• Weź udział w konkursie i wygraj laktator SmartSense i wyprawkę dla mamy 💖 Kliknij Do wygrania super nagrody, które ułatwią codzienne życie rodziców.

    Wygraj grę z serii Słonik Balonik dla maluszka 💖 Wchodź Zadanie jest proste. Działaj i wygrywaj

reklama

Maj 2013 :):)

Nanu, Matiemu wczoraj na KTG skakało ze 140 do 180 i tak w kółko. Tylko się chwilę pokręcił jak bączek, szło do góry. Uspokajał się - spadało. Spokojnie więc! :tak:
 
reklama
Dzięki Citrus, może faktycznie nie ma się czym martwić i wszystko przez czkawke i ruchliwosc podczas badania. Tak mnie to tylko ciut dręczy bo poprzednie dwa razy na ktg byly bez takich ekscesow. Ale tez i Matylda spokojniejsza była. ... ehh to moje schizo! Naprawdę chyba dopóki jej nie przytule to nie uwierzę...
 
Nanu, bo dzieciakom tak skacze tętno. Jeśli ktg jest robione w momencie, gdy dziecko się rusza, można to doskonale zaobserwować. Jeśli śpi, lub leniu****e, tych skoków tak nie widać. Też panikowałam, a gdy leżałam w szpitalu i KTG robili mi 3 razy dziennie, przyciszałam żeby nie słuchać, bo bym "ocipła" z nerwów ;-) :laugh2:
 
Nanu spokojnie ,u nas na ostatnim ktg tez tętno rosło do 180 ,ale Mały był bardzo ruchliwy,więc spokojnie :tak:
wiem,że wolisz dmuchać na zimne ,ale w tym wypadku to całkiem normalne.
Sembo ale masz sny.my to powinnyśmy jeszcze poczekac z racji tyg ciązy,zawsze lepiej dla dzidziusia każdy dzień w brzuszku.
ciekawe co tam u Kartaginy?
 
Nanu no pewnie, dziewczyny maja racje :) Mi tak samo skacze na ktg, szczegolnie wlasnie jak mała się porusza i zawsze włącza się alarm;-)jak się uspokaja to tętno maleje.

Sembo no no proszę jakie postępy:) A tak nawiasem- matko jak ja się przy tym sexie zmęczyłam :no: :sorry::confused2:
 
Aniaczek próbuję małego chociaż trochę rozruszać... jest bardzo wysoko więc poród mi nie grozi. U nas ( na podkarpaciu ) 22 stopnie, ogólnie słonecznie i wietrznie, ale widzę , że nachodzą jakieś niedeszczowe chmurki.
 
No co Ty Sembo ja? ! Tu jeszcze całe grono zaawansowanych odlicza dni, ba! Godziny! :)))
U mnie nawet pół skurczu nie było:) z jednej strony bym już chciała (wczoraj pół wieczoru wylam że mam dość tej ciąży, że jej nie chcę itp itd), z drugiej strony rozsądek mówi że jeszcze ze 2tyg w brzuchu matyldzie dobrze by pewnie zrobiły. .. A z trzeciej martwi mnie to wysokie tętno matyldy. W poniedziałek kolejne ktg. Dzis jak miała czkawke podlaczylam dopplera, , serduszko znów ponad 170!
Woda już jest więc leżę w wannie, po wyjściu zbadam raz jeszcze-bez czkawki i po kąpieli... mam nadzieję że będzie niższe.


dołączam do marudek:-(
od wczoraj mam taki kryzys ciążowy że tylko usiąść i płakać mi się chce:sorry:
wczoraj zaczęły mi doskwierać hemoroidy, nawet nie wiem kiedy to paskudztwo się rozwinęło...od razu na mózg mi padło i blokada kupkowa, zgaga męczy mnie niemiłosiernie, nawet po wodzie, więc już nie wiem czy lepiej jeść i pić, czy sobie darować:baffled: nawet kołdra ze mną wczoraj nie współpracowała, albo gdzieś mi uciekała, albo grzała niemiłosiernie..ech :-( a dziś rano UWAGA! wstałam przeziębiona, katar niemiłosierny, trochę boli gardło, a na dworze upał!!! no i najlepsze że tylko w domu przebywam bo nie mogę jeszcze wychodzić:sad: więc skąd to przeziębienie??????

a żeby tego było mało to samochód totalnie nam padł, więc może i dobrze że jeszcze nie rodzę bo nawet nie mielibyśmy jak bąbla do domu przywieźć:sad:

nanulika, też sobie myślę że fajnie byłoby już mieć szkraba przy sobie, bo wracają złe wspomnienia i się zaczynam nakręcać niepotrzebnie, a z drugiej strony jeszcze 2 tygodnie przydadzą się bąbelkowi...


płakać mi się chce z bezradności:hmm:
 
reklama

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry