trina79
Mamusia Lili i Maciusia
Wika - Wakacje we Włoszech,okolice Wenecji 
Ja już barszczyk zrobiłam,teraz indyk z mieszanką chińską się dusi. Jak skończy wychodzimy na trochę i coś czuję, że młody nie zje zupki,bo zapchał się czekoladą. Ciekawe czy jak będziemy wracać to odleci znów w samochodzie.Wcześnie wstał, drogadaleka,wiecwszystko możliwe.

Ja już barszczyk zrobiłam,teraz indyk z mieszanką chińską się dusi. Jak skończy wychodzimy na trochę i coś czuję, że młody nie zje zupki,bo zapchał się czekoladą. Ciekawe czy jak będziemy wracać to odleci znów w samochodzie.Wcześnie wstał, drogadaleka,wiecwszystko możliwe.

Co do buntu dwulatka, mam juz wszystko obcykane, wiec nie jest mi juz straszne
Mlodszy wlasnie od paru miesiecy daje popisy swojego buntu
Ja sie ostatnio zebrac nie moge, no i weny mi brakuje;-)
Milego grillowania zycze ;-)
Ale z drugiej strony dobrze, ze teraz tak mam, a nie na wakacjach.