Kroptusia
Fanka BB :)
Ja wczoraj ledwo żyłam,jeszcze wymyśliłam sobie spacer.....ale za długi bo doszłam do parku i mówie do M że dalej nie dam radyNoc też miałam ciężką bo kręgosłup mnie strasznie bolał.Ale dzisiaj jest już ok
taaaaaaaaaaa ja sobie wymyslilam spacer...ale na cmentarz :-( myslalam ze nie dojde jak klaplam siedzielam godzine, picie sie zepsulo nie moglam otworzyc a potem powrot....ale poszlam do mamy bo bylo jej swieto, bylysmy b. zwiazane jak dwie papuzki nierozlaczki i mimo czwartej rocznicy nadal b. przezywam i jej urodziny i rocznice itp...A wrocilam to nogi do gory, picie z lodowki i lezenie :-) MAKABRA...wczesniej bylam w przedszkolu na godzinnym przedstawieniu to wycieralam sie tylko chusteczka :-)
Noc też miałam ciężką bo kręgosłup mnie strasznie bolał.Ale dzisiaj jest już ok



Szybko przyszłam do domku. Akurat była u nas kolezanka i przyjechała samochodem 9wpadła do nas na okienku bo pracuje jako nauczycielka) i z M pojechaliśmy na moją rozmowę. Okazało się, że poszukują kogos z prawkiem a ja niestety nie mam:-( Kurna.. prawo jazdy było napisane w dodatkowych umiejętnosciach..eh.. no cóż.. ale babeczka ok, powiedziała, że od stycznia rusza jakiś projekt i zapytala czy może zatrzymac moje dokumenty by miec ze mną kontakt bo bardzo potrzebują pracownika socjalnego a z takim wykształceniem mało jest osób. Więc jej zostawiłam te papiery i już.
Mogła mi to przez telefon powiedziec jak do mnie dzwoniła


