mitaginka
Fanka BB :)
Dziewczyny mam totalny spadek formy i fizycznej, i psychicznej. Jest mi naprawdę ciężko. Mdłości i bóle głowy to jedno. Osłabienie i niemoc to drugie. Ale jest jeszcze trzecie i najgorsze- bóle pleców, krzyża. Za radą lekarza biorę magnez,potas,czasem no spe,wczoraj nawet wzięłam apa p,ale to nic nie daje. Te bóle nie wiem czy są złe czy zagrazaja dziecku. Bardzo mnie niepokoja, równie bardzo męczą. Nie mam sił na zajecie się domem, dzieckiem. I czuję się totalnie nierozumiana. Moja mama twierdzi że powinnam zająć się gruntownymi porzadkami w domu, ale ona sama pracowała do końca i w ostatni dzień zastanawiala się czy iść jeszcze do pracy czy juz na porodowke. Jest też moja teściowa, która w 8 m c szalała na weselu i piła wódkę. I znajoma która w 8 m c brała udział w zawodach na 10 km. A obok jestem ja. Beznadziejnie słaba. Pierwsza ciąża cala w łóżku w domu i szpitalach. Może niektóre kobiety nie potrafią być w ciąży? Może się nie nadaję? Jestem zła na siebie że tak źle się czuje. Te boje krzyża...jeśli coś złego ma się stać to niech stanie się teraz. Nie za tydzień,dwa. Nie chce czekać. Nie mam siły czekać. Takie to trudne co czuje. Ale czuje się fatalnie. I fizycznie i psychicznie. Czuje ze zawodzę wszystkich dookoła. Męża, dziecko. Nie wiem jak to wyjaśnić, nie wiem co zrobić. Może zrozumiecie. :-(