asienka_r
mama Ani i Gabrysi
A zaglądałaś na ten wątek https://www.babyboom.pl/forum/drugi-i-trzeci-rok-zycia-dziecka-f17/odsatwienie-smoczka-39945/ może tam znajdziesz jakąś pomoc:-)
Powodzenia
Powodzenia
Obejrzyj wideo poniżej, aby zobaczyć, jak zainstalować naszą stronę internetową jako aplikację internetową na ekranie domowym.
Notka: Funkcja ta może nie być dostępna w niektórych przeglądarkach.
Przypominam, że dalej nasza forumowa mama potrzebuje Twojej pomocy 💖 Jeśli możesz wpłacić nawet drobną kwotę, to prosimy zrób to Kliknij
Czesc dziewczyny wiedze ze pojawilyscie sie na watku to i ja sie odezwe:-)
u nas jest tak samo mala nie pije z butli ani nie ma smoczka a cyca wrecz uwielbia...Witam.
Moja Zuzia jest bezsmoczkowa i bezbutelkowa, więc z tym problemu nie ma. Cycka jeszcze poje, bo lubiWaga 14 kg, bo mi kilogram schudła przy okazji choroby. Wygląda teraz świetnie. Chudzinka się robi.
Zrobiła się mocno fochowata i awanturna, wymusza na każdym kroku.
, ale obiecałam sobie, że nad nim popracuje;-) 

. Byłam u lekarza i powiedział, że nie jest to normalne i jak chce to mi przepisze tabletki na zatrzymanie laktacji
jak chce???
W ogóle ta rozmowa była jakaś dziwna, miałam wrażenie, że bardziej zależy mu na wciśnięciu mi jakiejkolwiek antykoncepcji
i mało co się nie zesr...ł
przy tym. Wyszłam tak wkurzona z gabinetu, bo ja o cyckach a on o pigułkach i w końcu nic nie załatwiłam:-(Witam.
Moja Zuzia jest bezsmoczkowa i bezbutelkowa, więc z tym problemu nie ma. Cycka jeszcze poje, bo lubiWaga 14 kg, bo mi kilogram schudła przy okazji choroby. Wygląda teraz świetnie. Chudzinka się robi.
Zrobiła się mocno fochowata i awanturna, wymusza na każdym kroku.
tak się drze, tak piszczy próbuje nie reagować na jego humorki, ale raz spotkałam sąsiadkę (emerytke zresztą) i mówi niby do Milana, (ale nutkę ironii w moją stronę wyczułam), że bardzo go słychać
na co ja jej odpowiadam, że słychać w końcu to dziecko, buzi mu nie zakleję
i tak mi trochę ciśnienie podniosła, bo cholera nie wiadomo co ona sobie mysli
jeszcze mi opiekę zwali na głowę
U nas Ania tak samo, jak coś jest nie po jej myśli, przetrzymuję ją i staram się nie reagować. Wydaje mi się, że to taki wiek chyba


tu się nie da, albo i się da, ale mi serce sie kraje
) nie reaguje na wymuszanie, fochy, rzucanie się po podłodze, awantury, ale na plucie, gryzienie juz muszę np ostatnio Milanowi właczyło się w nerwach bicie
. Pogroziłam palcem "nunu" i teraz wystarczy, że na Niego spojrzę, to się wycofuje. A jak się zapomni i juz mnie uderzy, zobaczy moj wzrok to ściemnia, że chciał mnie połaskotać

