Ja nie naleze do osob nadmiernie przejmujacych sie higiena, uwazam ze gorsze zeczy jemy nie raz w restauracjach czy barach a czystosc w wielu przetwórniach pozostawa wieeele do zyczenia. Ale jak jestem w ciazy to myje owowce, tak samo myje je dla mojej malej córki. Ale jak bedzie miala te kilkanascie i jablka nie umyje to ja jej myc nie bede, jak ja przesra to nastepnym razem umyje a jak ja nie przesra to bedzie bardziej odporna na bakterie. Jak ja mam sie jablkami przejmowac to chyba bym córki w życiu do piaskownicy nie puścila ani na plaze bo wiecie ile syfu w piachu jest?? Ale dzieci sie gdzies musza uodpornic