Witajcie , u rodziców byłam kilka dni , ale nie bardzo wypoczęłam, dzieci dzikie, jak to po zmianie warunków, dziadki nie bardzo wiedziały jak zabawić młodszego, no bo to już nie mała dzidzia, która tylko chce się nosić, tylko trzeba jej zagospodarowac 12 godz i własciwie miałam to samo co w chałpie, ciągle dzieci na głowie, miałam się pospotykac ze znajomymi ale o 20.00 byłam tak wykończona , ze już do nikogo nie miałam siły zadzwonić.
Elajar szkoda , ze ten dom dziecka jeszcze po drodze musi zaliczyć, jakby jeden dzień dłużej w szpitalu nie mógł zostać.
Ewcia nie stresuj się i tak nic to nie da, napewno szybko się wdrożysz