anastazja1m - no mi udało się załapać na to krakowskie dodatkowe becikowe ;-) Nie narzekałam, ale tak czy inaczej 2000zł dla takiego małego brzdąca to nic

Na same pampersy w pierwszych miesiącach zycia stasia wydawaliśmy około 400zł/miesiąc, teraz zeszlismy tak do 300zł/miesiąc - nie mówię już o innych wydatkach jak cała wyprawka, meble, wózek, słoiczki itd. itp. - szczerze mówiąc jak ostatnio liczylismy to przez te słodkie 18 miesięcy życia Stasia wydalismy na Niego dwadzieścia kilka tysięcy.. Masakra jakaś..
A tak w ogóle to totalnie zapomniałam, ze mam brac kwas foliowy! Niby codziennie Staś dostaje, więc nwet mam go w rece, ale dla siebie zapominam.. Ehh..
A teraz to dobrej nocki Wam życzę
lazurowe_wybrzeze - dobrze Cię rozumiem z tym brakiem chęci powrotu do Polski.. Ja pewnie gdybym nie miała tu całej najbliższej rodziny (no, poza Siostrą) to też bym gdzieś wyemigrowała.. Mój kolega, o 4 lata starszy ode mnie przeniósł się do Niemiec (w Polsce na stażu zarabiał koło 1300zł/ms) i już w pierwszym roku specjalizacji kupił sobie samochód, dom i domek w Chorwacji

Ja na to chyba będę mogła za kilkadziesiąt lat ;-)
A Twój M to rzeczywiście jest mistrzem zakupów

No i jeszcze to co piszesz o Anglii - aż chce się wszystko rzucić w pierony i lecieć do Anglii
kaamaa100 - położnictwo fajna rzecz, ale medycyna fajniejsza ;-) No dobra, jestem nieobiektywna ;-)
aga29 - nie chcące jeść dziecko to straszna rzecz - ja mam tak często :-( A ze jestem miękka (na szczęście M mnie krótko trzyma) to jak Staś jesć nie chce to daję Mu jakieś deserki itp. - dobra, dawałam, bo zebrałam reprymendę od M, że jak daję słodkosci jak nie chce jeść to tym bardziej nie będzie chciał jeść.. Ale serducho to mi sie kraje jak nie moge nic dać do jedzonka ;-)
Isana - no to trzymam kciuki, żeby może to jednak była jakaś fasoleczka?

No a przy okazji to taaaaaak zazdroszcze Ci niedowagi (choć wiem, że to tez nie fajnie i Ty pewnie wolałabyś przybrac trochę ciałka) - ja mam w drugą strone i dobrych kilka kilogramów czystego tłuszczyku oddam w dobre ręce
Livastrid - swoją drogą nawet miałam kiedyś pytać, czy nie chcesz wysłać Córy na medycynę do Krakowa

Na serio norwegów tu masa - no i przede wszystkim nie da się ich pomylić z Polakami

Zawsze wielki plecak na plecach (jakby mieli zaraz samolot do domu

, obowiązkowy iPhone i MacBook, wymyslne fryzury, stroje jak z wybiegu (niby luzackie, ale wszystko tak niesamowicie podobierane że szok :-)) - no i chodzą stadami

No a jak siedzą w czytelni w naszym hiper mega wypaśnym Centrum Dydaktyczno-Kongresowym (
CDK - Centrum Dydaktyczno-Kongresowe WLUJCM - Start) to az strach się szeptem odezwać, bo zabiliby - ba, strach otworzyc napój gazowany, bo od razu dziesiątki oczu są w Ciebie wpatrzome

No a co trzeba przyznać to niezłe dupy z nich - i faceci i babeczki
Lelek - no ten Twój M to by tylko do zoneczki wracał i wracał - stara sie, nie ma co
