noelle, mam nadzieję, ze wróci do domu w dwupaku!!!!
dobra lece coś poczytać


