reklama

Maj 2013 :):)

Kurcze niby czas tak szybko płynie, a jednak mimo wszystko nie mogę doczekać się brzuszka i ruchów małej. Byly dzis u mnie dwie moje kochane dziewczynki- chrzesnica 4 latka i jej 2 letnia siostrzyczka, ale zadyma, wszystkiego trzeba bylo pilnowac, latac, kurde;) Dalam im prezenty, a w zamian mialam lozko oblepione cukierkami ;)
 
reklama
Hahahhaha wygląd kupy <3
Robiłam sobie na urodziny czekoladowy tort, CAŁKOWICIE czekoladowy, z konfiturą wiśniową. Był pyszny jak stąd do Chin, ale że brązowy, to jak kupa pierwszorzędna wyglądał :-D Zresztą co jest takiego obrzydliwego w torcie o wyglądzie kupy, skoro smakuje jak obłęd? :-)
 
Dziewczyny!No nie zwariowalam!Jestem pewna!Maly lokator mial czkawke.Po prawej stronie brzuszka przycupnal i jak polozylam reke to nawet przez skore czulam!Czkawka jak nic! :szok: na 100%! Ale w szoku jestem,ze sama nie moge uwierzyc.Bo to chyba za wczesnie? Jutro koniec 19-go tygodnia.W czwartek poczatek 20-go i w piatek wizyta polowkowa :-) Jeszcze raz tyle i juz te nieloty Z CALA PEWNOSCIA sie skoncza :-D

Ja bede piekla tort marchwiowo-ananasowy z masa kokosowa.Jak wyjdzie to wkleje zdjecia w temacie "smakowitosci".Jak nie wyjdzie to wkleje zdjecia w nowej rubryce "porazki i wzloty ciazowe" z adnotacja,ze tyczy sie pierwszego :-D Kiedy wy pieczecie?Mloda ma urodziny przed samymi swietami.Wiec moze mnie wyprzedzicie? :happy2:
 
Ostatnia edycja:
Kurde nie ma to jak wsparcie męża.
Mówię m o torcie, a ten popatrzył i mnie wyśmiał.
Powiedział mi, że na zabawę plasteliną czas miałam w przedszkolu i on zamówi, bo mojego nikt nie zje.
Czyżby chciał mi coś powiedzieć... :confused:

Mdła ja czkawki jeszcze nie czułam, ale to musi być śmieszne uczucie :-D
 
Hahahahhahahhhahh Zapominajka, myślę że Twój mąż delikatnie zasugerował, że powinnaś zająć się szydełkowaniem :-D Co za cholernicy, mój mi wiecznie sugeruje, że powinnam trochę mniej mówić. Ideały, cholera jasna :-D

To takie słodkie jest :-)
 
Cześć majówki!

Powiem Wam, że się załamałam :)
W tym tygodniu już od czwartej osoby słyszę, że schudłam (nieświadomej mego błogosławionego stanu oczywiście) :-).
Najśmieszniejsze jest to, że wprost przeciwnie na wadze mnie przybywa:-D, więc z małżem się śmiejemy z całej tej sytuacji.
 
reklama

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry