dziewczyny, moze macie jakiś pomysł - drastyczne też moga być, bo ja prawie lasce w twarz dałam, a i tak nie pomogło....
ale od początku... moja znajoma z darta (rzadko ją widuje, ale jednak znam) - ogólnie dziewczyna która równo pod sufitem nie ma - aktualnie w 6 miesiacu ciąży - lat 26 żeby nie było ze jaki 15 czy 17 letni szczyl, chociaż myślę że część ludzi w tym wieku jest madrzejszych od niej... ostatnio wpadłam na chwilę do klubu gdzie gramy, zeby potwierdzić termin meczu drużyny... patrzę, a ta stoi w korytarzyku dla palaczy, który ja mijam z przesłoniętym nosem, bo dalej mnie muli na fajki, jara peta a w ręce browar... zamarłam absolutnie, poszłam do barmanki i pytam, co jest... a barmanka mówi, że małpa jara co 10 minut i własnie pije 5 piwo!!!!!!! matko, jak zagotowałam... poszłam do laski, opier..liłam z góry na dół, zwyzywałam niemalże, pytam czemu o dziecku nie mysli, a ta mi odpowiada: mój sześciomiesięczny PŁÓD był ostatnio na badaniach i ma się świetnie!!! no i wtedy mało jej w twarz nie dałam, ale się opanowałam, bo czemu moje dziecie ma cierpieć przez idiotkę, powiedziałam jej że z idiotami nie gadam i poszłam... zaczełam dzwonic po znajomych, zadzwoniłam do jej męża (tak wogóle to dał się biedak na przysłowiową "du.pę" złapać,a chłopak naprawde porządny i fajny), on załamany, ale mi mówi, ze przecież jej nie walnie, a inne metody zawiodły. dogadał sie z barmanami gdzie bywają, zeby jej piwa nie dawali (bo to wszyscy sie znają z tych lotek, a większość barmanów i właścicieli lokali grywa również), to szmata poszła do sklepu, wywaliła pod drzwiami, a w knajpie soczek niby zamawia. nasłał na nią lekarzy, rodziców, wszyscy znajomi tłuką - jak dziad do obrazu... juz nawet pomysł padł, zeby na facebooku opublikowac jej zdjecie z brzuchem już bardzo duzym (bo to drobna dziewczyna) z fajką i piwem w ręce, bo normalnie laska tak sobie spaceruje po knajpach

i narobić jej poruty... szukali czy nie da sie jakichś słuzb zawiadomić, żeby ja postarszyli przynjamniej, ale matce w ciaży ponoć nic nie mozna zrobić, chyba ze wyląduje do porodu narąbana... moze coś źle znajomi rozeznali? macie jakiś pomysł? bo po dobroci to lasce juz w głowie nie wyprostujemy... chyba ze ona ma pomysł - złapałam chłopaka, mam mężą, mam gdzie mieszkać, a PŁÓD mi niepotrzebny???? laska jest pieprznięta równo, przez parę lat była z chłopakiem, bo jak miała 18 lat to wyprowadziła się od rodziców i powiedziała, ze już nigdy tam nie wróci... a chłopak miał chatę, to sie przykleiła do niego. Jak pozanała swego aktualnego męża, to tamtym rzuciła o ścianę, przykleiła się do tego, bo też ma chatę i to sam, a nie z babcią

a po dwóch - trzech miesiacach już wiedzieliśmy że jest w ciaży i na szybko w sierpniu chyba ślub brali... noż qrwa najchętniej bym ją ze społeczeństwa wyeliminowała w dordze morderstwa w afekcie, a na razie zamknęła w psychiatryku na odwyku, zeby dziecko jakoś chociaż trochę ratować...