reklama
Forum BabyBoom

Dzień dobry...

Starasz się o maleństwo, wiesz, że zostaniecie rodzicami a może masz już dziecko? Poszukujesz informacji, chcesz się podzielić swoim doświadczeniem? Dołącz do naszej społeczności. Rejestracja jest bezpieczna, darmowa i szybka. A wsparcie i wdzięczność, które otrzymasz - nieocenione. Podoba Ci się? Wskakuj na pokład! Zamiast być gościem korzystaj z wszystkich możliwości. A jeśli masz pytania - pisz śmiało.

Ania Ślusarczyk (aniaslu)

  • Weź udział w konkursie i wygraj laktator SmartSense i wyprawkę dla mamy 💖 Kliknij Do wygrania super nagrody, które ułatwią codzienne życie rodziców.

    Wygraj grę z serii Słonik Balonik dla maluszka 💖 Wchodź Zadanie jest proste. Działaj i wygrywaj

reklama

Mama u lekarza

habcia no właśnie to badanie jest " zalecane" a nie "obowiązkowe" jak inne.Ale nie bedę się z tobą sprzeczała.

A moja koleżanka (34 tydz.) wczoraj była u gina i ten jej dał skierowanie na CPR. Hmm.. Słyszałyscie coś o tym badaniu?:confused: Gdy ją zapytałam co to?Odp, że lekarz jej powiedział , że to badanie pobiera sie z krwi i sprawdza się w ten sposób czy nie ma w organiźmie jakiegoś zakażenia.:oo:
Tak więc co lekarz to inne skierowania na badania.

A ja czuję ruchy i mocne kopnięcia tylko w dole brzucha.:dry:A gdy siedzę to w okolicy środkowej brzucha.Czyli maleństwo nadal głową w chmurach. I bolą mnie uda gdy śpię w nocy.
 
reklama
Mam już skierowanie do szpitala, ale żaden szpital nie pracuje na patologi ciąży i muszę czekać do piątku to może mnie przyjmą do Wałbrzycha, a jak nie w piątek Wałbrzych to w poniedziałek Wrocław, a teraz mam leżeć i odpoczywać, żebym broń boże żadnych skurczy nie dostała. Lekarze jeszcze nie dostali kontraktów i nawet nie ma mnie kto zbadać ze specjalistów:szok:
 
Boshe toż to bezsilność. Ale jak to żaden szpital nie przyjmie cię gdy masz skierowanie?:szok:W szoku jestem. A co jakby coś się naprawdę poważnego działo, np. krwawiłabyś ( odpukać)?
 
dziś byłam u doktora muchomora, wczoraj odebrałam wyniki siuśków. Bakterie nadal mnie kochają, te co były ze mną krótko, poszły sobie, ale nieliczne pozostały:-D:-D:-D.
Miałam oczywiście KTG i wykańcza mnie to badanie, każą leżeć na prawym boku, a mój syn nie lubi tej pozycji i mnie wali nogami bardzo mocno. Nabiera chłop siły i to coraz bardziej boli:wściekła/y::wściekła/y::wściekła/y:. Czasem po takim jego ataku mam wrażenie jakbym miała siniaki od środka.
 
-j- to badanie to CRP, mnie ginekolog też je karze robić regularnie co miesiąc, a kurde kosztuje 25-30 zł ;/
tam jest ta norma do 5, moja koleżanka jak w 6 miesiącu dostała CRP koło 15 to odrazu do szpitala ją wzięli i wyszło, że ma mięśniaka na macicy, który gdzieś tam uciska i była tydzień na patologii, ale dobrze to się skończyło. Póki CRP nie wzrasta to znaczy, że w oragniźmie nie ma żadnych zapaleń.
 
a co do Niuni to ja cie rozumiem, też jestem z Wrocławia i jak masz skierowanie do szpitala to możesz je sobie za przeproszeniem wsadzić w tyłek, bo oni i tak nie przyjmują tylko odsyłają wszystkich z kwitkiem ;/
dlatego ja cały czas nie mogłam uwierzyć innym dziewczynom, że je w 38 tygodniu przyjmują do szpitala jak mają skierowanie na CC, bo jedna moja koleżanka musiała jechać za Wrocław 17 dni po terminie porodu (we Wrocławiu nigdzie jej nie przyjęli tylko kazali wracać do domu), a druga 10 dni po terminie dała w łapę 1000 zł ordynatorowi i dopiero wtedy znalazło się miejsce.
 
larkaa nie wiem jak to będzie, ale mój doktorek mówi mi, że na Dyrekcyjnej, Brochowie i jeszcze dziś mi powiedział Chałbińskiego przyjmą mnie jak "swoją", jak zobaczą od jakiego lekarza jestem. Mam cichą nadzieje, że może tak będzie. Moja siostra jak w lutym pojechała na Dyrekcyjną to pierwsze co przy przyjęciu powiedzieli: "A od jakiego doktorka pani jest?". Nie nastawiam się na to, ale może to będzie miało znaczenie.
Ogólnie nie ma to dla mnie znaczenia, gdzie będę rodzić, może być nawet winda, samochód, karetka, nie ważne. Ważne jest dla mnie tylko to, żeby było wszystko w porządku, a jeśli będą komplikacje, to żeby miał kto udzielić nam pomocy.
 
Albo po znajomości... tak jak moja kuzynka zalatwila sobie sale do porodu rodzinnego - a sala taka byla tylko jedna w szpitalu.... Nasluchalam sie juz o niezyczliwosci personelu szpitalnego wiec nic mnie nie zdziwi... Fajnie byloby isc rodzic do jakiejs poloznej ktora sie zna itp

Moja kolezanke tak zalatwili ze poszla do szpitala z miesniakiem w macicy. Po USG odeslali ja do domu bo uznali ze nie trzeba sie tym zajmowac, no a ona tego samego dnia dostala krwawienia i wrocila do szpitala z tym ze - juz musieli robic cesarskie ciecie :baffled: byla zaledwie w 7msc ciazy

Podejscie lekarzy jest straszne. Ostatnio slyszalam jak lekarz mowil do pielegniarki zeby "podeslala mu KOGOS NORMALNEGO" bo wczesniej mial same pacjentki w ciazy i blokowaly kolejke do lekarza w przychodni. Jak sie cos takiego slyszy to az sie smutno ciężarnej robi :zawstydzona/y:

Ja nadal sobie szukam jakiegos kontaktu do poloznej, bo mam kilka pielegniarek w rodzinie, wiec moze coś zadziala...
 
ja bym najchętniej w domu rodziła, tylko kurde potem jest tyle formalności do załatwienia, że głowa mała, bo tak to odrazu wszystko w szpitalu robią, łącznie ze szczepionkami, a przy porodzie w domu weź i jeździj załatwiaj szczepionki, a potem lekarza od tego (podobno we Wrocławiu jest tylko jeden taki).
może na drugie zdecyduje się w domu, zamknę się w łazience w ciszy i spokoju, klimat relaksujący, mąż pod pachą i do dzieła.

a co do znajomości ja nie mam żadnych, a mój lekarz prowadzący nie pracuje w żadnym szpitalu, liczę na to, bo teściowej przyjaciółka bardzo dobrze zna dyrektora jednego z naszych szpitali i miała coś zagadać do niej, ale nie sądzę, że tak zrobi. Gdyby jej synuś potrzebował pomocy to by jej się ręce do pracy paliły, a że to tylko JA to jej to wisi.
 
reklama
dziewczyny to straszne co piszecie nie rozumiem jak tak mozna z ciezarnymi postepowac i odesłać z kwitkiem cos okropnego mam nadzieje ze u nas nie bedzie takiego problemu siostra ma teraz rodzic na dniach to bede wszystko wiedziec jak traktuje sie kobiety u nas mam nadzieje ze nie bedzie zle
 
Do góry