reklama

Mama u lekarza

reklama
golimek no Tobie dziewczyno to faktycznie lekko nie będzie . Franek jeszcze mały , niemowlak i jeszcze dokuczliwy dziadek na dokładkę . Musisz być bardzo dzielna :tak: wiesz moja sąsiadka ma 3-letniego synka , 9-miesięczną córeczkę i w piątek urodziła swoje trzecie dziecko - dziewczynkę . Pomyśl jak ona w kość dostanie :szok:
 
ja obstawiam, że golimkowi najciężej z nas będzie. Z tego co piszesz to Franek to chłopczyk zacięty i mający swoje "ja". Ale golimek możesz się pocieszyć sąsiadką asus. Ta to ma przekichane.
Mi nikt nie pomoże. Mój mąż jak będzie dobrze to zostanie z nami z 2-3 dni po szpitalu. Mam nadzieje, że wyjdę ze szpitala w piątek to w weekend będzie z nami później jeszcze może te 2-3 dni i powinnam być już w formie. A może zdarzyć się tak, że od samego początku będę sama.
 
a ja sobie to dokładnie przemyślałm i stwierdzam, że wolę sama - bo moi rodzice i mąż będą tylko przez ok tydzień po porodzie, a jak urodze wczesniej to sama od poczatku - ewentualnie przyjaciółka/sąsiadka mi wtedy pomoże ;-) należę do osób, które lubia mieć wszystko "po swojemu" poukładane, inaczej mnie to wkurza barzdiej niż bałagan :wściekła/y: teraz myślę, że na pewno damy radę - twarde babki z nas :-D:-D tylko się na forum puuusto zrobi ..... :-D:-D:-D
 
A ja sama nie wiem jak będzie. Z jednej strony chciałabym pomocy bo wiem że jest ciężko ale z drugiej strony szlak mnie trafia jak ktoś się w moje sprawy wtrąca i wole robić wszystko sama
 
-j-Ja tez bym mogla jesc non stop platki z mlekiem :) najlepiej czekoladowe albo corn flakes z miodem i orzeszkami :)

Troche musialam zmienic login bo gapa z mnie i hasla zapomnialam do loginu i emaila jakiego podalam haha:wściekła/y:
 
Ale mnie wczoraj wieczorem skurcze chwyciy :szok: w dole brzucha i doslownie paraliz - ze nie moglam sie z lozka ruszyc, podniesc, ani nawet siegnac po picie... Na szczescie bole w dole brzucha nieco zlagodnialy po Fenoterolu :nerd: ale utrzymuwaly sie ze 2 godziny i juz zaczelam sie zastanawiac czy beda pojawiac sie regularnie...
Na szczescie odpuscily po 2 godzinach :laugh2: w nocy jeszcze poczulam jakies twardnienie, ale dala rade sie wyspac :tak:
Jutro wizyta u lekarza... i bardzo dobrze, bo jakby nie to znow bym pewnie panikowala... Dzis boje sie wychodzic z domu :zawstydzona/y: Nie wiem co bym zrobila jakby mnie taki skurcz chwycil gdzies poza domem i bylabym sama:confused2:
 
Nimfii dzieciątko usłyszało, że pokoik na niego czeka to dawaj na świat się pcha.:tak:;-):-)
czarnamegi a jak ty się czujesz?
Aga zawsze można tak biec na porodówkę, że z wrażenia można zapomnieć o butach lub zgubić je po drodze.;-)
Apropo butów. Dziewczyny spakujcie je swoim chłopom gdy będziecie wychodzić ze szpitala. Ja juz 2 razy wracałam w kapciach szpitalnych.:sorry:
 
reklama
-j- nie pakuj butów tym razem też:-D:-D:-D. Musisz podtrzymać tradycję rodzinną.
A co do moich nóg + buty to najwyżej w klapkach wypadnę, bo jakie mam inne wyjście. Mam sporo japonek na lato :-D:-D:-D
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry