reklama

Majóweczki 2020

reklama
Debil nie lekarz, nie ma się co przejmować tylko zmienić. Ha moje tsh 4, nawet teraz może wieksze to z zeszlego tygodnia. Lekarka od razu skierowala mnie do endokrynologa bo sama nie chce mi leków zwiększać, wiec dzwonie dzis do szpitala bo nic mi na wizyte nie przyszło a oni twierdza ze dopiero w zeszla środę papiery dostali czyli po tygodniu wizyty mojej a 2 tygodnie juz od zgłoszenia ciąży. Mam dopiero dzwonić w środę kiedy mi ustala wizyte. 5 lat sie juz lecze na tarczyce mam dość wysoką dawke bo 125mg a tu zostalam sama sobie zostawiona bo nikomu sie nie spieszy wiec mam nadzieje ze u mnie nic sie nie wydarzy mimo tak wysokiego tsh. Dodam ze przed ciaza 3 miesiące temu bylo 1.75. Zazdroszczę szybkiej reakcji, ja jak na razie chodze po scianach i czuje się jak na początku leczenia.


A nie mowilam, ty sie ciesz z braku objawów a nie narzekaj [emoji16]
Bardzo mi sie podoba fakt ze brak objawów równa sie dziewczynka bo ja w porównaniu do tego co mialam z synem to objawów teraz prawie żadnych.


Dziewczyny te przeziębione która mnie zarazila?! Zdycham!
A tak na poważnie syn smarka i wzięło go ostatnio na tulenie z rana wiec tym bardziej mnie zalatwil a jeszcze wczoraj zmoklismy bo jak szliśmy do kina to niepadalo a jak wracalismy to ulewa nas zastala a parasolki w samochodzie zostawilismy. Mam nadzieję ze szybko mi przejdzie i ze mi sie nos mocno nie zatka bo bedzie masakra tym bardziej że ja zazwyczaj kacze z zatokami i antybiotykiem a wolałabym tego uniknąć, do tego moje tsh sprzyja teraz wszelkim infekcja.
Czym sie leczycie, co robicie zeby nos odetkac?
Zamówiłam prenal*n syrop, tabletki na gardlo i krople do nosa ale pewnie dojda do mnie za jakies 2-3 dni [emoji53]
Obalam mit ze brak objawów to DZIEWCZYNKA...z synem w ciaży procz rozsnacego brzucha zero dolegliwośći ..takzę ten-teges...nie nakręcajcie się ... :)
 
Obalam mit ze brak objawów to DZIEWCZYNKA...z synem w ciaży procz rozsnacego brzucha zero dolegliwośći ..takzę ten-teges...nie nakręcajcie się ... :)
Heh, no ja nie traktuję tego co powiedziała lekarka jakoś śmiertelnie poważnie ;) Chociaż w moim przypadku się sprawdzało, z synami w ciąży wymioty a z córką same mdłości ;) Ale prawdę mówiąc po przeżyciach zeszłorocznych jest mi to głęboko obojętne, byleby było zdrowe i ciąża donoszona...
 
reklama

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry