reklama

Mamuski grudniowe

Ja miałam wizyte 29.08 a następną mam na 11.09...wiec chyba normalnie.
Ja zawsze jak mam gości to nigdy nie moge sie przyzwyczaić jak pojadą wtedy taka cisz w domu.

Co do mojego cukru to godzina po obiedzie 77mg ... czyli niedocukrzenie .... własnie zjadłam kinderka od Alanka i zmierze sobie cukier za 30min
 
Ostatnia edycja:
reklama
Lili-współczuje ci problemów z tą cukrzycą naprawde a swoją drogą to m siostra ma bardzo wysoki cukier i wyobraźcie sobie że nic z tym jej lekarz nie robi ani jej do poradni ni wysłał ani nie kazał diety trzymać nic kompletnie dziwne troche moim zdaniem:crazy:
 
Hejka. Padam na nos. Zakupy wyprawkowe dla przedszkolaka po części zrobione. Nie dałam rady wszystkiego przywlec (np ryza papieru jest "lekko" ciężkawa). Wybór kapci też nie łatwy, bo Iduśce się wszystko podobało, więc się umordowałam schylaniem, przymierzaniem itp. Plecy mi odmawiają posłuszeństwa, więc to leczo w słoiki sobie raczej dziś odpuszczę i przełożę na jutro. Teraz relaksik. Aa, i odebrałam wyniki - patrz odpow. wątek ;-)
Co do wizyt, to ja nie wiem, kiedy będę miała, bo moja ginka na urlopie gdzieś za granicą i nie ma się jak zapisać, a mnie się L4 kończy w środę :confused: Ostatnią wizytę miałam 8 sierpnia...
 
Witam się dopiero teraz bo rano nie było czasu. Pojechałyśmy z córcią dzisiaj na olimpiadę i powiem wam, że wrażenie super. Pierwszy raz byłam na takim wydarzeniu i na stadionie. Cały ten doping publiczności pełnej euforii też nam się udzielił i bawiłyśmy się super. Fotek napstrykałam na pamiątkę i kiedyś pokażę synkowi, że był z nami Na Paralympic London 2012:-)

Co do spania to zasypiam jak zawsze na lewym boku ale budzę na plecach i się przeważnie wysypiam. Pęcherz budzi tylko raz więc nie jest źle. Czasem nawet budzę sie na brzuchu ale to już żadko;-)
muffy przykro mi, że leżysz plackiem ale to nic w porównianiu do dnia, w którym bedziesz trzymałla synka. To jest czas warty poświęcenia i wyżeczeń:tak:
Lilith przerąbane z tą insuliną ale jak nie ma wyjścia to trza przecierpieć.
 
Hej, dziękuję za wsparcie i pomocne słowa :tak:

Kajcia jak jeszcze niedawno jedzenie mogło dla mnie nie istnieć to teraz ciągle bym coś mieliła :sorry2:

Vivienne mój też nieźle czasem szaleje, brzuch nie raz mi skacze a nawet ostatnio jak leżałam w wannie to woda się ruszała :-D choć są dni że czuję go jak się rusza ale chyba kopie w drugą stronę.
Ciekawe co będzie potem :sorry2: ale Ci dobrze z tym spaniem ;)

Nathani mi od jakiegoś czasu w każdej pozycji źle się śpi obracam się z boku na bok mase razy w nocy :/

Sarka nieźle :/ w sumie pod nami jest też starsza babka z synek takim niepełnosprawnym umysłowo i u nich wkurza mnie że słuchają jakiegoś apelu jasnogórskiego czy takich innych rzeczy bardzo głośno :P
Ale to nic w porównaniu z tymi z góry
Wczoraj była kompletna cisza że aż się dziwiłam :tak:

Betiks szalejesz konkretnie jak Wy niektóre dajecie radę tak aktywnie ja to nic konkretnego nie robię czasem aż nudno mi :sorry2:

Anka trzymaj się :*

Lilith współczucia ale dasz radę ;)

Wiolka odetchniesz sobie teraz :D a jak się czujesz jako żona :-D
Mam tak samo jak TY z tym spaniem
Ja wizyty mam co miesiąc, słyszałam że potem są częściej co dwa tyg ale ja mam zapisane do listopada co miesiąc nie wiem czemu tak bo koleżanka u tej gin miała co dwa tyg pod koniec ale może temu że moja ciąża na razie bezproblemowa ...

Asia to świetnie :-) ja też lubię ten klimat kiedyś byłam ta takim dużym stadionie na meczu ale było ekstra ;)

co u mnie
W nocy mi się zebrało na amory i pierwszy raz było całkiem fajnie :-p
potem mieliśmy problem aby wstać :sorry2:
Byliśmy u moich rodziców, kupiłam sobie u nich na targu 3 pary bytów (2 razy czółenka i jedne na obcasie na jesień ) i mama mi kupiła jeszcze sweterek
Wszyscy na około mnie wychwalili jak pięknie wyglądam :sorry2:
Potem mama mi włosy zafarbowała a następnie siostrę obcięłam i teraz do domu dotarliśmy...
Wcinam snacki i nadrabiam :tak:
 
Fiolka jak Ty to robisz, że wszystkim tak ładnie odpisujesz...:confused:

Co do wizyt to mieliśmy najpierw co 4 tygodnie, teraz mamy co 3, myślę że jeśli nic się nie dzieje to częściej też nie ma co chodzić.

Wróciliśmy ze szkoły rodzenia, dziś ćwiczyliśmy aktywne pozycje porodowe, chyba się coś przeciążyłam, bo teraz mnie brzucho ciągnie. Chyba za bardzo go napięłam w pewnym momencie :/
 
Hello z samego rana...
U mnie pogoda tylko bez deszczu mogłaby być cały czas...wczoraj totalnie mnie głowa bolala...
Ogólnie noce mam okropne...

Bulkaasia to fajne wspomnienia będziecie miały.
Fiolka może w końcu gościu zrozumiał i zabierze klucz swojemu braciszkowi.
 
Witajcie kochane . No to mamy wrzesień;-)
Sarka - ja tez czekam na wizytę do 11.09 , odliczam ciekawa jestem jak urosła mała
ankka - jak się dziś czujesz? jak brzuszek?
wiolka- będziemy się nudzić razem, Sara przedszkole, Julia szkoła ;-)
fiolka - superowy dzień miałaś
bulkasia - ale fajnie chciałabym byc na czymś takim, dobrze że fotki popstrykałas
u nas dzis pada ale ja lubię taka pogodę zapowiada jesień, a ja już czekam na zimę :tak:
lil współczuję z ta insuliną
 
Dziendobry wrzesniowo choc u mnie dzis za oknem sloneczko swieci:tak::tak::tak: no i coraz blizej naszego miesiaca:-D widzialam juz tez na watkach maj 2013:szok::-):-)

U mnie dzis leniwa sobota:cool2:

Co do nocy to u mnie od poczatku sa okropne, wcale nie mam parcia na spanie, w nocy jak sie wybudze czyms to sie pozniej mecze ze dwie godziny zeby zasnac, przedwczoraj spalam od 24.00 do 6.00, a dzis od 23.00 do 1.00, potem od 2.00 5.00 i od 6.00 do 8.00:sorry2: do tego oczywiscie jeszcze pobudki na toalete i jak maly zacznie w nocy dzialac, a bardzo lubi to juz tez ciezko spac:sorry2:
 
reklama
Witam się i ja :happy2: pełna radości że już prawie jesień a niedługo upragniona zima.

Noukie plus częstego wstawania i budzenia się w nocy jest taki że jak maluszek się już urodzi to nie będziesz miala problemu wstać w nocy na karmienie. Ja mam podobnie jak Ty. Już się nawet przyzwyczaiłam do tego. I własnie tak to sobie tłumaczę.


U nas dzisiaj pochmurno ale ciepło , zaraz przygotuje leczo na obiad i idę z małym żeby chłopak stracił trochę energii na rowerze. A potem będę jeszcze nurkować w piwnicy w poszukiwaniu kolejnej sterty ubranek :-)

Miłego dnia
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry