reklama

Mama po raz 3 ...:)

reklama
Witam ponownie:) tez lubie ogladac kuchenne rewolucje:-).i ten program by sie przydal co nie ktorym lokalom:cool:.
Ciekawe kiedy ja dostane @:confused:.
Moje porody tez byly koszmerne:dry:. Starszego jak rodzilam to trafilam na koszmarną polozną.Jak mnie szyla to koszmar ze nic nie mogla zrobic.. do tej pory mam taaakąaa blizne:/
Mlodszego jak rodzilam to mialam tez tranfuzje bo stracilam duzo krwi.. i mialam przywilej lezenia ::-D z racji duzego dziecka:-):-D
 
witam się z wieczorka ja starszą córcie zawiozłam do rodziców bo w poniedzałek jedziemy z młotszą do olsztyna do poradni zeza chodziaż nie ma zeza ale dostałąm skierowanie na wizyte okulistyczną bo niby słabo widzi a lepiej zbadać oczka mąż odrazu odda krew bo jest chonorowym kriodawcą odrazu odwiedze męża siostry bo mieszkają w olsztynie ażtrzy odrazu zakupy zrobie moze do obi zajedziemy i do juska tylko troche daleko bo od nas jest az 80 km teraz siedzimy z mężem i pijemy piwko
pa może jeszcze pużniej zajrze kochane zazdroszcze wam że mieszkacie za granicą
 
pokazuje sie tutaj i ide zobaczyc ,czy dziala :ninja2:,pogadalam z psiapsiola i mi troche lepiej ;-)
asia nie zazdrosc,moze i wy kiedys wyjedziecie ;-),oby z oczkami bylo dobrze &&& ;-)
kroliczek jaka waga urodzniowa byla twoich dzieci ?

mnie za drugim razem szyl lekarz,ale nie bolalo..jedynie jak mi posmarowalam czyms przed szyciem,nie wiem czy to bylo jakies znieczulenie czy cus..czulam tylko jak mi nitki przechodza przez skore,a za 1szym razem to nie wiem,bo mialam narkoze.
 
Martika dzieki ;-),nie wiem jaka grupe krwi ma cora,ale podejrzewam,ze po tatusiu..chociaz pewnosci nie mam..,a dzieci rodzilam w pl.a jak tutaj lekarze podchodza do tego problemu to nie wiem,dowiem sie jak wkoncu uda mi sie zajsc w ciaze..mam nadzieje,ze wsio bedzie OK ;-)
nie daje mi tylko spokoju ,czemu nie dostalam po drugim porodzie,gdzie syn mial inna grupe niz ja i moj organizm zaczal wytwarzac przeciwciala..:no:...tylko u mnie z nimi to tez bylo dziwnie,sama gin nie wiedziala o co kaman,bo one mi raz rosly raz spadaly..dla lekarzy bylam jedna wielka zagadka..,byly podejrzenia,ze po 1szym porodzie dostalam zla krew..niby moja grupa,ale jakies inne fenotypy..czy jakos tak...i teraz w razie wu do przetaczania,moge dostac tylko ta jedna !!!
i sorki,ze tak cie mecze,ale malo na ten temat na forum,a mnie jako,ze taki problem mnie dotyczy,wszystko b.ciekawi..
Z tego co czytalam, to jezeli przeciwiciała pojawiają się w ciazy, wtedy nie ma koniecznosci podawania jej po porodzie, ale to, że pojawiły się w 2 ciazy to najproadwopodbniej wina tego, ze przy pierwszym porodzie zawalili, bo byc moze mala ma rh+, a oni przy transfuzji krwi nie wzieli pod uwage konfliktu, tylko mysleli o uzupelnieniu braku krwi u ciebie ... nie wiem tak mysle... :/

mnie to malo bo nadal nie u siebie jestem....

co do porodow to ja mialam prawie oba takie same scenariusze... u nadii wody odeszly i cisza ;) spacery po szpitalu nic, zero rozwarcia, zero postepu po oksytocynie niewiele ruszylo, dopiero jak podkrecili to poszlo, i tak zaczelo soe po polnocy a urodzilam o 23.58 wiec prawie dobe... mala dostala antybiotyk jeszcze jak byla w brzuchu...
drugi porod zobaczylam slady krwi pojechala do szpitala, polozna mnie podlaczyla, zero skurczy, chciala mnie odeslac, ale stwierdzila, ze lekarka mnie zbada a tu niespodzianka podczas badania okazalo sie, ze nie mam wod, nie wiadomo kiedy odeszly i znowu spacerki , jakis czopek na otwarciec szyjki, nie pomoglo przyszla polozna z poprzedniego porodu podlaczyla oksytocyne na maksa ruszylo ;) bylam w szpitalu o 7 a mala urodzila sie o 21.38 tak samo dostala antybiotyk
oba oczywiscie z znieczuleniem zewnatrzoponowym, niewoybrazam sobie tej oksytocyny bez niego... ;)
 
Ostatnia edycja:
Madlen to teraz mozesz napisac co Cie tak dzisiaj zdenerwowalo ;-) oczywiscie na :ninja2:


A u mnie sasiedzi zrobili sobie jakas dyske i az u mnie wszystko dudni :wściekła/y: maz pojechal robic zdjecia a ja zostalam z dziecmi ...
 
reklama
martika jak sie ciesze,ze jestes !!!,malo kto wie na temat konfliktu,na forum jest taki watek,ale ostatnie posty zwalily mnie z nog :wściekła/y:,zreszta tam cisza...
najprawdopodobnie cora ma krew taty i dobrze,bo nie bedize miala problemow w ciazy,zazwyczaj tak jest,ze 1sze dziecko ma krew po ojcu,ale nie wiem czemu :no:..u mnie w pon.byl porod,we wtorek zastrzyk a w srode krew..i pewnie dlatego mialam przeciwciala w drugiej ciazy,bo mi namotali ci lekarze :wściekła/y:
ja przy oba porodach mialam bole,skurcze plus krzyzowe a rozwarcia brak :no:,mlody byl 3 razy wywolywany,krpolowka cala zleciala,potem druga i nic..nawet polozne probowaly go sciagnac na dol,ale mowily,ze jest jak ping-pong,one go na dol,a on za chwile do gory :-D,dopiero za czwartym razem,jak przebili mi pecherz ,odeszly wody i jakies 6 godz.pozniej zobaczylam mojego synka ,ktory wychodzil glwoa do gory i zle mi sie go rodzilo,bo nie mialam sily wypchac..ale dalismy rade;-)
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry