Ewcia, nie zazdroszczę Ci sytuacji. Camel, Tobie też z tą pracą po 12 godzin. Ja na szczęście nie muszę się zmagać z takimi dylematami. Ale przyznam szczerze, że zaczynam mieć stracha, jak to będzie z dwójką. Filip zrobił się ostatnio strasznie nieznośny. W ogóle jest jakiś dziwny, śpiący co chwila, marudzi, a dziś zafundował nam godzinną histerię bez wyraźnego powodu. Może to te pogryzienia, może ząb, może przystosowanie do klimatu. Nie wiem, ale mam nadzieję, że minie.