• Przypominam, że dalej nasza forumowa mama potrzebuje Twojej pomocy 💖 Jeśli możesz wpłacić nawet drobną kwotę, to prosimy zrób to Kliknij

reklama

Maj 2015

reklama
Też nie toleruję, dlatego zastanawiam się co mam zrobić.
niby kłamstwo nie jakieś tragiczne, bo nie chodzi o inną na boku, ale o palenie fajek - powiedział że rzuci, ale jak się okazuje dalej puszcza hajs z dymem (a dziecku żałuje na rowerek), no i jego ojciec umarł na raka płuc, ale jak widać ma to gdzieś.
No i zrobił się taki sam jak w poprzedniej ciąży, nie czuję wsparcia, a teraz ucieka w prace i tyle mam pomocy - zero. I znowu ten alkohol, nie pił przez kilka miesięcy a teraz nagle często piwkować mu się zachciało, nosz strzela mnie już. Jeszcze oczywiście mówi, że wszystko moja wina, bo jestem nerwowa :tak:

Mam ochotę spakować siebie, dziecko i wyjść z domu.
 
reklama

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry