jolek wiesz moja mama i mój mąż pomogą to prawda ale teściowa...hmmm..to taki typ niedomyślny człowieka któremu trza wszystko mówić a mnie ciężko z nią język wspólny znaleźć więc w sumie akurat z jej przyjazdu najmniej się cieszę, bo więcej się zmęczę i nadenerwuję niż odpocznę. Twoi starsi synowie na pewno Ci pomogą..może też nie będzie tak źle po CC, bo każda kobieta inaczej się czuje. Trzymaj się i nie martw na zapas :-)

Mama ma pracowac codziennie do 20 bo jej zamienniczka idzie na urlop, tesciowa wyjezdza do Angli.... Nie mam sióstr, a szwagirki w Angli mieszkaja... Wiec prawie zero pomocy ze strony "doswiadczonych mam" ktore moglyby mi podpowiedziec to i owo :-( Bede sie musiala uczyc sama wszytskiego
ale na razie nie ma co panikowac - czas pokaze jak bedzie ;-)
Niby moja mama bardzo by chciała, ale powiedziałam jej, że nie ma sensu aby teraz wszystko rzucała w Polsce (babcia po zawale, dwóch braci, jeden na studiach, drugi matura w tym roku i gospodarstwo) i przylatywała do mnie póki daje sobie jakoś radę. Dobrze, że macie rodzinę na miejscu to przynajmniej się z nią widujecie częściej, a nie raz albo dwa razy do roku. Ja mam tu teściową, która mi pomagała przy Victorze, ale co miałam z nią przepraw i nerwów to wolę sama tym razem. Zresztą ona teraz pracuje, a wtedy siedziała w domu, więc była inna sytuacja. Tak czy inaczej trzeba będzie dać jakoś radę i dobrze się zorganizować
), a ja i Golimek jeszcze Maluchy tak naprawdę;-) Mój Młody uczy się nocnika i opornie mu to idzie, więc pewnie po porodzie jeszcze mnie to czeka z pierwszych obowiązków... Będzie dobrze:-)
.