reklama

Mamuski grudniowe

Cześć mamuśki :-)
Nathani współczuję niechcianych gości. A jak brzusio? Dalej pobolewa?
4madlen powiedz koniecznie o tych skurczach ginowi, bo mi się od takich to zaczęło teraz. W sobotę było pobolewanie jak na okres, w środę wizyta i szpital.
Teraz już takich skurczy nie mam, brzuch się napina, ale to normalne do pewnej granicy. Dzisiaj wreszcie ruszę się chociaż na cmentarz, bo już dwa dni u mojej królewny nie byłam :-(
 
reklama
Laski byłam na zakupach i dokupiłam pare pajacyków, ręcznik z kapturkiem i sobie sweterek, wszystko w lumpku i za grosze. teraz z córa sortujemy ciuchy i mam samych pajaców 27 od rozmiaru wcześniaka do 3 m-ca a reszta po mniej więcej to samo. Zwariowałam ale wiekszość sie przyda:-) Na wadze mam -1kg bo ostatnio brak apetytu, teraz też ledwo wcisnęłam parę kęsów obiadu. Brzuch twardy i boli jak na okres. Chyba czas poodpoczywać.
 
Fiolka powiem Ci,że lepiej mieć naadwrażluiiwy słuch niż węch.,,, Mi większość ludzi i rzeczy hmmm... pprostu śmierdzi... a teraz w ciąży odczuwam to jeszcze gorzej, bo od razu mam ochotę wymiotować:eek:

Nathani wywal na zbity pysk... dla mnie to już jest przesada, ale znam to z autopsji, jak cała rodzina traktuje Twój dom jak hotel... my kiedyś mieszkaliśmy w nadmorskim kurorcie - od czerwca do września plus wszystkie przerwy w szkole - goście z rodziny:wściekła/y: My na wakacje wyjechać nie mogliśmy, bo rodzice też nie potrafili odmówić gościny:wściekła/y:
Później przeprowadziliśmy się do centrum, to też zatrzymywali się po 3-5 dni "przejazdem":wściekła/y: Doszło to tego, że rodzice musieli zacząć kłamać, że gdzieś wyjeżdżają, albo mają np. wesele z poprawinami... kilka razy ktoś miał pretensje nawet do nas, że ich nie ugościmy... co ja podsumowałam już jako prawie dorosła dziewczyna, że nasz dom to nie hotel... co poniektórzy się poobrażali, a co poniektórzy zrozumieli...
 
Witajcie,

Cos ostatnio nie moge spac. Dzisiaj od 7 juz nie spie.

Ja o wizytach gosci to chyba moglabym referat napisac. Od czerwca prawie nieprzerwalnie mielismy gosci w zeszlym roku to samo. W zeszlym roku mi to jakos nie przeszkadzalo ale w tym to juz mialam dosc.
Pomimo tego ze u mnie nadal lato to na szczescie wizyty juz sie skonczyly, bo sezon urlopowy dobiegl konca. Uff co za ulga.
Ale tak to jest jak sie mieszka w nad morzem gdzie przez cale lato jest pogoda a nawet dluzej i do tego rodzina i znajomi liczni. Jednak pomimo tych wizyt to jestem tutaj super szczesliwa i teraz nie wyobrazam sobie mieszkac gdzie indziej.
 
Witam dziewczyny

Jak samopoczucia dzisiaj?
Ja już się obudziłam ale jeszcze sobie poleże z godzinke. Pochmurno za oknem. Mąż na mecz pojechał więc do kościoła chyba nie pójdę bo troche się boje bez niego, bo od kilku tygodni zawsze mi słabo robi i musimy w połowie mszy wracać do domu, chyba pooglądam sobie msze w telewizji.
Pozdrawiam i miłej niedzieli życze ;-)
 
Witajcie,

Cos ostatnio nie moge spac. Dzisiaj od 7 juz nie spie.

Ja o wizytach gosci to chyba moglabym referat napisac. Od czerwca prawie nieprzerwalnie mielismy gosci w zeszlym roku to samo. W zeszlym roku mi to jakos nie przeszkadzalo ale w tym to juz mialam dosc.
Pomimo tego ze u mnie nadal lato to na szczescie wizyty juz sie skonczyly, bo sezon urlopowy dobiegl konca. Uff co za ulga.
Ale tak to jest jak sie mieszka w nad morzem gdzie przez cale lato jest pogoda a nawet dluzej i do tego rodzina i znajomi liczni. Jednak pomimo tych wizyt to jestem tutaj super szczesliwa i teraz nie wyobrazam sobie mieszkac gdzie indziej.

Powiem Ci że strasznie Ci zazdroszczę że mieszkasz w Hiszpanii . Mnie zawsze się marzył ten kraj do zamieszkania ..ehh...może kiedyś na stare lata jak dzieci "wyjdą" z domu kto wie :-) A tym samym nie dziwię się wizyt u Ciebie w okresie urlopowym. Szkoda że ludzie nie potrafią zrozumieć że ktoś jest w ciąży i szybko się męczy...

Ja z Młodym zjadłam śniadanie i zaraz idziemy na spacer z psem , a potem do teściów ...

Miłego dnia:happy2:
 
Hejka..

Ach te spanie widze, ze u prawie kazdej z tym problem:sorry2:

Tak Liwus tez sobie tak zawsze mysle, ze to wczesne i czeste wstawanie w nocy to takie proby przed karmieniem maluszka:tak:



Co do gosci, to ja mam takie same zdanie, zawsze chetnie przyjmuje gosci, ale nie teraz:sorry2: tydzien temu zrobilam ostatnia impresze urodzinowa dla malego i teraz juz koniec;-)
 
Dzień dobry,

Powiem Wam że do wczoraj gości lubiłam. I chyba dalej lubię ale bez zapraszania na obiad. Wczoraj się nieco wkopałam, zaproszenie było co prawda ode mnie ale myślałam, że mniej będę w kuchni stać ;) Tzn. każdy coś robił, ale jednak dla mnie to było za długo. Czułam że zaczyna mi się brzuch napinać, i po obiedzie, po deserku, po grach i tuż po ich wyjściu chyba dostałam skurcza :szok: Mówię chyba, bo nie wiem co to było do końca :-p ale oddychanie pomagało, choć jak tylko przestałam czuć ból to miałam brzuch twardy jak kamień po raz pierwszy :szok: i naszła mnie myśl, co by było, gdyby to było w pracy... Teraz mąż mi pomógł, a tam, czy ja bym w ogóle dała radę dojść do kanapy? Mam nadzieję, że mi się to nie powtórzy, przynajmniej na razie nie. Albo chociaż nie w pracy.

Dzisiaj u nas piękne słońce, ale tylko 15 st. Jednak w domu wydaje się gorąco, wakacyjnie. Mamy dziś leniwy dzień, obiad tylko do odgrzania, więc dziś leżę.

Ale miałam piękny sen... :rolleyes2: śniła mi się Maryśka :-D taka już ze 2-3 miesiące, najśliczniejsza na świecie i najpiękniej pachnąca :-D i taka malutka :rolleyes: Niech już ktoś zrobi grudzień :-D

Miłej niedzieli Wam :)
 
czesc dziewczyny,
u mnie to srodek nocy...wstalam do malej o 5, i teraz po 8 sie obudzila. stwierdzialm ze jak dzis wstane ja to wieczorem sie wczesniej poloze, zwlaszcza ze jutro wstac musimy o 3 nad ranem a ja normalnie o tej porze spac sie klade...
Tez mi sie cos zle spalo, ale mam nadzieje ze dzis padne jak kawka kolo 21.
 
reklama
Witam Lasencje :-)
Troche Was nadrobilam , ale co z tego jak to co nadrobie Wy dopiszecie na kolejnych stronach :-D A nie lubie tak czytać "od końca i wracac na początek" :-p
Dziś gości mamy :-) Trzeba zaraz ogarnąć coś:-D Wczoraj wywialo mnie na zakupy do carrefura :-D bo zobaczylam "vizir'a" 7kg za 39zl :-D A że się kończy to pojechalam :-) Na miejscu okazalo się, że nie ma 7kg... Za to kupilam 6kg z tym, że sensitive za 34zl :-D... Do następnej promocji gdzieś starczy :-D:-D I w sumie wykończyly mnie te zakuoy i nie mialam sily już ogarnąć :-D I musze Malą wykompać, bo wieczorem mieliśmy ale zasnęla na tacie :-D....
Pozdrawiam Wszystkie i Każdą z osobna :-) I caluje w Bebzolki :-)
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry