reklama

Maj 2015

Mieloneczka też mam wizytę 27.10. :) Wczesniej 23.10. ale tylko po wyniki idę, które dziś widziałąm, ale odbiorę dopiero na wizycie - bez sensu!

Dziewczyny ale miaął dziś przypał. Dzonią d mojego taty z sanepidu, że córka robiła badania i że wynik różyczki wyszedł dodatni, byli nawet u niego w domu, że ja jestem w ciąży a to choroba zakaźna. Ja tam ne mieszkam od kilku lat i zameldowana też jestem długo w wawie. Szybko poeciałam do szpitala odebrać te wyniki, patrzę a tam rzeczywiście dodatni wynik . Nie mogłam pojąć, ze skoro w pierwszej ciąży przy badaniach mi wyszo, ze przeszłam chorobę to o co teraz chodzi.Szybko wesżłam do byle jakiego lekarza żeby mu to pokazać i okazało się, że IgG świadczy o przebytej chorobie - jest pozytywny. Rany ile stresu, nerwó ( bardziej męża i mojego taty) . Masara. CO za baby w tym sanepidzie!
 
reklama
Ewelinax5 bardzo mi przykro:-( trzymaj się

Dlatego tak rzadko tu zaglądam bo zaraz się denerwuje i martwię i głupie myśli mi po głowie chodzą :-( jutro mam wizytę. Życzę miłego wieczorku wszystkim
 
reklama
Wlasnie wrocilam z prenatalnych i wyglada na to ze wszystko dobrze :-) chyba w koncu moge sie zaczac cieszyc zamiast stresowac ;-) nadal jakos boje sie cieszyc, ale juz teraz chyba prawdopodobienstwo straty jest bardzo male.

vivid po dzisiejszym udanym USG moge potwierdzic, ze nie ma co sie martwic niebolacymi piersiami :tak:

mitaginka gratuluje udanego USG! moj tez sie ruszal jak szalony! az dobrego zdjecia sie nie udalo zrobic.

Eweli jestem w szoku po przeczytaniu Twojej historii! jak mogli was tak stresowac! masakra!
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry