reklama

Mamusie w 2012

Livastrid, mieszkam tu 7,5 roku i nawet gdybym mieszkala 30 lat, to i tak bede tesknic. Tak jestem skonstruowana. Lubie swoj kraj, tylko tamtejszych zarobkow nie bardzo...:-P

no to troche ciezko Ci bedzie, ja jak tylko przekroczylam granice to bylam szczesliwa. A wjazd do pl traktuje jak kare. Z wiekiem pewnie bardziej stanie Ci sie to obojetne, nie mowie, ze nie bedziesz tesknic, bo bedziesz, ale mniej:tak:Mam tu znajoma co od 20 lat tu siedzi i mowila, ze pierwsze 12 lat to byl dramat, prawie sie rozwodzila, teraz? ona o pl nie chce slyszec, zreszta juz nawet po polsku gada pi razy drzwi, dogadujemy sie po norwesku, bo nam tak wygodniej. A zarobki, wiadomo, gdzie lepsze.

kaamaa wiosna, moze niezupelnie wiec sie dziewczyno usmiechnij lepiej Ci dzisiaj ze zdrowiem?
 
reklama
czesc :-) ale sie wyspalam, jeszcze w szlafroku siedze przed kompem :-)
u mnie tez jakos sie chmurzy, a myslalam, ze bedzie dzis slonecznie ;-) dzis czeka mnie pucowanie lazienki, chyba mycie okien i ogolne ogarniecie mieszkania, pozniej po zakupach musze upiec ciasto tesciowi, bo jedziemy jutro do niego na impreze imieninowa :-) zrobie chyba bananowca ;-)
 
a co do wyjazdow za granice, to mieszkalismy troche kolo oxfordu, strasznie tesknilam za domem, nie lubie Anglii, pozniej pracowalismy i zylismy w Holandii, tam byl dla mnie raj na ziemi, kocham to panstwo :-) ale tak czy tak tesknota za polska byla, wiem, dziwne, bo za czym tu tesknic, oprocz za rodzina, bliskimi znajomymi, a jednak.


p.s kurde musze zmienic suwaczek, ten drugi bo mi spieszy :wściekła/y:
 
Ostatnia edycja:
heja maron

w Holandii podobal mi sie sklep z piwem, nie wiem moze ja trafialam na ludzi z lekka przejaranych, srednio mi sie podobalo, jak do mnie mowili, to balam sie, ze mnie opluja:-p
najgorszy powrot przez granice jaki mialam, to wlasnie jak stamtad wracalam, jak w kolbaskowie dowiedzieli sie (bo to bylo zanim lajtowo mozna bylo przejezdzac), ze caly transport z holandii to nie puscili nas nawet do kibla przez 3 godziny:-p
 
haha :-) to ja juz jezdzilam, jak nie bylo granic, ale psa zawsze przyprowadzali ;-) kurcze mi sie podoba wlasnie to w holendrach, ze wszyscy sa uprzejmi, usmiechnieci :-p wyluzowani, kazdy w bardzo przyjacielski sposob Cie traktuje :-)
 
haha :-) to ja juz jezdzilam, jak nie bylo granic, ale psa zawsze przyprowadzali ;-) kurcze mi sie podoba wlasnie to w holendrach, ze wszyscy sa uprzejmi, usmiechnieci :-p wyluzowani, kazdy w bardzo przyjacielski sposob Cie traktuje :-)

a co sie dziwic, jakie oni problemy maja:-D takie samo zdanie mialam o norkach, po pierwszym miesiacu troche mi sie opinia naprostowala:-p
 
Właśnie tak myślę, że w PL co niektórzy są mniej życzliwi z tego powodu że mają za dużo problemów na głowie, no i jeszcze ten brak słońca.
A Ja cierpliwa jestem, opiekowałam się kiedyś dzieckiem więc wiem na co te małe potworki stać :-D:-D:-D
 
mi sie opinia na temat holendrow nie naprostowala ani po miesiacu, ani po roku, ani po dwoch latach :-)
anastazja tez sie opiekowalam :-) 3-miesiecznym, rocznym i 3 letnim :-p czasem osobno, a czasami cala trojka naraz :-p bylo co robic :-)
 
mi sie opinia na temat holendrow nie naprostowala ani po miesiacu, ani po roku, ani po dwoch latach :-)
anastazja tez sie opiekowalam :-) 3-miesiecznym, rocznym i 3 letnim :-p czasem osobno, a czasami cala trojka naraz :-p bylo co robic :-)

fajny wiek , mogłabym napisać że najfajniej było jak wychodziłam a rodzice zostawali , tylko że Ja wychodziłam jak dziecko spało , a przychodziłam to jeszcze spało albo śniadanie jadło :) No ale nie codziennie tak było, zazwyczaj w weekendy.
 
reklama

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry