Follow along with the video below to see how to install our site as a web app on your home screen.
Notka: This feature may not be available in some browsers.
Dziewczyny czy ktoras z Was nie ma odpornosci na toksoplazmoze tak jak ja? Czy bedziecie robic czeste badania w tym kierunku? Co Wasi lekarze na to?
Ja oprocz zachowania oczywiscie maks.srodkow ostroznosci, zeby przypadkiem teraz tego nie nabyc, mysle, zeby robic na wlasna reke czeste badania krwi na toxo. Podobno mozna jeszcze zastosowac leczenie w ciagu paru tyg. Od zakazenia zeby zminimalizowac ryzyko przekazania dziecku.
Zaluje, ze przed zajsciem w ciaze nie zbadalam sie i nie zaszczepilam. Cale zycie mam stycznosc z kotami, w dziecinstwie duzo grzebalam w piachu i paluchy obgryzalam, bylam pewna, ze toksoplazmoze mam juz za soba a tu zonk.
Nie dajesz kotu mięsa czasem?Moje koty byly niewychodzace. Teraz tez mam kota, ktory swiat zna tylko z widoku przez okno. Od takich raczej nie mozna zlapac bo one same nie mialy gdzie sie zarazic. Teraz tez zachowuje ostroznosc z owocami i miesem, a kotu w kuwecie sprzata partner![]()
Apropos kota. Kot wierci sie od paru dni w okolicach mojego brzucha. Kreci to w lewo to w prawo, az w koncu klapnie i mruczy. Ciekawe czy dzieciatko to jego mruczenie czuje![]()
Ja jeszcze nie zrobiłam badań (jutro idę), ale podejrzewam, że nie mam odporności na toxoplazmozę.
W każdym razie nie miałam kilka lat temu.
Toxoplazmozą zaraża się NIE OD KOTA!!!! TYLKO JEDZĄC SUROWE LUB NIEDOGOTOWANE MIĘSO! (chyba, że się zje surowego kota)
Ja byłam wege przez ponad 10 lat, więc toxo nie miałam. Koty mam.
Kot zaraża tylko przez 2 tygodnie podczas całego swojego życia (zwykle jako małe kocię). Należałoby zjeść jego stare odchody (są niebezpieczne dopiero gdy kot je wydalił ponad dobę temu).
Za to jedząc tatar lub sushi spokojnie można zachorować.
Nóż mi się w kieszeni otwiera, gdy lekarze każą kobietom oddawać koty, a nie wspominają o mięsie.
O szczepieniach nigdy nie słyszałam. Są takie? Mam wrażenie, że nie ma.
O szczepieniach nigdy nie słyszałam. Są takie? Mam wrażenie, że nie ma.
Nie dajesz kotu mięsa czasem?
Jeśli tak, to właśnie tak mógł się zarazić.
Normalnie zaraziłby się jedząc mysz, ale jak zje kawałek surowego kurczaka to też może.