Dituś, współczuję...
ja dziś mam dziej 'bez kija nie podchodź', autentycznie WSZYSTKO mnie wqrwia, mlody, ze wyje (dzis ma dzien wyjca), reka, ze boli (zdretwiala mi na maksa w nocy i boli dalej w ch uj), dawid, ze wyszedl robic paczki i mi nie pomaga z mlodym, chleb, ze go k urwa nie ma... i takie tam... zaraz jedziemy na plaze i tez mi sie k urwa nie chce, ale ten moj sie tak napalil ze by sie wsciekl pewnie..
wpizdu
jestem wredna matka, dziecko mi wyje w bujaku, a ja sie na nie patrze jak na cudze... dzis wyjatkowo nie wzbudza to we mnie zadnych emocji
wpizdu
zaraz sie porycze
i ch ujowe mialam wczoraj urodziny, nic z naszych planow nie wyszlo, ani sie nie przespalam w dzien, by wieczorem miec sily na cokolwiek, ani do kina nie poszlismy, bo nic nie grali dobrego, ani znajomi nie przyjechali ostatecznie do gdyni, bo costam, ani filmu nie obejrzalam na dvd, bo za pozno wrocilismy z ogladania dzialek z rodzicami..
ogolnie dol i syf. czuje, ze sie z d pokloce jeszcze i juz w ogole bedzie zaje biscie.
kuzwa. sama nie wiem czego chce i lzy mi leca. kuzwa.
AAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAA
a ten wyje. ide.