• Przypominam, że dalej nasza forumowa mama potrzebuje Twojej pomocy 💖 Jeśli możesz wpłacić nawet drobną kwotę, to prosimy zrób to Kliknij

reklama

Mamusie,staraczki od 2009 roku

boli mnie to gardło i boli ... poszłam dzisiaj do internisty, ale jak tylko usłyszał, że jestem w ciąży to aż ręce rozłożył i głową walnął w biurko :-). Ale był śmieszny i sympatyczny. Stwierdził, że to najgorszy okres dla mnie i dla dzidziusia na jakiekolwiek leczenie, zbdała to moje gardło, znalazł jakąś pleśniawkę z drobnym stanem ropnym i stwierdził, że narazie muszę się leczyć domowymi sposobami, a jeśli nie przejdzie to mam przyjśc za tydzień i niestety nie obejdzie się bez antybiotyku :-(. Kazał mi płukac gardło azulanem, to podobno łagodny roztwor rumianku i na pewno nie zaszkodzi - tak powiedział.
Mam nadzieję, że ten ból gardła jednak przejdzie a narazie faszeruję sie nadal czosnkiem, miodem i cytryną :tak:.

Aga ja też byłam troszkę podziębiona ale mi pomogła herbatka z cytrynką i mniszkiem lekarskim zamiast cukru, mleko z miodem i syrop z sosny zrobiony przez babcię M. No i przede wszystkim wygrzać się herbatką z lipy. W brew pozorom można podobno pić herbatkę z malin. Pytałam lekarza.Życzę zdrówka a może jednak przydałoby się kilka dni zwolnienia. Masz do nich prawo no chyba, że masz nieciekawą sytuację w pracy.

Czesc u mnie dzis smutno od wczoraj mnie jakos brzuch boli w nocy nawet sie przebudzilam i byl caly twardy mam nadzieje,ze to przez spanie na plecach,bo nie powinno sie tak spac:(rano jak wstawalam z M to tez tak dziwnie mnie bolalo po prawej stronie,a na dodatek nic nie czuje rzadnych kopniaczkow a zawsze byly o tej porze:((

Kochanie podobno zjedzenie czekolady powodje to , że dzidziuś się rusza. Moja szwagierka to praktykowała i jej pomagało. Będzie dobrze. Może odpocznij sobie dziś i nic nie rób.

DZIEŃ DOBRY:-)
Ja się czuje bardzo dobrze:-)badania zrobione co czekać na jutrzejsze wyniki a bedą po 12:-)

połóż się zjedz coś słodkiego i na pewno da znac o sobie maluszek:tak:nie masz mi się przemeczać:tak:a jakby mocno bolało to zadzwon do gina i powie ci czy jechac na pogotowie czy leżeć:tak:

zdrówka zdrówka:tak:u nas już katarkom mówimy papa;-)

Ja też już po badankach. Wyniki morfologii, moczu i Hbs będą dziś a za tydzień HIV i WR. Odbiorę dziś przed wizytą wyniki a resztę innym razem mu podam. Ja wizytę mam na 17:30 ale o dziwo straszny spokój wewnętrzny czuję. Mam nadzieję tylko, że to nie jest cisza przed burzą.
W ogóle dziewczyny przygodę dziś mieliśmy z M. Rano pojechałam na te badania i ja stanęłam sobie w kolejce do labolatorium a M poszedł zapłacić za wyniki. Wyszłam po pobraniu krwi na korytarz patrzę a tam mój M jak burza mknie do wyjścia. Z kurtką na jednym ramieniu, drugą ręką zgiętą trzymam wacik i wołam za nim. A on tylko krzyknął zaraz i uciekł. No więc siadłam sobie na ławczce w korytarzu i czekam aż mi krew przestanie lecieć bo się nie ubiorę. Dzwoni telefon a mój M mówi, że nie zapłacił za badania bo mu krew z nosa poszła ciórkiem. Już wiedziałam czym to grozi bo kilka dni temu też tak miał i dobre 10 min wisiał nad zlewem a krew się lała i lała. Nie miał chusteczki ani nic więc wsadził sobie do nosa kawałek mojego wacika i z brudnymi rękami od krwi do domu pędem jechaliśmy. Jak by nas policja zatrzymała to pewnie by pomyśleli że kogoś załatwił:-D. Wszystko dobrze się skończyło ale i tak martwię się o niego bo to mus ię często ostatnimi czasy zdarza. Następne badania to będzie miał on a nie ja.:tak:
 
reklama
Aga ja też byłam troszkę podziębiona ale mi pomogła herbatka z cytrynką i mniszkiem lekarskim zamiast cukru, mleko z miodem i syrop z sosny zrobiony przez babcię M. No i przede wszystkim wygrzać się herbatką z lipy. W brew pozorom można podobno pić herbatkę z malin. Pytałam lekarza.Życzę zdrówka a może jednak przydałoby się kilka dni zwolnienia. Masz do nich prawo no chyba, że masz nieciekawą sytuację w pracy.



Kochanie podobno zjedzenie czekolady powodje to , że dzidziuś się rusza. Moja szwagierka to praktykowała i jej pomagało. Będzie dobrze. Może odpocznij sobie dziś i nic nie rób.



Ja też już po badankach. Wyniki morfologii, moczu i Hbs będą dziś a za tydzień HIV i WR. Odbiorę dziś przed wizytą wyniki a resztę innym razem mu podam. Ja wizytę mam na 17:30 ale o dziwo straszny spokój wewnętrzny czuję. Mam nadzieję tylko, że to nie jest cisza przed burzą.
W ogóle dziewczyny przygodę dziś mieliśmy z M. Rano pojechałam na te badania i ja stanęłam sobie w kolejce do labolatorium a M poszedł zapłacić za wyniki. Wyszłam po pobraniu krwi na korytarz patrzę a tam mój M jak burza mknie do wyjścia. Z kurtką na jednym ramieniu, drugą ręką zgiętą trzymam wacik i wołam za nim. A on tylko krzyknął zaraz i uciekł. No więc siadłam sobie na ławczce w korytarzu i czekam aż mi krew przestanie lecieć bo się nie ubiorę. Dzwoni telefon a mój M mówi, że nie zapłacił za badania bo mu krew z nosa poszła ciórkiem. Już wiedziałam czym to grozi bo kilka dni temu też tak miał i dobre 10 min wisiał nad zlewem a krew się lała i lała. Nie miał chusteczki ani nic więc wsadził sobie do nosa kawałek mojego wacika i z brudnymi rękami od krwi do domu pędem jechaliśmy. Jak by nas policja zatrzymała to pewnie by pomyśleli że kogoś załatwił:-D. Wszystko dobrze się skończyło ale i tak martwię się o niego bo to mus ię często ostatnimi czasy zdarza. Następne badania to będzie miał on a nie ja.:tak:
Koniecznie wyślij męża na badania. Ja słyszałam też że pomaga rutinoskorbin jak komuś leci krew z nosa bo może ma słabe naczyńka
Trzymam kciuki za wizyte i daj znać po niej
 
Kochane byłam na usg:) Niestety dzidzia odwróciła się kregoslupem do nas i tyle żeśmy ją widzieli:-D Także płci nie poznaliśmy:) M się śmieje, że na porodówce się dowiemy pewnie:) A na usg dłuuugo byliśmy:) i widziałam buźkę jak się rączką malenstwo zasłaniało:) Wsytdnis nasz Kochany:) Ogólnie jest wszystko dobrze:) Cieszę się, tylko szkoda, ze tej płci nie znamy:) Nawet zdjęc nie dostaliśmy bo nie było ładnych widoczków bo zakrywał się cały czas.. Następna wizyta u gina 22 grudnia dopiero i pewnie bez usg.. jeszcze tyyyyle czasu.. eh:)
A tu link dla mam i przyszłych mam:)
http://www.lovela.pl/o-programie.html
 
Kochane byłam na usg:) Niestety dzidzia odwróciła się kregoslupem do nas i tyle żeśmy ją widzieli:-D Także płci nie poznaliśmy:) M się śmieje, że na porodówce się dowiemy pewnie:) A na usg dłuuugo byliśmy:) i widziałam buźkę jak się rączką malenstwo zasłaniało:) Wsytdnis nasz Kochany:) Ogólnie jest wszystko dobrze:) Cieszę się, tylko szkoda, ze tej płci nie znamy:) Nawet zdjęc nie dostaliśmy bo nie było ładnych widoczków bo zakrywał się cały czas.. Następna wizyta u gina 22 grudnia dopiero i pewnie bez usg.. jeszcze tyyyyle czasu.. eh:)
A tu link dla mam i przyszłych mam:)
O programie - Lovela
To Uparciuszek nie chce sie pokazać :-D
Oj ja też zawsze z niecierpliwością czekałam na kolejne usg:-)
 
KROCZEK to nieciekawie z M:sorry2:nie wiem co moze być tego przyczyna:sorry2:ale pamietam jak mi sie puszczała krew(głównie latem)i poprostu ja miałam słabe żyłki i tez tak z przemeczenia mi się puszczała ale teraz już długo tak mi się nie robi:tak:masz racje teraz kolej zbadać M:sorry2:
AGNIESIAK najważniejsze że dzidzia zdrowo rosnie najwyżej czeka niespodzianka przy porodzie;-)
 
u mnie juz lepiej,brzus jak na razie nie boli mam nadzieje,ze bedzie dobrze,KASIU TRZYMAM KCIUKI ZA WIZYTE:),a jesli chodzi o meza to niech sobie zacznie mierzyc cisnienie ,bo mojemu M tez sie tak robilo i sie okazalo,ze ma silne nadcisnienie ktore musi leczyc,pisze Ci to dletego,ze lepiej dmuchac na zimne,POWODZENIA:)fajne nowinki Agniesiu,oby tak dalej,a tak poza tym to niezlego gagatka tam masz;)
 
u mnie juz lepiej,brzus jak na razie nie boli mam nadzieje,ze bedzie dobrze,KASIU TRZYMAM KCIUKI ZA WIZYTE:),a jesli chodzi o meza to niech sobie zacznie mierzyc cisnienie ,bo mojemu M tez sie tak robilo i sie okazalo,ze ma silne nadcisnienie ktore musi leczyc,pisze Ci to dletego,ze lepiej dmuchac na zimne,POWODZENIA:)fajne nowinki Agniesiu,oby tak dalej,a tak poza tym to niezlego gagatka tam masz;)
To super Justyś,że brzuszek już nie boli:tak:
 
Oj wstydniś taki, że szok:) haha:) Ważne, żeby "Ono" zdrowe było:) Moge miec i niespodziankę:) To jest najdłużej wyczekiwana niespodzianka w moim życiu:-D:-)

Zrobiłam mizerię, zaraz będę ziemniaczki obierac bo M o 18 kończy pracę:) Dziś będa pieczone ziemniaczki i mizeria i dla M pieczona kiełbaska do tego:) Ja zjem same ziemniaczki z mizerią:) Uwielbiam:) A wczoraj tez jadlam ziemniaczki gotowane z cebulką i polałam sobie jogurtem nauralnym, pychotka:)
 
reklama
Oj wstydniś taki, że szok:) haha:) Ważne, żeby "Ono" zdrowe było:) Moge miec i niespodziankę:) To jest najdłużej wyczekiwana niespodzianka w moim życiu:-D:-)

Zrobiłam mizerię, zaraz będę ziemniaczki obierac bo M o 18 kończy pracę:) Dziś będa pieczone ziemniaczki i mizeria i dla M pieczona kiełbaska do tego:) Ja zjem same ziemniaczki z mizerią:) Uwielbiam:) A wczoraj tez jadlam ziemniaczki gotowane z cebulką i polałam sobie jogurtem nauralnym, pychotka:)
Mniam :-D Też lubie mizerie,ale na razie nie moge :eek:
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry