Obejrzyj wideo poniżej, aby zobaczyć, jak zainstalować naszą stronę internetową jako aplikację internetową na ekranie domowym.
Notka: Funkcja ta może nie być dostępna w niektórych przeglądarkach.
Przypominam, że dalej nasza forumowa mama potrzebuje Twojej pomocy 💖 Jeśli możesz wpłacić nawet drobną kwotę, to prosimy zrób to Kliknij
Kochana ja trzymam mocno kciuki za sobotnią wizyte i wierze,że wszystko będzie dobrze.Leć leć:-) Ja też na razie uciekam bo mąż wrócił z pracy i chce posiedzieć na laptopku;-)wiesz Madziu ja nawet nie miałam takiego okresu jak wcześniej przy tych pierwszych ciążach. Po prostu troszkę brązowych plameczek na wkładce i potem czysto dlatego zrobiłam test i wyszło co wyszło. A wcześniej bardzo plamiłam nawet długo po planowanym terminie miesiączki. Wiesz staram się nie stresować ale strasznie się boję tej sobotniej wizyty. Boję się usłyszeć, jak za pierwszym razem, że ta ciąża jest za mała jak na swój wiek. Pewnie zarodek obumarł. Mówię ci strasznie jest coś takiego usłyszeć. Nie wiem też tak naprawdę który to tydzień. Czy powinno być już serduszko czy nie. Strasznie mam dużo obaw.
co siedzimy w domku
ale czym bliżej tym bardziej myśle o porodzie bo jednak po doświadczeniu z pierszego wole cc a gin mówi ze sn co musze z nim pogadać czy jednak nie da się cc
ech teraz mam myśli w głowie bo tak naprawde poród tuż tuż bo stycznia to juz nie licze bo przez te 2 tygodnie może się wszystko zdarzyć
A o której masz wizyte bo nie pamiętam czy pisałaś:-)Cześć dziewczynki. Ja dziś jak zwykle sobie dużo odpoczywam i troszkę pomagam M w pracy. Wiecie co nie żeby mi to przeszkadzało, ale kompletni nie czuję się źle, nic mi nie dolega. Nawet mdłości nie mam za bardzo i aż się zastanawiam czy aby wszystko ok. Och jak ja bym chciała już być po jutrzejszej wizycie. Oczywiście z pomyślnymi wieściami.
Patrysia ale ten czas leci:-) Ja jeszcze pamiętam jak mały sie rozpychał w brzuszkuHEJKA:-)
Ja chciałam iść na spacerek i kupić co nieco synkowi no ale pogoda niedopisujeco siedzimy w domku
Tak wogóle ach już weszłam w 25 tc jak ten czas leci a synek kopie rozpycha sięale czym bliżej tym bardziej myśle o porodzie bo jednak po doświadczeniu z pierszego wole cc a gin mówi ze sn co musze z nim pogadać czy jednak nie da się cc
ech teraz mam myśli w głowie bo tak naprawde poród tuż tuż bo stycznia to juz nie licze bo przez te 2 tygodnie może się wszystko zdarzyć
![]()

Patrysia ale ten czas leci:-) Ja jeszcze pamiętam jak mały sie rozpychał w brzuszku![]()
No dokładnie,u Ciebie też bardzo szybko leci.Zaraz będzie styczeń i Twój malutki będzie z Tobą:-)oj tak czas leci baaaardzo szybko:-)ja pamietam jak ty byłaś w ciaży a teraz tego skarba co buszował w brzuszku tulisz :-)