reklama

Majóweczki 2008

a u nas leje jak z cebra :-)

jutro jadę do Wrocławia po moje rzeczy, załatwIłam transport,. Ale się cieszę, szok :-)

u nas ostatnio nocki też nie najlepsze jak MIchał się obudzi to nie chce w ogole spac tzn chce aby go lulac albo spac z nim, zwalam winę na zęba...
 
reklama
cosmo, widzę, że super się ogarniasz przed wielkim dniem :tak:jestem z Ciebie dumna ;-), pakowanie już zakończone??? ...ach, jak sobie pomyślę, że za pare m-cy i mnie będzie czekało pakowanie tego wszystkiego to tylko to, że już na swoje trzyma mnie przy życiu i doda mi sił...trochę tych "gratów" nazbieraliśmy, trzy pokoje mebli, masa sprzętu, cała piwnica sama nie wiem już czego, ach chyba tydzień na pakowanie to będzie za mało :sorry2:
 
Dotkass - ja tam zazdroszczę takich preprowadzek. Mogłabym przenosić meble sama gdybym tylko miała taką perspektywę jak ty - własny wymarzony domek:tak: ech rozmarzyłam się:tak:


u mnie cisza. Mąła śpi. Mąż w garażu. Ja na necie. ;-) ale zaraz idę spać bo padam. Ta pogoda deszczowa mnie wykańcza
 
Witajcie.
Właśnie była u mnie dziewczyna, która zrobiła mi manicure i pedicure. Nie był to niestety relaks, wręcz przeciwnie, spociłam się niemal., bo Iga cały czas szalała - a to wsadziła nogę do miski z wodą, a to chciała na kolana, a potem skakała po mnie, a przy ruszającej się klientce ciężko równo wyciąć skórki i pomalować paznokcie :dry: Wreszcie jakoś się udało, ale ile nas to kosztowało :baffled:

Dziubek, ja też byłam w szoku, że Iga taka rozrabiaka w wodzie. Michę miała uśmiechniętą od ucha do ucha. Po basenie paradowała tam i z powrotem w okularach słonecznych dziadka i z pieluchą przewiązaną w pasie niczym pareo. Wszyscy ludzie się za nią oglądali, bo tak śmiesznie wyglądała :-D Co do kolejek, to ludzi było zatrzęsienie, a to przecież było w środku tygodnia, a co musi tam się dziać w weekend, to nawet nie chcę myśleć. Ja zjechałam też z kilka razy.
Jak wzięliśmy Igę do tego najcieplejszego basenu, to mało nie zasnęła w tej wodzie :-p

Szopek, pisałaś kiedyś, że malowałaś szafkę. Napisz mi proszę, jakiej używasz farby do mebli, bo ja kiedyś miałam taką (nie pamiętam firmy), która zostawiała niezłe zacieki i spływała.:dry:
 
daje znać że żyje i czytam Was ale póki co to my w sumie nigdzie u siebie i tak troszkę żyjemy na walizkach plany się krystalizują ale to wszystko wymaga czasu a ja kurcze taka niecierpliwa :sorry2:
Migotka oj zazdroszczę wakacji :tak:
Dotkass własny domek to dopiero fajnie spełnione marzenie :tak::tak:
 
Witam się na głównym wątku.
Migotka - fajnie, ze mała wisiała na babci, jest czas złapać trochę tchu. Ja nie miałam tyle szczęścia, choć całkiem zespawani nie byliśmy. Moi rodzice i ciocia z wujkiem byli w szoku ile mnie kosztuje wysiłku opieka nad nim. Luzowali mnie na czas spożycia przeze mnie posiłku, wyjścia do kibla, relaksik 15 minut na herbatę +ciastko. W domu to sobie łazi a tam to zaraz szaber po obcych półkach, wspinanie po niebezpiecznych schodach itp.
a i tak odpoczęłam.

Co do farb to używam akrylówki do drewna i metalu z dekorala , żadnych nieciekawych przygód z nią nie mam. Malowałam tym też kaloryfery i parapety ( oryginalnie są takie z jakiegoś kamienia w ciapki, "blokowy marmur";-)). Nie śmierdzi i szybko schnie, więc nie przytruwam Młodego.
Dekoral.pl - Akrylux biały oraz Dekoral.pl - Akrylux kolor.
We wtorek mają mi dowieść z duluxa czerwoną akrylówkę do mebli to przetestuję.
Po wypłacie będę meble w kuchni malować dekoralem.
Olejnej ( czyli tzw ftalowej) i farby w spreju nie polecam choćby ze względu na smród.
Tylko powierzchnie trzeba zmatowić ( papierem ściernym albo taka specjalną gąbką) i odtłuścić.

Dominik na wyjeździe przepiał noc a t w domu się budzi.:baffled:
Dzis chciałam, żeby sam zasnął. Zaczął płakać, chciałam być silna, dławił łzami, a ja prawie z nim. Myślę nic mu się złego nie dzieje, przecież jest w łóżeczku turystycznym, żadnych kantów ,nic ale nasłu****ę . Za chwile słyszę "łup" idę do niego( w sumie myślałam, ze tylko pościel tak jakoś wyrzucił, tylko serce mi zmiękło i miałam się położyć ) a tu Miku wychodzi z pokoju. Nie wiem jak on wyskoczył z tego łóżeczka:szok:. Mam nadzieje, że na nasze łóżko i potem tylko spadł z naszego . W każdym bądź razie przestał płakać.Chyba się nie potłukł strasznie, w głowę to się raczej nie uderzył( wtedy jest inny dźwięk, mam to opracowane:-p). Z 20 razy przeczytałam mu " Małego liska" i poszedł spać grzecznie. Już go nie zostawię nigdy chyba.
 
Ostatnia edycja:
Wszystkie Majóweczki maja przeprowadzki?:zawstydzona/y: Ja przeprowadzam Mamę i jest zamieszanie i nie wyobrażam sobie jak to bedzie jak kiedyś mnie to czeka:baffled: Tyle pakowania, gratów....

Zuzia spi z A. zdążyłam się pożrec na maxa. I dałam sobie słowo ze mi tak szybko nie przejdzie. Bo tak g0o kręgosłup bolał a latać ma siłe:wściekła/y::angry::wściekła/y::angry:
Zuzia śpi sobie słodko mam nadzieje że nie obudzi ja kaszel bo cały dzień był spokój.
 
hej
ja juz przewiozłam wszystkie swoje graty z wrocławia. Zaraz idę to wsjo prać, bo troszkę pleśnią śmierdzi (stało w garażu)

ale się cieszę, mam moje łożko :-D
szkoda tylko, że dziad mąż zabrał TV, no ale w sumie jego on był...
 
Witam
my mielismy dosc zajety weekend:tak:wczoraj w pracce a potem na urodzinki do znajomych(w sumie to Kondzio)bylismy godz bo juz pozno bylo:sorry:
dzis od rana tez zamieszanie:baffled:
Szopek to mialas stresa:baffled:jeju jak mi by wyszedl z lozeczka to prosto na podloge.1.20m:baffled:az sie boje myslec
co do wyprowadzek to my na koniec listopada bedziemy mieli donmek w koncu(wynajem)nowo pobudowany,ocieplony itd.....zobaczymy rozklad jeszcze jaki bedzie:sorry:ide obiad dalej robic bo glodni jestesmy:sorry:

cosmo zaczynasz NOWY ROZDZIAL:tak::tak:na czysto:-)
 
reklama
Coś pusto dzisiaj:eek:Rano A. zabrał Zuzię i poszli na mecz. Ja wyprałam sobie dywan wreszcie potem gości mieliśmy, potem u Mamy bylismy i cały dzionek zleciał, a teraz wszyscy spia a ja kończę buraczki zaprawiać. Jutro z Zuzką na rehabilitacje jadę. Z A. nie rozmawiam wiec jutro tylko rosolek na obiad będzie:sorry:A co... Chociaz my wyżerke z Zuzia bedziemy miały:-p
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry