reklama

Maj 2015

reklama
Ewelinko juz pisal koedys wczesnie ze po naturalnym poronieniu jest ten plus ze nikt ci macicy nie uszkodzi, jednak przy lyzeczkowaniu lekarz moze pokachac za gleboko i moze powstac zrozst lub zbliźnienie i to w miejscu prawidlowym do zagniezdania sie jajeczka.
 
Ewelina strasznie mi przykro. Tez miałam zabieg i wolałam tak. Koleżanka roniła samoistnie na podobnym etapie co Ty i mówiła ze nigdy więcej wiec pewnie dobrze robisz. Ja chciałam sie starać jak najszybciej ale każda z nas jest inna. Jak masz jakieś pytania to śmiało pisz na priv.
 
Hey,

Ewelina bardzo mi przykro. Dużo siły i wytrwałości.

Pisałyście o chwilowym opuszczeniu forum, doszłam do takiego wniosku jakiś czas temu, zaglądam tylko informacyjnie. Bardzo mi żal dziewczyn, które muszą przeżywać stratę i niestety ja się dodatkowo nakręcam. Mąż się aż na mnie wkurzył i mi zabronił szperania w internecie bo teraz panicznie boję się, że na kolejnym USG nie będzie już serduszka :( Tak więc powodzenia dziewczyny i do zobaczenia w bezpieczniejszej połowie II trymestru. Może mi szajba minie. Buziaki
 
Ja dziś miałam koszmary z poronionym dzieckiem. :-(

A potem śniła mi się moja zmarła suka, za którą koszmarnie tęsknię.
A potem, że uprawiałam seks z bratem mojego męża, będąc w ciąży z mężem.. i nawet mu tłumaczyłam, że to chyba głupio w tej sytuacji.
Internet mi szkodzi!

Idę do pracy. :cool:
 
reklama
Ewelina- bardzo mi przykro :-(

ja też nie zaglądam tu zbyt często, bo bardzo przygnębiają mnie i stresują takie wiadomości, może właśnie w drugim trymestrze będę częstszym gościem :sorry2:
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry