Agniesiak85
Fanka BB :)
Witajcie dziewczyny:-):-)
Ja jeszcze udzielam sie na forum Staraczek 2008. Dzisiaj pierwszy raz postanowilam sie tu odezwac. Widze, ze duzo dziewczyn sie tu poprzenosilo.
W sumie ja jestem w srodku cyklu i przytulanek, dopiero w styczniu ok 6-8 bede testowac i mam wilelka nadzieje, ze sie uda. Staramy sie z mezem od 4 m-cy. Mialam juz wielkie zalamanie:-(plakalam i pytalam ''DLACZEGO'', ale teraz juz podchodze do tego na luzie i optymistycznie- Co ma byc to bedzie, wszystko jest w rekach Boga:-)
:-) Moge powiedziec szczerze, ze forum bardzo mi pomoglo - szczegolnie te rozmowy i rady od pozostalych dziewczyn!!!
Pozdrawiam i zmykam do meza papap
Mężatko więc życze owocnych staranek!!
Ja zaczynam staranka za niecały tydzień!!
I tez testuję w styczniu ale tak bliżej środka jak @ nie przylezie



Ja zaczynam staranka za niecały tydzień!!
I tez testuję w styczniu ale tak bliżej środka jak @ nie przylezie


witaj mężatko!widzę że dni płodne masz mniej wiecej w tym samym czasie co ja;-) upojnych starań życzę! a na początku stycznia bedziemy testowały! :-)
pozdrawiam
milego wieczorku zycze
No to juz we 3 testujemy w styczniu!!





witajcie!
Ja po ciezkej nocy:-(Maly tak malo widzi tate ze zrywal sie z placzem i musialam go wziac do nas bo tylko o tate pytalbiedny:-(
Biedactwo... Przytul go od nas Kochana



Ja równiez witam z rana!!!!
Ide dzis do lekarzaz Darią i bede krzyczec o antybiotyk dla malej..
Biedulka kaszle mi juz 5 tygodni(w piatek minie dokładnie 5 tyg)a to juz stanowczo za duzo.
Wczoraj wstała mi z goraczka,mówiła ze boli ją uszko,wpusciłam jej kropelki i nie chciałam puscic do przedszkola,ale ona dostała jedna z głównych ról w jasełkach w przedszkolu i "musiała być na próbie".No wiec ją pusciłam
W przedszkolu dostała goraczki 38,5'C,ale prosiła pani,zeby "nie dzwonic do mojej mamusi,bo ona przyjdzie i mnie zabierze do lekarza i nie pusci na jaselka"...Panie tak płakały ze smiechu;-)Oczywiscie zadzwoniły do mnie,podały nurofen i mała tam poszła spac.Potem przyszlismy z mężem na te jasełka...
Normalnie jestem tak dumna z mojej dziewczynki.Czesc dzieci sie wstydziła,nie chciała nic mowic,rozpłakała sie "do mamy",a moja biedna wyszła na srodek,widac ze chora i normalnie jak zawodowa aktorka zaczęła recytowac swoje kwestie.Przy wejsciu pani jej podpowiada poczatek,a moja Daria mowi:"spokojnie prosze pani,wiem co mam mówic"...Jak skonczyła swa kwestie to wszyscy rodzice zrobili "och...."bo m ówiła głosno i wyraznie,a innych dzieci w ogóle nie było słychac...
Nie musze dodawac jak pekalismy z dumy...Po przedstawieniu az słaniała sie na nogach z choroby,dostalimy jeszcze od niej przepiekną siwateczna laurke,no po prostu cudowna...
Dalismy jej w domku Barbi w nagrode taka z pieskami,którą mielismy kupiona na swieta,ale po prostu wczoraj naprawde zasługiwała na nagrode.Dałam jej znów nurofen i zaczęła normalnie funkcjonowac
A na 12 mamy do lekarki i jak mowiłam-chce jej antybiotyk,zeby to w koncu zakonczyc,bo zadne syropki nie daja jej rady,a nie chce dzieciaka meczyc.Do swiat nie puszcze juz jej do przedszkola(ku jej rozpaczy)+do tego swieta to moze juz super wydobrzeje;-)
Imąż mi sie rozchorował,ale tak zwyczajnie,bez tych napadów kaszlu...i musial biedny isc do pracy....
Napisaąłm esej,ale lzej mi dziewczynki,pozniej powiem jak byo u lekarza...
pozdrawiam Was kochane bardzo cieplutko!!!!!
Kochana masz prawdziwą aktorke w rodzinie!

Szkoda tylko, że biedactwo chore..:-( Życzę zdrówka dla małej i męża


Szkoda tylko, że biedactwo chore..:-( Życzę zdrówka dla małej i męża

biedny:-(

why??