reklama
Forum BabyBoom

Dzień dobry...

Starasz się o maleństwo, wiesz, że zostaniecie rodzicami a może masz już dziecko? Poszukujesz informacji, chcesz się podzielić swoim doświadczeniem? Dołącz do naszej społeczności. Rejestracja jest bezpieczna, darmowa i szybka. A wsparcie i wdzięczność, które otrzymasz - nieocenione. Podoba Ci się? Wskakuj na pokład! Zamiast być gościem korzystaj z wszystkich możliwości. A jeśli masz pytania - pisz śmiało.

Ania Ślusarczyk (aniaslu)

  • Weź udział w konkursie i wygraj laktator SmartSense i wyprawkę dla mamy 💖 Kliknij Do wygrania super nagrody, które ułatwią codzienne życie rodziców.

    Wygraj grę z serii Słonik Balonik dla maluszka 💖 Wchodź Zadanie jest proste. Działaj i wygrywaj

reklama

Majówki 2014

Cześć! Czytam was od jakiegoś czasu, jeśli pozwolicie chętnie dołączę:) Termin mam 10 maja (choć po USG połówkowym okazuje się, że możne to być już 4 maja). Mam 30 lat, jest to nasz pierwsze dziecko - chłopczyk. Planowane - choć byliśmy w niezłym szoku, że to się stało tak szybko - zaraz po odstawieniu antykoncepcji. Jak do tej pory ciąża przebiega bez problemów.
patrra 89 - tez mam problem z imieniem - głównie dlatego, że żadne mi nie pasuje do nazwiska tatusia;-) Ale wstępnie - Stasiu
CzekamyNaIgorka Mój gin chyba też zapomniał o glukozie...

dontforgettosmile - mam pracę biurową w firmie produkcyjnej, z miesiąc zamierzam jeszcze pracować, co będzie dalej - zobaczymy:)

Pozdrawiam was serdecznie!
 
reklama
Sara,ja wzięłam zwolnienie w 3 m-cu bo mnie kierownik wkur***il. Pracuje w banku 8 godzin przy obsłudze komputera dodatkowo każdego klienta witamy na stojąco, więc wstaje co 5 min. Jak byłam chyba na drugiej wizycie to nasze maleństwo powinno mieć 4 cm a miało 2. Lekarz stwierdził, że może to być spowodowane stresem, złą pozycją ( za mało tlenu docierało do maluszka) lub moim niedożywieniem. Prawda jest taka ze standardy dot. ubioru nie pozwalały mi na noszenie czegoś luźniejszego, stres był ogromny bo przejmowałam akurat obowiązki kolegi który się przenosił no i nie miałam czasu jeść śniadania, nie mówiąc o piciu ( na biurku nie możemy mieć nawet kubka z wodą). Poprosiłam kierownika o mniej godz przy komputerze ( w ciąży mam takie prawo- mogę poprosić o 4 godz pracy przed kompem). Wiesz co mi odpowiedział? Dopóki nie widać brzuszka nie ma taryfy ulgowej. I koniec tematu. Na drugi dzień przyniosłam zwolnienie. Miałam w planie pracować jak najdłużej, ale mają to na własne życzenie.

Oj skąd ja to znam... też miałam problemy w pracy i w sumie od początku jestem na zwolnieniu plus od razu zostało mi powiedziane, że nie mam gdzie wracać. Niestety co jakiś czas wracają do mnie jakieś nieprzyjemne sytuacje z pracy. Też miałam problemy przez stres i po pierwsze wcale nie żałuję, że zdecydowaliśmy się na dziecko i że poszłam na L4, bo to jakbym pracowała nie miałoby żadnego znaczenia i tak nie miałabym do czego wrócić...taka firma.
 
iza_marta dosłownie przed chwileczką dostałam od kolegi z pracy linka z ofertą pracy w moim oddziale, pracy na moim stanowisku. Ja rozumiem, że długo mnie nie będzie, ale nie mam pewności, że będę miała do czego wracać. Dzidzia była planowana i również absolutnie nie żałuję, że jestem na zwolnieniu, dla mnie liczy się tylko zdrowie maleństwa. Jak przyniosłam L4 to padło pytanie czy chcę iść na macierzyński. No kurde, to chyba oczywiste że TAK!!!
 
Anetkaaa ojjj ja też miałam 24 h tą zgagę...jak na razie tfu tfu pare dni nie ma :-pale pewnie niebawem zawita :-D

Asiulka wózek to mój problem, nie mam jeszcze koncepcji na żaden :/ wiem tylko że duży pojemnik na zakupki, duże koła skrętne...i spacerówka z przekładaną rączką :)

brownagula wyjazd za granicę...hmm...zmienić życie o 360 stopni :) fajna sprawa, pytanie tylko czy dacie radę z tak małym dzieckiem? A co do Stanów...macie już wizę , jakieś papiery ? Czy dopiero będziecie się starać...My wróciliśmy w 2009 r ja byłam niecałe 3 lata mój mąż z 10...nie wiem jak jest dokładnie na tą chwilę , ale wróciliśmy bo było na prawdę ciężko i dopadł kryzys. Nie było sensu już tam siedzieć a na stałe nie chcieliśmy. No ale jakby tam mieszkać to człowiek inaczej patrzy...nie powiem dużo łatwiej niż w Polsce :)
Co do głosu to możesz zarabiać :-D:-D:-D:-D nie wnikam jak :-p:-p:-p:-p

Natalka wooow jakie śliczne :) a wiesz już dokładnie jakie wyposażenie? Czy tylko że jasne :-p

sylvuska mamy czas bo np ja nie mam dzieci i jestem na zwolnieniu od listopada więc mam bardzo dużo wolnego czasu :-)

patrra89 coraz więcej nowych twarzy :) witamy i zapraszamy :-) woooow w 15 tygodniu ruchy? Zazdroszczę :-) ja dopiero w 22 :-p ojjj mnie też nie ominęło krwawienie dziąseł :/ przyznam. No tak co kraj to obyczaj ale ważne że wszystko jest ok :) a powiedz mi kochana masz już jakieś dzieci czy to pierwsze ? :-) Usg faktycznie nie za często a jak połowkowe? Miałaś już odnośnie pomiaru dokładnego, jakiś wad?

Morela bo na początku pościelka jest zbędna , tym bardziej kołderka :)
Szok z tym co piszesz odnośnie pracy :sorry2: smutne ale jak najbardziej realne...

Natuszka czasami tak bywa z tym naszym nastrojem :p wiem coś o tym :-D

Saro Aśku, gwiazdeczka z tego co wiem pracują jeszcze :) ja poszłam na zwolnienie bo miałam fizyczną pracę z opcją dźwigania więc niestety musiałam się pożegnać na ten czas, ale jak lekka praca to po co iść :-)

Agi83 witam Ciebie :) tym bardziej że 30-tka z pierwszym dzidzi :-) no i siurek :) tak jak u mnie :-p skąd pochodzisz?

Jak już pisałam na fb i na wizytach na bb byłam u lekarza...fakt faktem że miałam spory kawałek do przejścia :szok: a jeszcze w tą śnieżycę to masakra :-D zasapałam się jak stara babcia :p wiedziałam że waga podskoczyła bo czułam już po brzuchu, więc już nie ma tak hop siup :-p Wcześniej przed wizytą zjadłam barszczyk a po już kanapki, potem wtryniłam 2 hamburgery domowe i jestem pełna...Dzisiaj mój robak w ogóle nie kopie, czuje go w środku więc troszkę się uspokoiłam jak usłyszałam tętno u gina :-) ufff U mnie jeszcze choinka stoi ale jak dobrze pójdzie jutro się zabiorę za nią :-p jak dobrze pójdzie :) Miałam po wypłacie pojechać do rodziców i odpocząć a raczej dać luz mojemu żeby troszkę przemyślał parę spraw, zobaczył jak jest samemu itp...ale niestety nie mogę sobie pozwolić bo dzisiaj położna troszkę mnie nastraszyła odnośnie ZUS-u iż sprawdzają...a że ja nie mam blisko tylko 250 km więc dupa blada...odpada
 
diabliczko jeśli masz w zwolnieniu zaznaczone że możesz chodzić to chyba nie trzeba siedzieć w domu non stop. Ale mogę się mylić. Moją koleżankę ZUS wezwał na kontrolę do siebie. Jak zobaczyli brzuszek to już nie chcieli nic więcej wiedzieć ;-)

brownagula ja bym chyba nie mogła wyjechać tak daleko, za bardzo jestem przywiązana do rodziny, przyjaciół, miejsc... Ale mam znajomych, którzy wyjechali na 3 m-ce ponad 3 lata temu i już nie mają zamiaru wracać do Polski. 3 miesiące trochę się przeciągnęły a żyją sobie teraz naprawdę nieźle.
 
Ahh te hormony..:-) M był w domu, to myślałam, ze go rozniosę..:-p Teraz go nie ma, nie mogę zasnąć..:eek: Nie do zrozumienia..;-) Oglądnę sobie jakies akcesoria dla Mai,:-) potem może jakis serial obejrze, coś poczytam i może jakoś zasnę.;-)

dontforgettosmile - Ja teraz od początku do 3 miesiąca miałam zalecone leżenie.. Teraz naszczęście jest dobrze i moge normalnie funkcjonowac..;-) W pierwszej ciąży (która straciłam) pracowałam od początku do 4 miesiąca jako kelnerka, oszczędzałam się ile mogłam, ale i tak stres, praca na weselach 24 godziny,:shocked2: oraz dzwiganie (jeden duzy talerz ważył 1kg, a nosiłam po dwa, kilkanaście razy, w zależności od ilości osób).:zawstydzona/y: Ciąża tego nie wytrzymała.. Nie obwiniam siebie bo poprzedni lekarz pozwolił mi pracować w takim systemie, chociaz ponoc nie powinien..:eek:


gwiazdeczko - Ty się nie przemęczaj czasem, wystarczy ze pracujesz..;-)


Agi83 - Witam cieplutko..:-) Gratuluję chłopczyka i piękne imię..:-D


diabliczka - To zostaje Ci spedzanie całego czasu w domku z nami.. :D A na męża wystarczy w domu uwagi nie zwracać, (bynajmniej na mojego),:-p zajmę się komputerem nie będę odzywać, od razu się przymila.. ;-)
 
Morela tak wiem że nie można, ale nie wiem jak wcześniej już miałam wpisywane...leżące czy chodzące bo nigdy nie przywiązywałam uwagi do tego. Byłam na 100 % pewna że 2 a teraz mam mętlik...troszkę się wydygałam...wiesz jakbym gdzieś pojechała bliżej do np. koleżanki to nawet jakby była kontrola to na 2 dzień bym poszła do nich a jak pojadę do rodziców to nie ma szans tak szybko wrócić ... w tym stanie i w tą pogodę tym bardziej busami :-(

Natuszka jak weszłam na bb i zobaczyłam Twój wpis to od razu na godzinę :-p a tutaj przed 2 :szok::-D:szok: i już wszystko wiedziałam ;-) ,,,co do męża to tak robiłam 2 dni zero odzywania, totalna olewka, jednak chciałam żeby został sam i sobie wszystko przemyślał :-) Wczoraj jak wracałam od lekarza gadaliśmy przez telefon a już w domu niby normalnie, przytulił i się śmiał że w nocy tak do mnie się tulił i mu odwzajemniłam delikatnym muśnięciem "tulakiem" :szok: no tak owszem, bo tak się wtulał że już nie miałam miejsca na swojej stronie :-D a on tak się biedak przysuwał do mnie że w pewnym momencie stwierdził że już nie ma gdzie ...patrzy... a mnie nie ma na łóżku tylko w łazience :-D :-D:-D jak opowiadał to się uśmiałam :szok::-D:szok: Ja nie potrafię się gniewać i jak kiedyś wspomniałam nie zasnę jakaś obrażona ale są granicę "przyzwoitości " :)
Wczoraj natknęliśmy się na "perfekcyjną panią domu" no i były dwie "totalne syfiary" więc kazałam mu oglądać i może wreszcie żonkę docenić :-p Mam nadzieje że ta ciąża szybko minie i może tak mi nie będzie dużo rzeczy przeszkadzać :-)

Wczoraj poszliśmy spać ok 24 i chyba się naczytałam o Tobie i twojej bezsenności bez ukochanego :-) godz przed 4 oboje z boku na bok i dupa...luby wstał a ja za nim... a po 4 w ruch jogurt :szok::szok::-D ładne rzeczy ...posiedzę nadrobie fb bo wczoraj słaby net był i może zechcę mi się spać :-)
 
Znalazłam :-) przepraszam że w oddzielnym poście ale nie mogłam wcześniej dodać...
Najbardziej absurdalne przesądy jakie czytałam :-p
1. Nie spoglądaj przez dziurkę od klucza, bo dziecku będzie "leciało oczko" - tak właśnie ludzie trafili na księżyc. Swoich oczu szukali, córciu.

2. Nie farbuj włosów podczas ciąży, bo dziecko urodzi się rude - i broń boże nie farbuj się na czarno, bo całą przepowiednię trafi szlag i nie uratujemy świata przed lordem Voldemortem.

3. Nie ścinaj włosów, bo urodzi się głupie - ja ścięłam i zobacz: mam ciebie.

4. Nie patrz się na brzydkie i straszne rzeczy podczas ciąży - tu masz karabin i strzelaj do każdego brzydkiego człowieka, jakiego zobaczysz!

5. Nie głaszcz kota! - wystarczy, że dotykasz swojego męża! Zbereźnico zepsuta!

6. Nie zginaj nóg, rąk, bo dziecko będzie kulawe - nie umiesz chodzić bez zginania nóg? Masz problem.

7. Kobiecie w ciąży niczego się nie odmawia - poproszę trzy paczki Marlboro Light i dwie Żubrówki. Tylko proszę mi nie odmawiać! Jestem w ciąży!

8. Nie przechodź pod sznurkami, bo się dziecko może pępowiną owinąć - zapomnij też o szalikach, szelkach, sznurówkach, stringach i wszelakich sznurkowych bajerach. O szynce też zapomnij. Ją też się sznurkiem w wędzarni opasa.

9. I pod drabiną też nie przechodź! - jedyna dobra rada. Każdy, kto wchodzi na drabinę, może na którymś szczebelku zgubić buta. A jak to byłby glan, to niefajnie. Oj nie

10. Nic nie kupuj przed porodem - moje ulubione. Każda kobieta uwielbia przez 9 miesięcy czekać na rozwiązanie z założonymi rękami, a potem z rozdartym tyłkiem latać po sklepach w poszukiwaniu pieluszek, wanienki, wózka, ubranek, kocyka, skarpetek i niemowlęcych kosmetyków. Albo lepiej - wysłać po to wszystko męża. Nie wiem, jak wasze chłopy, ale mój, kiedy wysłałam go po mleko i chleb, przyniósł musztardę i spray na komary.

A na koniec :
-Nie wolno patrzeć na zwierzęta, bo dziecko będzie pozbawione mądrości.
-Nie jest wskazane picie wody mineralnej, ponieważ dziecko może mieć wodogłowie.
-Nie patrz na księżyc – bo maluch będzie łysy.
-Nie przytulaj się do włochatych psów – bo dziecko będzie kudłate.
-Podczas zmywania naczyń, nie ochlap brzucha wodą – bo dziecko będzie alkoholikiem
Nie zapatrz się na nikogo – bo dziecko będzie do niego podobne (co ciekawe – działa nawet w przypadku innych ras i kolorów skóry – ciekawe, co na to genetyka?).
:-D:-D:-D:-D
 
Witam porannie!

Ciezko jest wstawac w dodatku jest jeszcze ciezej przez to, ze ciemno I zimno.. Plus troszke mi niedobrze bylo ale juz przechodzi na szczescie. No ale dosyc narzekania, wazne, ze wstalam, dojechalam do pracy, zaraz zjem sobie bananka I napije sie kawy I mozna dzien zaczynac.

Mysle caly czas co zrobic dzis na obiad ale jakos tak na nic nie mam ochoty..

A Wy dziewczyny jak sie dzis czujecie? Jakie plany? Co na obiad?
 
reklama
hej, hej, hej :-D
ależ upały z rana :-D -2,5! tak to może być ;-)

z nowości - płyta się namyśliła i zablokowała blokadą dziecięcą :tak: po odblokowaniu działa jak nówka sztuka ;-) kocham ją :-D

GWIAZDECZKO obiad ... kurna, nie mam zielonego pojęcia :laugh2: nie chce mi się gotować :dry:


Ale mnie bolą kości ,miednica ?sama nie wiem,chyba pomału moje kości rozchodzą się....też tak macie?
też tak macie ;-) rozchodzi się miednica ;-) mnie jeszcze kości łonowe bolą :tak: ale tylko wtedy jak Julian przechodzi do ułożenia główkowego ;-) a co, skubańca już wyczułam ;-)


Aśku - mąż jest chyba najlepszym lekarzem, jeśli chodzi o cycki.:-D Ten ser pleśniowy to z czymś, czy taki sam zapiekany.? Pierwsze słyszę o czymś takim.;-)
robię na dwa sposoby ;-) albo do piekarnika razem z frytami wrzucam cały krążek pleśniowego (na ok. 10-13 minut), albo obtaczam w jajcu i bułce, i smażę na patelni ;-) lubię smażny syr, a że do Czech mam daleko, muszę się jakoś sama ratować ;-) z żółtym za dużo zabawy, więc ułatwiam sobie pleśniowym ;-)


Ale się naprodukowałyście! :szok::szok::szok:
oj czasami potrafimy ;-)



Dziewczyny, moje pytanie się rodzi: która z Was pracuje? W sensie, obecnie, w czasie ciąży? I jakie macie prace? Nie, żebym wchodziła w nie moje sprawy, ale po prostu jestem ciekawa, bo ja chcę pracować do końca ciąży, a wiele ciężarnych właśnie odchodzi albo bierze urlop bardzo szybko i siedzą w domu, nawet jak ciąża nie jest zagrożona... Więc jak jest z Wami?
ja jeszcze pracuję :tak: praca biurowa, przede wszystkim obsługa wiertni ;-) dodatkowo w weekendy pracuję (ciągłość pracy musi być zachowana :tak: ) :-) oprócz jednego Buraka, praca bezstresowa ;-) tak więc będę pracować do końca kwietnia (termin 21.05) :tak: chociaż czasami łamię się czy już teraz nie zejść na zwolnienie ( najczęściej jak jest -14 na dworze :-D ). Ginka cały czas próbuje mi wcisnąć zwolnienie, ale nie daję się ;-)
 
Do góry