Dzien dobry.
No moje dziecię wlasnie zaczęło dzień od zmontowania porzadnego kupsztala a nie jakieś tam sucharki
od razu mi (jemu) lżej, bo juz wszystko w tej dupce miał.
Wiolonczela - czyli jednak karmione piersia tez tak mają. Myslalam ze to wina mm i kleikow. Pocieszylas mnie.
Mdla- u nas warzywka owoce tez bez oporu ida. Dwie miesne tez przyjete. Poki co, dynia ziemniak nie bardzo i po brokule bylo wzdecie. A jaką dajecie rybę? Dorsza czy łososia zwanego łosiem? Jaki mniej wiece kawalek?
Evi-moze nam później opowiesz o tym "prawie zapomnianym" powrocie?

No moje dziecię wlasnie zaczęło dzień od zmontowania porzadnego kupsztala a nie jakieś tam sucharki
Wiolonczela - czyli jednak karmione piersia tez tak mają. Myslalam ze to wina mm i kleikow. Pocieszylas mnie.
Mdla- u nas warzywka owoce tez bez oporu ida. Dwie miesne tez przyjete. Poki co, dynia ziemniak nie bardzo i po brokule bylo wzdecie. A jaką dajecie rybę? Dorsza czy łososia zwanego łosiem? Jaki mniej wiece kawalek?
Evi-moze nam później opowiesz o tym "prawie zapomnianym" powrocie?
Ale Malizna ciagle cycem karmiona i nie spiesze sie tak bardzo.Ciesze sie jak glupia z miksow wszystkich.Warzywa wsuwa az jej sie uszy trzesa.Z owocami gorzej :-) Dzisiaj je papke z ziemniakow,kalafiora,marchewki i groszku cukrowego.
5 dni z kolei raz dziennie dostawał to samo mm,a 6 dnia go wysypało
całe szczęście dziś już byłam cały dzień w domku, wiec tylko (.)(.) w użyciu, no i od dziś rozszerzamy dietę, na początek marcheweczka, ale się troszkę krzywił



