• Przypominam, że dalej nasza forumowa mama potrzebuje Twojej pomocy 💖 Jeśli możesz wpłacić nawet drobną kwotę, to prosimy zrób to Kliknij

reklama

Mamusie i ich malenstwa 2009

rubi ja jestem ciekawa jak to jest z tymi chustami??? od ktorego miesiaca mozna dziecko w chuscie nosic??:confused: bo gdzies slyszalam ze od 3 m-ca.Sa podobno jakies kursy wiazania chust? Nam troche nie wyszlo z chusta bo chcialam kangurowac synka, ale urodzil sie w sierpniu i na zime chyba nie bardzo nam to pasuje. A wygoda duza poniewaz nie wszedzie idzie sie z wozkiem wepchac.... kurcze XXI wiek a np moje miasto nie jest w ogole przystosowane dla matki z dzieckiem:wściekła/y::no:. Brak podjazdów, sklepy dzieciece na pietrach i do pokonania miliony schodow:wściekła/y:.
 
reklama
rubi ja jestem ciekawa jak to jest z tymi chustami??? od ktorego miesiaca mozna dziecko w chuscie nosic??:confused: bo gdzies slyszalam ze od 3 m-ca.Sa podobno jakies kursy wiazania chust? Nam troche nie wyszlo z chusta bo chcialam kangurowac synka, ale urodzil sie w sierpniu i na zime chyba nie bardzo nam to pasuje. A wygoda duza poniewaz nie wszedzie idzie sie z wozkiem wepchac.... kurcze XXI wiek a np moje miasto nie jest w ogole przystosowane dla matki z dzieckiem:wściekła/y::no:. Brak podjazdów, sklepy dzieciece na pietrach i do pokonania miliony schodow:wściekła/y:.

fresh to tak jak u Nas u mnie też wiekszość sklepów dziecięcych na piętrach i podjazdów brak.
 
rubi ja jestem ciekawa jak to jest z tymi chustami??? od ktorego miesiaca mozna dziecko w chuscie nosic??:confused: bo gdzies slyszalam ze od 3 m-ca.Sa podobno jakies kursy wiazania chust? Nam troche nie wyszlo z chusta bo chcialam kangurowac synka, ale urodzil sie w sierpniu i na zime chyba nie bardzo nam to pasuje. A wygoda duza poniewaz nie wszedzie idzie sie z wozkiem wepchac.... kurcze XXI wiek a np moje miasto nie jest w ogole przystosowane dla matki z dzieckiem:wściekła/y::no:. Brak podjazdów, sklepy dzieciece na pietrach i do pokonania miliony schodow:wściekła/y:.

sie melduje :-)

fresh83 ;-) chusta to wielki kawal prostokatnej szmaty :-) jest sporo wiazan i mozna nosic dziecko w chuscie praktycznie od urodzenia :-) wszystko zalezy nie od tego w jakim jest wieku a jak sie rozwija - tzn. czy trzyma juz samodzielnie glowke, czy samodzielnie siedzi...
mozna nosic w chuscie noworodki praktycznie od samego poczatku ALE... zawsze jakies przeciez jest... te wiazania noworodkowe sa polecane z zastrzezeniem zeby nie nosic dziecka za dlugo w takiej pozycji poniewaz nozki sa tam scisniete... takie wiazanie jest zabronione dla dzieci z dysplazja stawow biodrowych lub podejrzeniem dysplazji... i tu jesli ortopede zapyta sie o zdanie bedzie chuste odradzal...
tu sa przykladowe wiazania - NATIBABY, chusta dla dziecka, noworodka, niemowlaka, nosidełko - chusta NATI

ja widac na obrazkach wiazania dla noworodkow to glownie te gdzie nozki sa schowane :-) tam gdzie nozki wystaja widac to o czym pisalam - nozki nie dyndaja bezwladnie bo kolanka zawsze MUSZA byc powyzej poziomu pupy ;-)
ciezar ciala dziecka inaczej rozklada sie w chuscie a inaczej w nosidle...

co do noszenia zima - jak dla mnie przeszkoda jest tylko snieg i lod - mialabym stracha ze sie wywale z dzieckiem i zrobie mu krzywde

moja Monika nienawidzi pozycji poziomej - prawie cala ciaze ulozona byla miednicowo i do tej pory najlepsza dla niej pozycja jest pion ;-) wozka szczerze nienawidzi wiec nie spacerujemy w wozku ;-(
do tego jest urodzona przez cc wiec ma nadwrazliwosc dotykowa i motanie jej tez na poczatku bylo koszmarem ale przyzywczaila sie ;-) teraz jak nie moze zasnac a ja nie mam czasu to pakuje ja w chuste i zajmuje sie swoimi sprawami a ona fajnie zasypia :-) potem ja odkladam do lozeczka i gitara ;-)
chusta to dla nas jedyne rozwiazanie choc mam nadzieje ze wiosna, jak Monia bedzie juz mogla jezdzic spacerowka i obserwowac swiat to glownie bedziemy uzywac dzieciecego mercedesa ale chusta zawsze bedzie z nami zeby sie do niektorych sklepow dostac bo u mnie tez sporo przeszkod architektonicznych jest :wściekła/y::no::baffled:

a co do wiazania chusty jeszcze... mnie uczyla... rehabilitantka z przychodni dla noworodkow i wczesniakow :-)

a jeszcze jedno slowko (no moze ciut wiecej;-)) co do chodzikow i takich tam... we wszystkim trzeba zachowac umiar - od kilku minut w chodziku dziecku nic sie nie stanie ale regularne korzystanie z chodzika opoznia nauke chodzenia...
pytanie do kazdej mamy... dasz rade zrezygnowac z czegos co ulatwia Ci zycie??? bo wsadzajc dziecko w chodzik masz high life :-) dziecko bezpieczne, zajmuje sie soba a mama ma czas dla siebie...a czas biegnie szybko - chwila moment i okazuje sie ze dziecko w chodziku juz godzine urzeduje...
 
my chodzika nie uzywamy i nie mamy takiego tez zamiaru. mamy siedzonko,w ktorym Macius siedzi gdy jest pora karmienia i czasami gdy ma ochote sie pobawic zabawkami to tez siedziw nim,ale szybko mu sie nudzi. mamy jumpero jungle z fisher prise,rewelacyjny,mozna w nim ustawiac wysokosc i dziecko nie ma zwisajacych nozek :-)maly jednorazowo skacze w nim i bawi sie mnostwem zabawek rozwijajacych jego poznanie okolo 15 minut,a takich posiedzen ma kilka w ciagu dnia.uwielbia w nim byc.ja zawsze jestem przy nim,gdy siedzi w siedzonku,gdy jest w jumperku, gdy lezy lub bawi sie w lozku tzw. kojcu. najczesciej jednak bawimy sie razem siedzimy sobie i przerzucamy zabawki. wczesniej podalam rady pediatrow i ortopedow z wielu zrodel,czytalam ,ze nie zaszkodzi takie uzywanie tych sprzetow jak opisalam wyzej.... chodziki z reguly sa wykluczane. nosidlo uzywalismy sporadycznie gdy szlisli rodzinnie na spacer z psem,tata przewaznie go nosil,dla niego bylo to bardzo ciekawe,z wysoka widzial wszystko , ale zawsze tym spacerom towarzyszyla piekna pogoda.
 
Reasumujac. Taka chusta jest bardzo dobrym wynalazkiem dla matek, ktore urodzily gdzies w okolicach poczatku roku i na wiosne-lato fajnie:tak:. A tak jak ja urodzilam w sierpniu i nie ma sie co oszukiwac najlepiej ok 3 m-ca (pewniejsze trzymanie główki, dluzszy czas kangurowania itp) mozna zaczac uzywac owej chusty;-). tak jak mowisz rubi w zimie strach a na wiosne chyba bedzie juz ciezko:baffled:. A szkoda....
 
my chodzika nie uzywamy i nie mamy takiego tez zamiaru. mamy siedzonko,w ktorym Macius siedzi gdy jest pora karmienia i czasami gdy ma ochote sie pobawic zabawkami to tez siedziw nim,ale szybko mu sie nudzi. mamy jumpero jungle z fisher prise,rewelacyjny,mozna w nim ustawiac wysokosc i dziecko nie ma zwisajacych nozek :-)maly jednorazowo skacze w nim i bawi sie mnostwem zabawek rozwijajacych jego poznanie okolo 15 minut,a takich posiedzen ma kilka w ciagu dnia.uwielbia w nim byc.ja zawsze jestem przy nim,gdy siedzi w siedzonku,gdy jest w jumperku, gdy lezy lub bawi sie w lozku tzw. kojcu. najczesciej jednak bawimy sie razem siedzimy sobie i przerzucamy zabawki. wczesniej podalam rady pediatrow i ortopedow z wielu zrodel,czytalam ,ze nie zaszkodzi takie uzywanie tych sprzetow jak opisalam wyzej.... chodziki z reguly sa wykluczane. nosidlo uzywalismy sporadycznie gdy szlisli rodzinnie na spacer z psem,tata przewaznie go nosil,dla niego bylo to bardzo ciekawe,z wysoka widzial wszystko , ale zawsze tym spacerom towarzyszyla piekna pogoda.
my do tej pory korzystamy z bujaka z fishera i nie ukrywam ogromne odciazenie!!! np biore synka do kuchni, do bujaka i obiad mozna ugotowac spokojnie:-) i maly tez lubi jak mu dupką trzesie;-);-);-)
 
reklama

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry