hejka
u nas nocka koszmarna....Tomek ryczał od 23....film mi sie urwal ok.2...jak sie ocknelam...spal
dzis juz samopoczucie lepsze...dzieki za dobre slowa

pogadalam dzis tez tak od serca z bratowa (od Adasia), pocieszyla troche, wiec biore sie w garsc i ciagne ten moj żywot matki-Polki
zaliczona wizyta u dentysty z Ania

ja tez chcialabym tak leczyc zęby, szast prast...wyganiamy robaczka (bez borowania), wyrzucamy buty robaczka, tablet...i zakladamy plombke....spoko
za tydzien kolejna wizyta
a jutro na polepszenie humoru ide z moja córka do fryzjerki....Ani skrocimy troszke, ja machne psaemka (odrosty juz na pol glowy) i tez podetne
moja mama poradzila mi jakis zel rozgrzewajacy dla dzieci, kupilam i nasmarowalam...narazie spia spokojnie w miare...ale wczoraj do 23 tez byla cisza....dopiero poztem sie zaczelo