• Przypominam, że dalej nasza forumowa mama potrzebuje Twojej pomocy 💖 Jeśli możesz wpłacić nawet drobną kwotę, to prosimy zrób to Kliknij

reklama

Mamusie,staraczki od 2009 roku

reklama
WITAM:-)
Kochane czytam nadrabiam powoli ale nie idzie za bardzo że nawet nie zdąrzę poodpisywać :sorry2:
Jak synek zaaregował na braciszka hehe bardzo fajnie:-)pierwsze słowo WOW:-Drobi mu "aja" lubi patrzeć jak Alanka karmie :-)no ale też sobie już nie raz krzesełko przystawiał do łóżeczka aby tam patrzeć na niego:-Dale jest dobrze pilnuje aby nie zrobił krzywdy bo pewnie i by chciał maluszka podotykać nieco mocniej:cool2:zazdrości jako takiej nie ma jest narazie dobrze i oby tak dalej:tak:

No i korzystając że mam chwile czasu opisze mój poród;-)

Jak wiecie 18.10 wstawiłam się aby zrobiono mi cesarke;-)no ale tu moje zdziwienie jak mnie zbadano bo oto słowa ginekolżki "tu jest rozwarcie na 2 cm spróbujemu rodzić normalnie":szok:szok normalnie zaczeło mi tak serce bić i już chciałam do M lecieć aby mnie z tamtąd wziął:-Dno i w taki sposób wzięto mnie na porodówke i podłączono kroplówke(aby pobudzić macice ale ostrożnie aby nie miała za mocnego szoku bo wiadomo po cc)a była to godzina 9:00:tak:i zaczeły się skurcza ale powiem że były do wytrzymania że szczerze mocniejszy okres:tak:położna cud miód i malina dzieki niej urodziłam baaaardzo jej dziękuje za pomoc :tak:robiła tak abym szybko urodziła i sie mniej męczyła bo i też jak mówiła że jeśli nie będzie się posówać dalej to zrobią mi cc abym nie męczyła siebie i maluszka:tak:a więc badała jak idzie rozwarcie i o dziwo szybciutko i tez dostawałam czopki aby szyjka szybciej reagowała:tak:no i tak też sobie poleżałam do 12 gdzie w między czasie moja położna odbierała drugi poród(w tym czasie akurat były 4)i jak usłyszałam "sąsiadki"płacz dziecka to nic jak się zmotywowałam i powiedziała że też dam rade:tak:no i tak też przyszedł czas dalej na mnie gdzie położna powiedziała rozwarcie wszystko pięknie ale maluszek u góry nie chcial się za bardzo wstawić w kanał:baffled:tak więc ginekolog(który także był przy moim porodzie i takze super i pomagał mi fajniutko)przebił wody no i wtedy się zaczeło:baffled:bóle takie że aż położną zaczełam gnieść :sorry2:no ale synek jak siedział tak siedział więc ja na stojącą gdzie w miejscu raz wstawałam a raz kucałam aby się obniżył czy na sako siedziałam i tak łóżko wstawanie kucanie siadanie:baffled:ale udało się synek juz niżej i niżej i zaczeły się parte ale nie co okzało się i właśnie główny powód tego czemu synek nie chciał tak zejść w dół to to że moja kupka to zatrzymywała:zawstydzona/y::zawstydzona/y::zawstydzona/y:i najpierw musiałam ją wytłoczyć gdzie nie było jej za mało:zawstydzona/y::zawstydzona/y::zawstydzona/y:ale jak juz fajniutko się wypróżniłam to synek tak zaczął naciskać w dół że nic jak tylko przeć(oooo mamo jak ktoś mi mówi że patre to już pikuś to ja już nigdy nieuwierze bo to koszmar:baffled:)niemogłam powstrzymać musiałam przeć taki to nacisk że ja z całej siły(gdzie położna nogi zgięte do głowy a główa do kolan bardzo super pozycja do parcia)i jak to położna mi mówiła i dzieki temu też wiedziałam jak przeć że "rób kupe rób kupe jak najmocniej ciśnij ja"i już wtedy super szło no i jak zobaczyłam między nogami główke synka ojej te włoski normalnie w szoku byłam i wtedy tylko jedno parcie (heh siły to naprawde idzie przy tym stracić)i synek jest już na moim brzuszku o godzinie 14:10(taka sama godzina narodzin jaka Dominisia):-D:-D:-Dtaki cieplutki sliczniutki aż się popłakałam i mówiłam "jest udało się urodziłam M będzie ze mnie dumny mój synuś jaka jestem szcześliwa itd.itd.":-Dno ale łóżysko wstrętne się nie chciałao odkleić całe co łyżeczkowanie miałam ale nie było źle szycie tekże nie było złe a mam 4 szwy do ściągnięcia i jeszcze rozpuszczalne w środku:sorry2:i już fajnie na koniec wstałam przeszłam na łóżko moje synka dostałam i zaczeło się pierwsze karmienie gdzie jak synek się przyssał tak nie chciał puścić i powiem że mam super duuużo mleczka:-)

Sorki że tak haotycznie ale jak pisałam to Dominiś robił kupke i siusiu co tak biegałam między kompem a nocniczkiem:cool2:

A to są zdjęcia dzisiejsze Alanka:-)
 
WITAM:-)
Kochane czytam nadrabiam powoli ale nie idzie za bardzo że nawet nie zdąrzę poodpisywać :sorry2:
Jak synek zaaregował na braciszka hehe bardzo fajnie:-)pierwsze słowo WOW:-Drobi mu "aja" lubi patrzeć jak Alanka karmie :-)no ale też sobie już nie raz krzesełko przystawiał do łóżeczka aby tam patrzeć na niego:-Dale jest dobrze pilnuje aby nie zrobił krzywdy bo pewnie i by chciał maluszka podotykać nieco mocniej:cool2:zazdrości jako takiej nie ma jest narazie dobrze i oby tak dalej:tak:

No i korzystając że mam chwile czasu opisze mój poród;-)

Jak wiecie 18.10 wstawiłam się aby zrobiono mi cesarke;-)no ale tu moje zdziwienie jak mnie zbadano bo oto słowa ginekolżki "tu jest rozwarcie na 2 cm spróbujemu rodzić normalnie":szok:szok normalnie zaczeło mi tak serce bić i już chciałam do M lecieć aby mnie z tamtąd wziął:-Dno i w taki sposób wzięto mnie na porodówke i podłączono kroplówke(aby pobudzić macice ale ostrożnie aby nie miała za mocnego szoku bo wiadomo po cc)a była to godzina 9:00:tak:i zaczeły się skurcza ale powiem że były do wytrzymania że szczerze mocniejszy okres:tak:położna cud miód i malina dzieki niej urodziłam baaaardzo jej dziękuje za pomoc :tak:robiła tak abym szybko urodziła i sie mniej męczyła bo i też jak mówiła że jeśli nie będzie się posówać dalej to zrobią mi cc abym nie męczyła siebie i maluszka:tak:a więc badała jak idzie rozwarcie i o dziwo szybciutko i tez dostawałam czopki aby szyjka szybciej reagowała:tak:no i tak też sobie poleżałam do 12 gdzie w między czasie moja położna odbierała drugi poród(w tym czasie akurat były 4)i jak usłyszałam "sąsiadki"płacz dziecka to nic jak się zmotywowałam i powiedziała że też dam rade:tak:no i tak też przyszedł czas dalej na mnie gdzie położna powiedziała rozwarcie wszystko pięknie ale maluszek u góry nie chcial się za bardzo wstawić w kanał:baffled:tak więc ginekolog(który także był przy moim porodzie i takze super i pomagał mi fajniutko)przebił wody no i wtedy się zaczeło:baffled:bóle takie że aż położną zaczełam gnieść :sorry2:no ale synek jak siedział tak siedział więc ja na stojącą gdzie w miejscu raz wstawałam a raz kucałam aby się obniżył czy na sako siedziałam i tak łóżko wstawanie kucanie siadanie:baffled:ale udało się synek juz niżej i niżej i zaczeły się parte ale nie co okzało się i właśnie główny powód tego czemu synek nie chciał tak zejść w dół to to że moja kupka to zatrzymywała:zawstydzona/y::zawstydzona/y::zawstydzona/y:i najpierw musiałam ją wytłoczyć gdzie nie było jej za mało:zawstydzona/y::zawstydzona/y::zawstydzona/y:ale jak juz fajniutko się wypróżniłam to synek tak zaczął naciskać w dół że nic jak tylko przeć(oooo mamo jak ktoś mi mówi że patre to już pikuś to ja już nigdy nieuwierze bo to koszmar:baffled:)niemogłam powstrzymać musiałam przeć taki to nacisk że ja z całej siły(gdzie położna nogi zgięte do głowy a główa do kolan bardzo super pozycja do parcia)i jak to położna mi mówiła i dzieki temu też wiedziałam jak przeć że "rób kupe rób kupe jak najmocniej ciśnij ja"i już wtedy super szło no i jak zobaczyłam między nogami główke synka ojej te włoski normalnie w szoku byłam i wtedy tylko jedno parcie (heh siły to naprawde idzie przy tym stracić)i synek jest już na moim brzuszku o godzinie 14:10(taka sama godzina narodzin jaka Dominisia):-D:-D:-Dtaki cieplutki sliczniutki aż się popłakałam i mówiłam "jest udało się urodziłam M będzie ze mnie dumny mój synuś jaka jestem szcześliwa itd.itd.":-Dno ale łóżysko wstrętne się nie chciałao odkleić całe co łyżeczkowanie miałam ale nie było źle szycie tekże nie było złe a mam 4 szwy do ściągnięcia i jeszcze rozpuszczalne w środku:sorry2:i już fajnie na koniec wstałam przeszłam na łóżko moje synka dostałam i zaczeło się pierwsze karmienie gdzie jak synek się przyssał tak nie chciał puścić i powiem że mam super duuużo mleczka:-)

Sorki że tak haotycznie ale jak pisałam to Dominiś robił kupke i siusiu co tak biegałam między kompem a nocniczkiem:cool2:

A to są zdjęcia dzisiejsze Alanka:-)
Patrysiu brawo dla Ciebie:-)
Alanek śliczny,taki maluusi.Cud malina;-)
Fajnie że trafiłaś na fajną położną i lekarza:-)

Ja chcialam tylko zameldowac ze dotarla do mnie @.
:-(:-(
 
WITAJCIE KOCHANE!!!
DZIĘKUJE ZA KCIUKI GRATULACJE :-)

MADZIAS dziekuje za przekazywanie wiadomości:-)

Jesteśmy już w domku:tak:

Czuje się dobrze rana nie dokucza tak ;-)jestem tylko śpiaca bo w szpitalu to się wyspać nie idzie ale to nadrobimy:tak:
Poród był w połowie do zniesienia ale po przebiciu wód płodowych to normalnie położną gniotłam:-pale powiem że gdyby nie położna taka superowa to nie wiem czy dałabym rade urodzić bardzo dużo mi pomogła i ginekolog także superowy się trafił:tak:jak będe miała więcej czasu to opisze poród;-)

Duże buziaki dla was i jak będe miała więcej czasu to poczytam co i u was:tak:
fajnei ze juz jestescie w domku, i ze polozna taka fajna sie trafila :-)
Alanek sliczniutki :tak: dzielna jestes neisamowicie:-)

Dzien Dobry

Jestem pierwsza dzisiaj :)

Wczoraj mialam jednak troche plamienia tzn na papierze ale w srodku jak glebiej sprawdzilam (sorki za szczegol) no i sie podlamalam troche, moj poszedl na nocke a ja znowu wylam jak glupia, potem jakos szybko mi przeszlo- cos mi pada na mozg znowu.
Tyle czasu nie myslalam, tylko pozytywnie ale jak zwykle gdy juz blizej do @ to mnie jednak zlapal dol.
Dzisiaj wychodze na urodziny z kumpela z pracy a jutro wpada ona z chlopakiem do nas- takze weekend zapowiada sie fajnie, ale i tak cos tak w glowie mi sie tla niedobre mysli... hmm...
Szkoda wielka ze przyszla wredota :-( ale nei ttrac nadzieji, a w nowym cyklu nie mysl za duzo o starankach zeby organizm sie nei blokowal, i zycze dobrych wynikow z badan.
ja tez czekam na @ bo cos pobolewalo mnei jak na @ a mnei zawsze boli przez pierwsze 2-3 dni:dry:
Cześć Dziewczynki,

miłego dnia

U mnie ziiiiiiiimno ale słoneczko świeci.:-)

Justyś - napisałam Ci na pw. Jakby coś było niejasne to daj znać. :tak:

Ola po tyłku dostaniesz - co to za myśli? Nie wolno tak
u nas tez zimno i cisneinei wysokie ale slonka nei bylo
milego wieczorka zycze


a ja czekma na @ bo juz pobolewalo w pracy jak na @
a do tego czuje sie jakby przeziebienei mnie bralo, glowa peka przez wysokie cisnienie
a w pracy to juz taki kociol byl ze ledwo co wogole zyje :dry:
 
reklama
Hejka!!
Własnie dziś się dowiedzieliśmy, że na 100% u nas jest CHŁOPCZYK!!:-D:-D Sama widziałam klejnoty:cool2::-D WIęc tak jak przypuszczaliśmy:tak: Imię: Tomasz Jan:tak::-)
Nie mam siły poczytac co naskrobałyście.. jutro czeka mnie wyjazd o 6:15 na uczelnię:baffled:# godziny autobusem w jedną stronę..:baffled:Masakra... a tak mnie krocze ciągnie, że:szok: ledwo łażę..eh..
Jutro jak wrócę to spróbuję Was ogarnąc, tzn. Wasze posty;-) DO jutra!
P.S ALe z M jesteśmy szczęśliwi:-):-):happy2::happy2:
No i fotkę buziulki śpiącej dostaliśy:tak: Ale skaner oddałam mamie i nie mam jak Wam pokazac..:sorry2:


Patrysia jeszcze raz gratulacje!!:tak::-)
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry