eklerkaa- musicie z m to omowic bez obecnosci dziecka by nie podwazac swoich decyzji, bo wymiana zdan na ten temat w obecnosci malego i zabieranie czegos co zostalo mu pozwolone tez napewno nie jest dla niego dobre, moj maly chcial kiedys tez cole, my generalnie w domu tego nie pijemy ale jak chcial to dostal do sprobowania az mu nosem wyszlo to picie tego gazowanego swinstwa i juz wiecej nie chce
a dziecko jak to dziecko wykorzystuje sytuacje i jeszcze czesto napewno sie zdarzy ze cos z toba lub twoim m bedzie chcial "zalatwic" za plecami drugiego lub wymusic, wiec najwazniejsze sa konkretne zasady miedzy toba i twoim m by nie dac sie wyprowadzic w pole przez dziecko
choc to trudne sama mam troche starszego od twojego i tez czasem mysle o bilecie na ksiezyc dla mnie lub dziecka
Elajar- na pocieszenie napisze ze ja mam dwie mlodsze siostry blizniaczki (mlodsze o 2,5 roku) i moja mama jeszcze calkiem dobrze sie ma , nie postradala zmyslow, i jest w miare wesola osoba- choc bylo chwilami ciezko z nami, dasz rade
Framama- wspolczuje przejsc z rodzina co do imienia, ale twoj m dobrze im powiedzial, wasze dziecko wasz wybor
j-ulka- ja musze przyznac ze jeden cieply kombinezonik mam w szafie po synku jakby pogodzie nadal odbijalo

choc do 30 kwietnia moze sie cos zmieni, u mnie dzis +5 i sloneczko ale troche wietrznie
ja chyba tez z tych sztywnych bez poczucia humoru nigdy nie lubilam lanego poniedzialku
Zapominajka- bedzie co dzieciom opowiadac, ze w kwietniu na sankach ze szpitala do domu wracaly

nie no ale mam nadzieje ze jednak w koncu przyjdzie wiosna