reklama

Maj 2013 :):)

Dzien dobry :)
u nas snieg po kolana... Olivka zasmarkana i jeszcze dzisiaj kaszel doszedl :( sciagam jej gilony, ale zaraz produkuje nowe.
co do facetow... Byly mial wczoraj przyjsc do nas, ale zadzwonili po niego z pracy. Dzisiaj mial byc miedzy 11 a 12 ale wciaz go nie ma... Masakra!
Ja dzisiaj odkurzalam, bo Olivka zbiera wszystkie smieci i nosi je na spodniach, mam wrazenie ze syf jest ciagle.
moja tez caly czas chce jeszcze do cycka przed spaniem, ale jej nie daje. Jest zawsze walka o to, ale nie poddaje sie :) cyckujemy miedzy 17-18 i w nocy ze dwa-trzy razy, w zaleznosci od tego ile razy sie budzi.
wrzucilam fotke na naszej zamknietej grupie. Wiem, ze strasznie sentymentalne, ale ten moj smieszek (bywa rowniez straszna maruda), sprawia, ze daje rade ciagnac to wszystko. My kobiety jestesmy tak stworzone, zeby dawac rade czy to samotnie, czy z nieporadnym, wkurzajacym partnerem. Tez narzekam, czasami przesadzam i wyolbrzymiam, a jednoczesnie mam wiele radosci z tego calego balaganu w chacie, jeczacej, uwieszonej na mnie Olivce i nawet juz sie przyzwyczailam do samotnych wieczorow.
ormianka mi piersi tez pekaly w pierwszych dniach jak zaczelam odstawiac, ale juz to sie unormowalo.
 
Ostatnia edycja:
reklama
kurcze ale mam bałagan...nic dziś nie sprzątałam..strajk..nie chciało mi sie najzwyczajniej... zaczynam i ja miec jakiegos doła..więc postanowiłam isc za przykładem Filipiej i założyć bloga..moze dzieki niemu jakoś uda mi sie przezyc sama z sobą...
jeszcze nie umiem go obsługiwać...ale moze kiedys dojde do perfekcji...wiec blok bedzie chwilowo ubogi...



A co tu taaka cisza...pewnie dzieciaki szykujecie do spania...moj jeszcze harcuje..
 
Ostatnia edycja:
Właśnie znalazłam na FB

Jak mężczyźni widzą dzielenie się obowiązkami pół na pół?

Ona gotuje- on je
Ona sprząta- on brudzi
Ona prasuje- on gniecie;)

Tak odnośnie naszej porannej rozmowy;)
Wojtek już śpi... trzymam kciuki aby ta noc była dla nas łaskawa
 
Camel mialam Ci pisać gratulacje z okazji rozpoczęcia bloga ale odciągnął mnie obiad, potem pogrzalam na aero. Teraz usypiam. Oczywiście cyc i oczywiście z rykiem i wierzganiem. Nie wiem co z nim. Taki zlosnik się zrobił ze makabra. Tatuś dziś nie zadowolony z czasu spędzonego z synem bo był niegrzeczny i wyrwal klapkę z dvd. Heh taką niegrzeczność to ja mam non stop.

Jak juz ogarniesz bloga to daj link. Zajrzy się czasem ;)
 
Janko spi..cos ciezko mu bylo zasnac...obebnil cyc a potem leżał na tej podusi do karmienia i rozkladal sie..moj kochany urwis...

Ogladalam dzis filmik z waszej wizyty...jak bardzo zaluje ze nie mam was tu blizej...brakuje mi tutaj takich normalnych mam...z normalnym mysleniem..chyba zaczyna doskwierac mi samotnosc...a moze to swiadomosc ze nie pasuje do tego miasta, tych ludzi z mysleniem bardzo prowincjonalnym...zamknietych tylko na tu i teraz..nie dazacych do niczego...wpatrzonych tylko w to co ma sasiad a nie bedacych dla tego sasiada szczerym i życzliwym.. Chyba i ja lapie jakiegos dola..moze nawet to nie dol ale chora rzeczywistosc ze czlowiek skazany jest na ludzi do ktorych nie pasuje..
Ewcia mam nadzieje ze jak wyjedziesz nigdy nie poczujesz tego co ja...ze bedziesz czuc sie "jak w domu" a nie w jakims matrixie...


Gdzie wy mamy?

My zaliczylismy juz pobudke...o dziwo nie cyckowa..podejrzewam ze ten hulajacy wiatr napierajacy na okna go budzi..swiszcze i huczy...

Baby...no co wy...czyzbyscie spaly?
 
Ostatnia edycja:
Cześć dziewczyny , ja nie mam czasu nawet coś napisać ciągle coś do zrobienia ,m w pracy a ja sama z marudnym dzieckiem i do tego tez mam katar i boli mnie gardło .

Camel ja mam podobne odczucia co do tego miejsca w którym mieszkam ,jakoś nie czuje się jak w domu tym bardziej w wynajętym mieszkaniu gdzie 25 lat mieszkałam w domu z ogrodem oj ciężko było się przestawić ,Tu gdzie mieszkam ma z 2 koleżanki z którymi pracowałam ,ale one pracują i nie mają czasu się spotkać, cóż pozostaje mi towarzystwo Mileny i was :)
 
Cześć Mateczki.

Oj camel zarzucilas taki powazny temat przed snem. Padlam wczoraj p, że nawet nie miałam siły odpisać. Poszłam spać z moim mężem :D co niestety nie przyniosło uciech cielesnych bo zasnął nim ja zdążyłam obrócić się na bok :D Nie wiem co z nim, z tym jego spaniem. To znaczy domyślam się ale wkur.. mnie to, że nic z tym nie chce zrobić.
Camel, Kochana wiosenny dół mija. Nie martw się. Ale rozumiem Twoje rozterki. Co do domu - ja mam odwrotnie. Nie przywiązuje się zbytnio do miejsca. W moim bloku nie znam większości sąsiadów. Mijam pod klatka i nie wiem czy to mieszkaniec czy gość, mówić dzien dobry czy olać. Jestem otwarta na ludzi i szybko nawiązuje kontakty ale nie od razu oczekuje od nich przyjaźni i nie od razu ufam. W przeciwieństwie do mojego m., który ze świeżo poznanymi osobami robilby interesy życia i wtedy sa super przyjaciele a jak nie wychodzi to tylko psioczy. Jak do tej pory najbardziej nieszczęśliwa bylam jak mieszkalismy w UK. Tam mnie uwieralo, oj bardzo. A Ty jak jesteś nieszczęśliwa w tej chwili to dawaj do lbn. Nawet na kilka dni. Damy radę. Będzie nam raźniej.


Evi fajnie ze nawet na chwilę masz czas zajrzeć. Przydało by się troche dietetycznej motywacji w wątku bo jakos opadlam. Ale chyba moge powiedzieć ze schudlam ten kilogram, no moze z malym hakiem. Co prawda to kropla w morzu potrzeb ale waga się trzyma nawet jak zjem maminego makowca ;) Odpisz może chociaz w watku co zjeść po treningu. Wracam z aero o 19 no i robię się głodna...co zjeść żeby nie sięgnąć po jakąś słodycz? ? A i kupilam olej lniany aczkolwiek jeszcze nie probowalam :P
 
Ostatnia edycja:
Siemanko

Tak trzymałam kciuki za noc, że Młody od 3 spał z nami... pierwszy raz od kilku miesiecy...ech...

No... Ewcia ma rację, ciężki temat. W Warszawie nie jest lepiej... tu nikt nikogo nie zna, kazdy dla każdego jest obcy. Wiesz... odkąd moi rodzice zginęli to ja wszędzie czuje sie obco... nie mam domu rodzinnego... miejsca gdzie czulabym się jak u siebie... Teraz to już przywyklam. Robie co trzeba i idę do przodu, póki optymmizm sie mnie trzyma:)

I tym optymistycznym akcentem kończę;) bo Wojtek wepchnął sobie awokado do nosa
 
reklama
o mamsiu...przebrnelam wlasnie hurtowe obcinanie pazurkow...pierw kocicy, potem jaskowi...bo juz nie ogarniam ktore zadrapanie na swoim ciele mam od kogo...
jasko spal z jedna pobudka w nocy, obudzil sie o 6 pocycal i pospal do omsmej...
ja to mam wrazenie ze rozmawiajac (zrwacajac im ciagle uwage) z sasiadami mowie dla nich w jakiejs chinszczyznie.. ni w zab do nich nic nie dociera... kolezanki jakies tu mam ale nie bardzo na tej samej fali nadajemy (mimo iz maja tez majowe dzici), nie wiem moze dlatego ze moj charakter do w wiekszej czesci meski niz kobiecy...nie lubie zakupow ciuchowych, makijazy, pierdzielenia o niczym, zazdrosci i plotkowania wiec zdecydowanie brak mi wspolnych tematow...tzn dostosowac sie :baffled: to ja owsze i umiem..ale po co mi znajomosci udawane, nieszczere...:crazy:
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry