reklama

Mama u lekarza

ardzesh cieszę się że lepiej z tym Twoim ciśnieniem , ale nie bagatelizuj tego bo podczas porodu nasz organizm dostaje nieźle w kość i jeśli jest jakiś problem to lepiej mieć to wyjaśnione , więc działaj bo czas ucieka :tak:
 
reklama
u nas tez ciężko z miejscami, ale właściwie to co mam zrobić jak nie będzie miejsca w szpitalu :confused: przecież nie odeślą mnie taksówką, M nie ma prawka, poza tym podejrzewam, że sama przyjade a on dojedzie bo non stop jest w pracy... :dry: no i co zamkną drzwi przed samotną, rodzącą kobietą, która nie ma czym pojechać gdzie indziej - wątpię, więc dokładnie tak zrobię i pojade sama albo każę mężowi zrobić sobie spacer dookoła szpitala "na papierosa" i tyle :happy:
 
Antar, masz rację. Ja co prawda nie miałam "przyjemności" mieć lewatywy, ale wolałabym aby nie doszło do żadnej niespodzianki:-)
Po prostu zaopatrzę się w czopki glicerynowe i jakby co będę miała je ze sobą. Zobaczymy.
 
u nas tez ciężko z miejscami, ale właściwie to co mam zrobić jak nie będzie miejsca w szpitalu :confused: przecież nie odeślą mnie taksówką, M nie ma prawka, poza tym podejrzewam, że sama przyjade a on dojedzie bo non stop jest w pracy... :dry: no i co zamkną drzwi przed samotną, rodzącą kobietą, która nie ma czym pojechać gdzie indziej - wątpię, więc dokładnie tak zrobię i pojade sama albo każę mężowi zrobić sobie spacer dookoła szpitala "na papierosa" i tyle :happy:
Jak nie będzie miejsc, a ty powiesz że przyjechałaś sama, to odwiozą cię karetką do innego szpitala:-)moja koleżanka tak miała.
 
:-):-) Co racja to racja. i powiem wam szczerze, że lepiej powiedzieć, ze przywiózł nas znajomy i nie ma nas kto do innego szpitala zawieść. Karetka zawsze szybciej dojechać do innego szpitala, a po co się denerwować.
 
Nie wiem jak u was... ale u mnie zachecaja bardzo aby wybrac wlasnie "ten" szpital... Tzn lekarz prowadzacy proponuje mi swoj, a na SR zachcecali aby wybrac sie do nich.... Wiec nie wiem jak to jest w Krakowie z tym brakiem miejsc :eek: Na pewno moze sie to zdarzyc no ale wydaje mi sie ze zalezy im na dobrej opini :tak:

Z drugiej strony jesli szpital jest bardzo przepelniony to sie personel nie stara :szok: bo prowadza porody hurtowo, a wtedy juz lepiej oplacic indywidualna opieke niz czekac az ktos sie laskawie zaintersuje
 
U nas z koleji jest chyba tak, że tym lepszy szpital im więcej odsyłają, a odsyłają właśnie dlategio że nie mogą odbierać nieskończonej liczby porodów żeby masówy nie było. św. Anny i św. Zofii są ponoć super hiper, ale marzenie by tam rodzić.
 
w moim miescie też widoczna jest taka walka między szpitalami (tylko 2 mają porodówki) ale ja zdecydowałam się, że jade do tego, w którym pracuje mój gin ;-) szczerze mówiąc kicham już na tą troskę położnych o mnie, ważne żeby Mała była zdrowa a ja żebym miała siłę się nią zająć to będzie dobrze wszędzie :-)
 
reklama
Strasznie bolą mnie biodra w nocy...motko, nie mogę znaleźć sobie miejsca. Śpię z poduchą miedzy nogami i to trochę pomaga, a dziś w nocy poczułam jak drętwieje mi lewa noga. Podejrzewam, że to efekt rozszerzania się miednicy. Czy tez tak macie?
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry