reklama

Mama u lekarza

No właśnie, ja zaczynam się bać, że się marcówką prędzej stanę, niż w przeciągu 6 dni urodzę. Żadnych oznak, by coś się zbliżało. Pożyjemy, zobaczymy. Jeszcze trochę się powkurzam na otoczenie, tak jak teraz i chyba stres mi wywoła poród. Szlag mnie trafi zaraz.
 
reklama
Dziewczyny, bylam wczoraj na ktg, przy okazji USG i tak, dzidzia prawie 4kg, mało wód, łożysko stare, jutro o 8 mam się zgłosić do szpitala :szok: boooooooo wolalabym zeby sie samo zaczęło, bo tak to sie boje :baffled:
ale od rana mam mocne skurczybyki, i przeciekam, więc może samo się zacznie...
 
No właśnie, ja zaczynam się bać, że się marcówką prędzej stanę, niż w przeciągu 6 dni urodzę. Żadnych oznak, by coś się zbliżało. Pożyjemy, zobaczymy. Jeszcze trochę się powkurzam na otoczenie, tak jak teraz i chyba stres mi wywoła poród. Szlag mnie trafi zaraz.
Spoko, spoko:-) 6 dni to kupa czasu:-) wczoraj znalazłam zdjęcia brzuszka które robiła 31 stycznia zupełnie nieświadoma, że parę godzin później będę jechała na porodówkę a następnego dnia bedę już mamą. To wszystko ma tendencję do szybkiego rozwiązania sie problemu;-)głowa do góry i wiecej optymizmu!:-D
 
ja dziewczyny przeterminuje się jutro:-(wczoraj i przedwczoraj miałam straszne bule dzień i noc, tyle ze nieregularne :no:ale wymeczyły mnie strasznie:-(dzisiaj nic nie strzyka ani nie pyka-taka cisza, nic kompletnie. może to cisza przed buumm:happy:
chociaż w to wątpie bo wcześniejsze dzieciaczki przenosiłam każde po 12 dni. więc pewnie i teraz tak będzie:-(
 
A ja bym wolala troszke jeszcze potrzymac, taki strach przed "nieznanym" a Wam się tak śpieszy...hihi to trzymam kciuki, żebyście do jutra urodziły :tak:
 
reklama

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry