reklama

Maj 2013 :):)

Dobranoc dziewczyny i udanych wizyt jutro :)
I by jutrzejszy dzień obył się bez potłuczonych nosów i innych części ciała.

A co do kawy, to też czasem sobie pozwalam na jedną filiżankę, i na zieloną herbatę również :)
 
reklama
Ja kawe pije codzien rano i w pracy czasem z automatu (mielona z ziaren,calkiem niezla jak na automatowa). Ja dzis zamarzylam o duszonej kiszonej kapuscie i takowa zrobilam,S do tego schabowe wyczarowal-uczta az odchorowalam z przejedzenia,wlasnie dogorywam po kubku gorzkiej herbaty. Ja dzis dodatkowo po fryzjerze,siostrzenica S przybyla by ratowac. Chce zapuscic troche do wesela ale faza przejsciowa juz przerastala moje sily. Dzis wlosy nabraly jakiejs formy,niech rosna dalej. Przyszly mi tez bodziaki ktorezamawialam z allegro-te latki w rzeczywistosci jeszcze piekniejsze!

A na konto moich narzekan ze ruchow nie czuje,ze brzuch nie kluje , ze glucho i cicho-dzis cycole znow daly o sobie znac,i to dosc solidnie!
Cytryna kciuki za wizyte! Filmu nie zdolam obejrzec bo padam na ryjek! A szkoda:/

Kolorowych...
 
Co do filmu jednak się pomyliłam z innym filmem "Bobasy". Ten jest o porodach i oczywiście od razu kazałam W. przełączyć na Sportklub, bo tam leci bezkrwawy poker. Nie znoszę patrzeć na porody, bo mnie to skrajnie brzydzi i powiedziałam Ojcu Mojego Dziecka, że ja chcę tę część pominąć, niech mi dadzą noworodka bez konieczności znoszenia, jak milion osób ogląda sobie moją pochwę :-D
 
Ja dopiero wróciłam z pracy, zdjęłam pończoszki, szybki prysznic i jem. Myślałam, że obejrzę Dextera albo Walking dead, ale pewnie padnę na ryj. Rano ginekolog :szok: :eek:

EJ!!!!!!!!!!1!! O 22.40 na jedynce będzie podobno piękny film o czterech bobasach urodzonych w czterech różnych częściach świata. W biednym, bogatym otoczeniu... oglądajcie, bo słyszałam, że naprawdę warto! Jednak nie zasnę :-D


matko i corko, juz po Rutkowskiego mialam dzwonic, detektywa stulecia lecz bez licencji, ze sie moze o kraweznik potknelas, fikola z polobrotem, a nastepnie pamiec stracilas...i lezysz teraz w jakies lecznicy myslac , zes Michelle Obama np..:szok:


ale dobra, jest ok w takim razie:-D


nie mam mocy na filmy juz chyba, aha...caly tydzien zwolnienia, nie mam sily , mam skurcze i kregoslup mi siada:oo: za trzy miesiace bede wyla do ksiezyca...a jak mi S mowi-dla mnie zawsze jestes piekna, to gdyby slowa mozna ukulac w kulke to bym mu ta kulke do gardla wlozyla i popchnela kijem od mopa az do konca:-D
taka ironia do ciezarnej trzy w jednym, pchi, wymaga krwi i kija od gardla do odbytu:szok::-D to, co ja widze w lustrze to blond pokemon ..
 
Kaja, hahahahhahahaha uwielbia Cię pod niebiosa same :-D Przecież ja pracuję do wieczora i jak wracam, to nie zawsze mam siłę tu być, ale doceniam to, że się o mnie troszczysz i oczywiście dałabym Ci od razu buziaka :-)

Teraz to powinnam już spadać, bo po ósmej muszę być u dowcipnego :eek:
 
Ostatnia edycja:
Niestety dzisiejszy dzien mam w plecy.Mielismy mnostwo spraw do zalatwienia i jeszcze z kolega,ktory jeszcze nie bardzo schprechaty do szpitala...I w kazdej odwiedzanej instytucji znaczylam teren.Maly hafcik zeby nie zapomnieli.Masakra jakas.Niech to w koncu sie skonczy bo oszaleje...

Jak piszecie o tym robactwie to ja juz gesiny na rekach dostaje.Jak ja bede spala po takich bodzcach teraz?:-) Nieznosze robactwa!Jak piszecie o robalach pod poduszka to az mi sie slabo robi.Nam kiedys larwy z kasztanow jadalnych wyszly....Wrrr...tluste biale robaki.Wrzask jak u nienormalnej.A z kasztanka malizna z babcia ludziki robily.I przez te dziurki,wyobrazcie sobie,po jakims tygodniu wyszli goscie.Sztuk 3.Na armie ludzikow i tak znosnie.Ale w tym roku ludziki powstawaly u babci w domu :-D

My mamy duze mieszkanie,fajnych sasiadow i piekna okolice.Takim "psim swedem" sie trafilo bo bylismy zdecydowani brac cokolwiek.Szczescie mielismy i zadowoleni bardzo.Tylko te 2 pokoje na 4 osoby to malawo...Ale bedziemy pewnie cos "ulepszac".Ja w tej kwestii,ku rozpaczy mojego malzonka,bardzo kreatywna jestem.

W pierwszej ciazy bylam juz dalej na plusie.Teraz waga sie waha +1-2kg mniej wiecej.Z malizna zakonczylam na +15kg chyba?Wiem,ze na drugi dzien po porodzie spadlo 10 i podczas karmienia nastepne 3kg w 2 miesiace.A pozostale 2 kg caly czas mam do zrzucania.Tylko ze waze 55kg przy wzroscie 165cm i naprawde wiem,ze to dobra waga.I olewam :-D Ale w maju chetnie ramie w ramie staje z Wami i bede rzucac.Bo mezowi obiecalam juz diete.Jemu sie bardziej przyda niz mnie.

Witam sie z nowymi glosami :-) Coraz nas wiecej!

Chyba musze zerknac na ta perfekcyjna z robalami pod poduszka.Ale jutro...Jak to mawiaja-karaluchy pod poduchy :-)
 
Kaja, hahahahhahahaha uwielbia Cię pod niebiosa same :-D Przecież ja pracuję do wieczora i jak wracam, to nie zawsze mam siłę tu być, ale doceniam to, że się o mnie troszczysz i oczywiście dałabym Ci od razu buziaka :-)

Teraz to powinnam już spadać, bo po ósmej muszę być u dowcipnego :eek:

no, to po co pracujesz tak do wieczora:-D
daj znac jutro co i jak zebym miala cieple wiesci jak wstane:-)
i to samo tyczy reszty wizytujacych:-)
i do jutera lafiryndki:-D
 
Ostatnia edycja:
reklama
Cytryna &&&&&& zaciśnięte, co by wszystko dobrze z dzidziolem było:-)

Kaja trzymaj się, współczuję skurczy i bólu kręgosłupa (wiem coś o nim;-))

Mdła współczuję Ci tych mdłości, mam nadzieję, że nie jesteś jednym z tych wyjątków, którym mdłości nie przechodzą do końca ciąży:no:

ALG współczuję siostrze:-( musicie ją teraz bardzo wspierać

CYTRYNA a Ty nie miałaś być o 8 u lekarza?????

Co to dziewczyny jeszcze śpicie???
 
Ostatnia edycja:

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry