hej dziatki i ich mamy ;-)
u nas nocka znowu jakby niezla, znaczy - pobudki co 2h regular, ale bez rykow i latwo sie dalo uspokoic i uspic gamonia. teraz sie nie szczypie i jak sie tylko obudzi i plakusia, to smaruje zelem i jakos idzie spac zaraz.
git.
zaskoczylo mnie, ile w nocy zjadl! nie dosc, ze po raz pierwszy od tygodni zjadl normalnie kolacje (zazwyczaj herbatka) - 180ml z kaszka (oczywiscie nie chcial, ale wzielam go sposobem - wsadzilam sobie do dzioba, ze niby mniam mniam, takie pyszne mleczko i od razu zassal, a nie wierzylam ;-) ), to potem o 1 150ml mleka i o 5 tez 150ml. i za kazdym razem zjadal DO KONCA, bez wypluwania butli, bez marudzenia, bez zostawiania 50ml, jak mial w zwyczaju! zjadlby i wiecej! dzis musze 200 porobic! szok.
i jak ja mam mu nie dac zryc w nocy??? jak on ewidentnie glodny?
a prochnica???
ale od 5 juz z nami spal, nie chcial u siebie. ale na 2h jeszcze sie zgodze, byle nie na cala noc.
jade dzis na uniwerek. laski, blagam o doping. zaczela sie sesja poprawkowa, czasu mam malo w ch.., a ochoty zero - normalnie boje sie, ryczec mi sie chce i w ogole film, ze oleje sprawe...
dzizas..
a zostala mi kupa roboty :-( nie mowiac o tym, ze za dwa tygodnie zaczyna sie robota przy festiwalu i trwa dwa tygodnie tez.. dupppppaaaaaaaaaa
jak ja mam sie wyrobic!!! 7 egzaminow!!! z czego jeden co najmniej na maksa hardcorowy i 3 prace po 10stron!!!
nie ma ktoras czegos, co mozna podciagnac pod esej z estetyki...? i recenzje wydarzenia kulturalnego..?