Witam sie skończyłam, wyglada jak po bombie , nie wiem do której bede sprzatac , a nie chce mi sie jak diabli , ale ciasta są juz w lodówce, juto tylko tort obsypiemy motylkami, niech ma jak chciała, choć cięzko mi to przyjąć

Jutro ma gosci, ale urodziny dopiero pojutrze, to już 4 lata, a ostatni tydzień z nią to jakis koszmar , szczególnie w jej relacjach z tatą, o co nieustannie się kłócimy, bo on adekwatnie nie potrafi reagowac, Elajar moja ostatnio prawi sobie kur..wa mać, chodzi i tak sobie gada, doskonale wie , ze tak nie wolno, narazie przyjęłam strategie nie pozwalania, zobacze , co to da , potem braku reakcji , bo robi to prowokacyjnie- nie powiem nam tez sie zdarza przeklinac w chałpie, jak nic koniec z tym.
Fajnie , ze taka mądra ta Twoja Ania - zazdroszcze.
Dziewczyny trzymam kciuki co sie spotkacie i zabawicie, stiptizer w planach