Filipiamama
Fanka BB :)
Witam.
Widzę, że nie tylko u mnie wspaniała noc. U mnie o 1 pobudka, a potem z marudzeniem, troszkę spania, więcej marudzenia i tak do 6. Teraz zasnął, ale cały czas się wierci. Może to po szczepieniu, a może wina pogody. Dobrze, że wczoraj wieczorem ugotowałam obiad na dziś, bo nie dała bym rady. Szoruję już zębami po podłodze.
Co do słoiczków, to też nie uważam ich za zło. Nie mam weny do samodzielnego gotowania, za to radochę sprawia mi wybieranie jedzonek w sklepie
Widzę, że nie tylko u mnie wspaniała noc. U mnie o 1 pobudka, a potem z marudzeniem, troszkę spania, więcej marudzenia i tak do 6. Teraz zasnął, ale cały czas się wierci. Może to po szczepieniu, a może wina pogody. Dobrze, że wczoraj wieczorem ugotowałam obiad na dziś, bo nie dała bym rady. Szoruję już zębami po podłodze.
Co do słoiczków, to też nie uważam ich za zło. Nie mam weny do samodzielnego gotowania, za to radochę sprawia mi wybieranie jedzonek w sklepie
) Ponoc to swedzi/laskocze i tyle.Ja nie wiem...tylko powtarzam.Akurat u Malizny bezobjawowo mija.I drugi juz sie przebil.Teraz beda 2 wzrastac :-)
I Malizna tez zdrowiusienka-nie ma jej kto zarazac :-) Az sie doktorek wczoraj dziwil,ze przy przedszkolnym dziecku ona caly czas zdrowa.

Ja chcę wiosnę
same romansidla-dla nastolatek chyba.Rozowe,plastikowe i w ogole HanaZmotana....Ale pierwsze koty za ploty;-)