K
kami-30
Gość
hej Dziewczyny
Powracam po 4 dniach nieobecności (awaria netu 2 dni+ 2 dni zdalnego naprawiania dostępu przez techników). Cichutko tu na forum. U mnie forma kiepska zwłaszcza popołudnie i późnym wieczorem. cały dzień mnie mdli , wieczorem standardowo po obiadku wymioty
. Miałam nadzieję, że już mi miną , bo było chwilę spokoju ale niestety. Ratuje mnie trochę Rennie , pomaga jednak tylko na chwilę. Przy okazji odkryłam , że kiwi mogę jeść bez ograniczeń , gruszki w mniejszej ilości,świetnie sprawdza się ryż i kasza jaglana. Nie mogę za to mięsa gł. wieprzowego i nic smażonego . Zbyt ciężkie na żołądek. Kurczak z rosołu lub pieczony w piekarniku jeszcze jakoś ujdzie. Na początku lutego mam badania prenatalne (11-13 tydzień) trochę się obawiam ale cóż pojechać muszę.
Napiszcie jak radzicie sobie Wy z ciążą .
pozdrawiam Was Wszystkie serdecznie
Powracam po 4 dniach nieobecności (awaria netu 2 dni+ 2 dni zdalnego naprawiania dostępu przez techników). Cichutko tu na forum. U mnie forma kiepska zwłaszcza popołudnie i późnym wieczorem. cały dzień mnie mdli , wieczorem standardowo po obiadku wymioty
. Miałam nadzieję, że już mi miną , bo było chwilę spokoju ale niestety. Ratuje mnie trochę Rennie , pomaga jednak tylko na chwilę. Przy okazji odkryłam , że kiwi mogę jeść bez ograniczeń , gruszki w mniejszej ilości,świetnie sprawdza się ryż i kasza jaglana. Nie mogę za to mięsa gł. wieprzowego i nic smażonego . Zbyt ciężkie na żołądek. Kurczak z rosołu lub pieczony w piekarniku jeszcze jakoś ujdzie. Na początku lutego mam badania prenatalne (11-13 tydzień) trochę się obawiam ale cóż pojechać muszę.Napiszcie jak radzicie sobie Wy z ciążą .
pozdrawiam Was Wszystkie serdecznie
W poniedziałek wizyta u lekarza dopiero wtedy dostanę skierowanie na genetyczne i też się już boję:-( Pozdrawiam serdecznie
. Jeszcze trochę a będę jadła wyłącznie przecierki dla niemowląt:-).
. Jutro z okazji dnia babci mamy zamiar powiedzieć rodzicom a tego bardziej się boję niż rozmowy z dziećmi. Chociaż to trochę śmieszne, dorosła baba, przed 40 boi się swoich rodziców, niestety znam ich zdanie, dla nich więcej niż 2 dzieci to już patologia jakaś:-( ..... Koniec marudzenia, tak mnie jakoś naszło, my się cieszymy więc nic innego oprócz zdrowego maleństwa nie jest ważne. Pędzę robić obiad.