reklama

Maj 2013 :):)

Jestem wsciekla...pojechalam na darmo..zaieg odwolany...do grudnia...pani patomorfolog sie wypiela i nikomu nic nie mowiac nie przyszla do pracy, wziela urlop albo l4 i tyle..musza zatrudnic druga..do tego czasu brak operacji z badaniem srodoperacyjnym
 
reklama
Plan takowy ze do zabiegu musze byc po okresie czyli musze czekac na nastepny cykl..wychodzi na to ze bedzie to ok10-12 grudzien..czyli na swieta bede dogorywac...
Nie dosc ze niespalam cala noc ze stresu, to jeszcze tak mnie wkurzyli ze teraz padam na nos i nie wiem jak dotrwam do konca dnia..a na zlosc jasiek energii ma za dwoch...
 
Czesc dziewczyny.
U nas choroba od tygodnia - goraczka ponad 39, katar i kaszel. Badania wyszly okey, wiec tylko w domu siedzimy. Zrobilam w koncu syrop cebulowy i po jednym dniu poprawa. Dzisiaj ide z O. na kontrole.
Poza tym wciaz to samo- praca, dom. Mam dwa stale dni w pracy. Reszta na zastepstwa, ale ludzie ciagle choruja, wiec jestem tam codziennie.
Ostatnio mialam dola egzystencjalnego, bo nie chce zeby moje zycie tak wygladalo - zero czasu dla siebie, ciagle zmeczona, ile jeszcze tak pociagne...? Tylko pytanie - jak to zmienic?
Okey, poznalam kogos. Nie wiem co z tego wyjdzie. Moze w koncu uda nam sie stworzyc cos sensownego. Nie mowie nic wiecej, bo nie chce zapeszyc. On jeszcze nie poznal O., bo za krotko sie znamy.
Przepraszam, ale nie jestem na biezaco co tam u Was. Nie nadrobilam zaleglosci i pewnie nie nadrobie. Tyle co przeczytalam ostatnia strone - camel, szkoda ze nie wyszlo teraz z tym zabiegiem. Moze tak ma byc...moze dzieki obsunieciu, wydarzy sie cos lepszego? Kto wie...
Filipia to juz niedlugo! Jak sie czujesz?
Ewcia jak z mezem? Dogadaliscie sie?
Aniazetka, ale fajnie ze sobie tak jezdzicie. Jak mala znosi dluzsze siedzenie w aucie? Moja szalu dostaje...
Aneta zazdrosze pole dance! :)
wiolonczela jak tam w szkole??
 
Ostatnia edycja:
Ooo...koooska...super ze wrocilas..no i powodzenia z nowum facetem..mam nadzieje ze cos wyjdzie. .wtedy będzie ci duzo lzej..przynajmniej jak nie pomoc fizyczna to psychiczna...
Zdrowia dla was...a nawiasem piszac..tak wlasnie zycie wyglada z malymi dziecmi..praca dom dziecko i zasypianie na stojaco..ja po dniu pracy i jaska planuje mily wieczor i co - tego jak usypiam po 2 zdaniach przeczytanej ksiazki...
 
Dzieki camel :) lubie do Was wracac, ale naprawde czesto nie mam sily na udzielanie sie tutaj.
Wiem camel, ze zycie tak wlasnie wyglada. Czasami mnie to doluje, ale ogolnie duzo radosci czerpie z bycia mama :)
Mialam jeszcze napisac o odpieluchowywaniu... u nas z tym kiepsko. Po prostu nie mam za bardzo kiedy tym sie zajac. Ale moja O. sama pokazuje na toalete i mowi "siusiu" albo "kupa" i ostatnio posadzilam ja na kibelek i udalo sie. Ja bede ja od razu sadzala na toalete. Juz kupilam taka specjalna nakladke.
Milego dnia wszystkim zycze :)
 
Hej kobitki, witaj kooska;)
My dziś siedzimy rodzinnie w domu. M. sobie zrobił wolne, tylko rano do księgowej podjechał. Nie bardzo wiemy co robić, bo pogoda paskudna, a mi się nie bardzo chce ruszać. Straszna ociężałość mi dokucza i zwyczajnie mi już niewygodnie się schylać czy tarzać z dzieckiem po podłodze. Trochę mi smutno z tego powodu, bo chciałabym, a nie mogę. A Filip żywe dziecko i po całym dniu z nim wieczorami padam na twarz. Zwłaszcza, że coś mu się poprzestawiało i zasypia koło 21.30-22.
Do tego nasza pomoc do Filipa wylądowała w szpitalu. Nie wiem co jej jest, bo nie chciała nic mówić, a ja mam w czwartek lekarza. Wiem, że jestem strasznie samolubna, ale prawda jest taka, że w razie takiego wypadku, nie mamy z kim małego zostawić. Wczoraj M. przeglądał ogłoszenia, oferty wywoływały bardziej nasz uśmiech niż poważne refleksje. Na przykład pani która szuka pracy jako opieka do dzieci albo pomoc przy produkcji surówek;)
 
Kooska trzymam kciuki za nowy związek, oby sie ułożyło po Twojej myśli, byś była szczęśliwa. Jak bedziesz, to i trudy macierzyństwa bedą słodsze. Co do jazdy to jednak w kamperze podróżuje sie trochę inaczej, maleństwo mimo fotelika ma na około więcej przestrzeni. Ona lubi jeździć, od urodzenia dużo jeździmy, był czas przywyknąć;)
A dokładnie półtora roku temu o tej porze małą wyciągnęli mi z brzuszka : ) świętujemy lampka wina
 
reklama
Dzieki dziewczyny :) narazie na nic sie nie nastawiam. Zobaczymy co z tego wyjdzie. Nie jestesmy nawet oficjalnie w zwiazku. Po prostu sie spotykamy.
Filipia wyobrazam sobie, ze nie jest latwo znalezc kogos do opieki. A moze byla opiekunka niedlugo wroci ze szpitala?
Czy Wasze dzieci tez uwielbiaja swienke Peppa? Moja od rana za mna chodzi i "peppa, peppa".
I jeszcze jedno pytanie - czy Wasze szkraby tez chca byc ciagle noszone na rekach?
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry