reklama

Maj 2013 :):)

Camel a ja zazdraszczam wytrwalego dietowania :D nie można mieć wszystkiego. No chyba że Evi.

A no właśnie- fajnie ze ruszasz z tematem ale wiem że działalność gospodarcza to klody pod nogi. Moj ojciec mial. Jak juz bedziesz miala wszystko w garsci to zdradz w końcu co to za biznes będzie. Trzymam kciuki za szczęście do urzędników i powodzenie projektu.

Ormianka - dobilas mnie tym żłobem.... :/
 
reklama
musze w koncu kupic ten wózek , co tym starociem jexdzic nie bede.
Helico tez mam ,no i ten kamień - kuźwa wszystko , jak tyllko przestane karmić to konieczne leczenie i zabieg powiedział, mam odstawiac czym predzej ( my się odstawiamy, myśle, ze może do końca marca ).

A powiem Wam że nasza slużba zdrowia ma nas jednak -pacjentów głęboko w dupce, o dzień dobry nie było mowy, o znieczuleniu absoutnie, nawet do gardła nie pstyknął, wszedł taki tłuścioch , ja juz lezałam, pielęgniarka włożyła mi ustnik a on wcisnął tą rurę, totalnie bez kontaktu
 
Ostatnia edycja:
No nie gadaj...tak na zywca cie wzial i ani be ani me ?? A to chamowa...

Ale ewcia obiecalam sobie ze musze sobie zorganizowac tak dzien i usystematyzowac by znalezc czsd albo na huls a jak malz jest to rower...
 
Wiolonczela-dobrze, ze juz masz za soba :)

Camel-wozek wyglada super :)

U nas z dzieciakami dobrze. Obsluchala oboje, juz czysto, wiec tylko jeszcze przez tydzien profilaktycznie kropelki oslonowe i koniec.
W kwietniu po skonczonym 1 roku zycia szczepienie....

Ania po fryzjerce....nie wiedziala co sie dzieje, ale dzielna dziewczyna jest, wiec poszlo ok. ja jestem zadowolona, babcia w szoku...ze tak krotko. Nie chcialam mowic, ale przez te babcine scinanie trzeba bylo tak krotko obciac, bo wszedzie zęby powycinane byly.

Zla jestem na samochod nasz, a raczej na akumulator. Kupilismy nowy jesienia i cos sie chrzani. W niedziele nie chcial odpalic, poszlysmy z Ania piechota do kosciola. Dzis znowu strajk, a plan dnia ulozony..sąsiedzi zmotoryzowani w pracy, na parkingu prawie pusto....musialam wezwac taxi do odpalenia auta, 20zl w plecy... Akumulator na gwarancji to bedziemy dzialac, niech sprawdza....
Adas podrosl troszke, dzis marudzil, bo znowu problem z kupa i mial troche podwyzszona temp po szczepieniu...no i jutro konczy 2 miesiace facecik :) Rodzice zakochani w nim na maksa, dziecko szczesliwe wiec jest super. Wozek sie podobal, stanąl na honorowym miejscu zeby kazdy widzial ;)
 
Dziewczyny nabazgralam długiego posta i go wcielo, więc witam się tylko, pozdrawiam z Lazurowego Wybrzeża, idę pić wino i zagryzc bagietka :laugh2: jak to we Francji wypada.
Wiolonczela współczuje badania, byłaś bardzo dzielna.
 
Czesc dziewczyny :) u nas szalenstwo, bo w piatek wracamy do Norwegii. Ostatnie zakupy, odwiedziny i wszystko inne... Troche sie ciesze, ze wracam do swojej rzeczywistosci a troche mi smutno, jak zawsze.
Olivka idzie do zlobka od 11.sierpnia. Dzisiaj dostalam odpowiedz :)
Po powrocie do NO bede miala mnostwo spraw do zalatwienia, tez urzedowych i tez tego nie lubie robic...bleee...
wiolonczela, ale twarda babka jestes. Niezle Cie potraktowali. Nigdy nie mialam gastro, ale moge sobie wyobrazic...
aniazetka, ale masz fajnie!!! Zazdroszcze!
Ja nadal odstawiam od cyca. Dzisiaj karmilam raz o 17. Ostatnio tak wlasnie bywa. Kolejne karmienie w nocy, najczesciej okolo 2 i potem 5 a pobudka o 7.00. Ja juz mam niewiele pokarmu i moje dziecko nie najada sie tym co mam. Wprowadzilam jej juz wlasciwie wszystkie mozliwe pokarmy, bo ona wszystko chce sprobowac. Oczywiscie pewne produkty dostaje tylko do posmakowania.
Trzymajcie sie cieplo kobietki. Odezwe sie po powrocie.
 
Witam o poranku;)
Złota zasada mojego dziecka. Idziemy spać pół godziny później, wstajemy godzinę wcześniej. Czy ja się kiedyś wyśpię. Pobudka cudna, dziecko na mnie wlazło przechyliło się nad krawędź łóżka, a ja musiałam łapać, żeby nie zleciał.
Od wstania już wylał mi herbatę i zeżarł kociego chrupka.
Mąż miał mi zawieźć po drodze z pracy kurtkę do pralni, a tu widzę wisi dalej na szafie, żeby nie zapomniał zabrać. Czasem brak mi słów. Ja proszę, a on swoje.

Wiolonczela, dobrze, że masz to już za sobą. Trzymałam za Ciebie kciuki;)

Aniazetka zazdroszczę.

Filipowi już zlazł strupek z głowy, to można mu w końcu zdjęcie do dowodu zrobić. Ale tak sobie pomyślałam, że po co mi te wczasy i wyjazdy, jak i tak się nie wyśpię i nie odpocznę, tylko się bardziej o szarpię, bo to inne miejsce. Jak tutaj tak mogę na męża liczyć, to tam jak będzie tyle pokus już mi całkiem wsiąknie i martw się babo sama.
Ale z drugiej strony, tak mnie ciągnie gdzieś się ruszyć.
 
reklama
Witaj :) u nas od 10 miesiąca tradycją sie stala pobudka o 6:30. Punktualnie. Dziecko nie ma z tym problemu, za to matka ogromny. W ogole stał się taki "trudny w obsłudze" że tym bardziej nie chce mi się rano wstawać. Przebrać- nie, bawić się - nic co ja zaproponuje, łapie się wszystkiego tego co niebezpieczne, jak zabieram ryk, jak wychodzę ryk, w nocy pobudki co 2 godz. Znowu zasnelam wczoraj na fotelu do tego ten aerobik - nie mogę się dziś ruszyć. Myslalam ze wczoraj gorąca kąpiel mi miesnie rozgrzeje ale ledwo wlazlam juz sie obudził. Ojciec niby poszedł na pomoc ale płacz był jeszcze większy. Coś czuje że już nigdy nie wyjdę z domu na noc :/
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry